Odwołana kampania przeciw homofobii
Miała być akcja na dużą skalę, ulotki pod hasłem "Miłość niejedno ma imię", walentynkowe gadżety i zdjęcia zakochanych inaczej w kartonowych sercach. Mowa o walentynkowej akcji działaczy Kampanii przeciw Homofobii (to uprzedzenie; niechęć połączona nawet z agresją, wobec gejów i lesbijek), którą zapowiedzieli wczoraj na godz. 13.30 pod Bunkrem Sztuki. Punktualnie zlecieli się dziennikarze i fotoreporterzy, chętni, by ich nieco zbulwersować, ale musieli obejść się smakiem. Pomarzli z godzinę i odeszli z niczym. Szefowie Kampanii, pytani później, dlaczego zbojkotowali własną akcję, nie potrafili nic powiedzieć, a jedynie odsyłali do... organizatorów, czyli do siebie samych. Kilka dni temu Federacja Zielonych zwołała manifestację poparcia dla prześladowanej przez LPR artystki Doroty Nieznalskiej. Tam też dziennikarze grzecznie przybyli, ale zabrakło organizatorów. Czy to jakaś nowa moda?
(Gazeta Wyborcza)
Nasz portal nie otrzymał informacji ani o organizowaniu akcji ani o jej odwołaniu.
KPH to organizacja, która bardzo wiele osiągnęła i niewątpliwe należą się jej za to słowa uznania. Niestety współpraca z mediami to coraz większy problem Kampanii.