Co dalej?
Dalszy ciąg batalii o klub Le Madame odbywa się w urzędzie miasta Warszawy. Do całej sprawy aktywnie włączyli się radni SDPL, w szczególności przedstawicielka Socjaldemokracji Polskiej w Radzie Warszawy - Magdalena Rogozińska.
Od kilku dni wraz z innymi radnymi SDPL prowadzę szereg rozmów z Warszawskimi urzędnikami, szczególnie z wydziałem lokalowym miasta i z vice przewodniczącym rady miasta - mówi Rogozińska. Wysłałam też osobny list do prezydenta Kaczyńskiego.
Uchwała rady Warszawy o tym, żeby każdy lokal należący do miasta podlega procedurom przetargowamym jest stosunkowo świeża, ma zaledwie dwa miesiące. Mogą z niej być wyłączone organizacje typu non profit. Niestety Le Madame nie jest taką organizacją Trochę mnie śmieszy argumentacja niektórych urzędników, że po przetargu klub napewno zostanie w tych samych rękach. Podejrzewam, że po tej całej sprawie ceny jakie zostałyby ewentualnie zaproponowane przez potencjalną konkurencję w przetargu będą bardzo wysokie,.
Prezydent Kaczyński ma w ręku wszystkie uprawnienia które mogłyby uratować ten klub i nie dopuścić do przetargu i to właśnie Lech Kaczyński jest w całej tej sprawie najważniejszym decydentem - podkreśla radna SDPL.
Czy Lech Kaczyński ocali Le Madame, czy też okaże się wrogiem kultury ? O tym dowiemy się w ciągu miesiąca - dodaje Łukasz Pałucki, który pośredniczy w kontaktach pomiędzy SDPL a klubem.
(informacja nadesłana)