Strona główna Aktualności Społeczność
Profile Grupy Przewodnik Wydarzenia Wsparcie
Ogłoszenia
Towarzyskie Pokoje i mieszkania Praca Ogłoszenia drobne Edukacja Pozostałe Dodaj
Queeroteka
Książki Filmy i seriale Quizy Patronat Queer.pl
Magazyn
Artykuły Galerie Tematy Tagi
Kontakt Reklama Regulamin
Queer.pl Portal osób LGBT+
Menu
Logowanie Rejestracja
TOP Sport LGBT Profile i ogłoszenia Marsze Równości 2026 Kino LGBT Coming out
Czwartek, 21.08.2003, Aktualizacja: Czwartek, 02.04.2026

Prawosławny papież z epoki kamienia łupanego

Podziel się Tweetnij Skomentuj (7)
Podziel się Tweetnij Skomentuj (7)

Homoseksualizm jest przeciwny naturze

Problem wyświęcania homoseksualistów na księży w ogóle nie powinien być dyskutowany - uważa papież Szenuda III - zwierzchnik Koptyjskiego Kościoła Prawosławnego. Opinię taką wyraził on w przesłanym do brytyjskich księży koptyjskich orędziu - zatytułowanym: "Homoseksualizm i Kościół".
"Przede wszystkim homoseksualizm jest przeciwny naturze - podkreśla patriarcha Szenuda. - Współżycie seksualne dopuszczalne jest jedynie w małżeństwie, między mężczyzną a kobietą, mężem a żoną. Wszystko inne jest anormalne i przeciwne naturze". Wskazuje na to, wyrażna nauka zawarta w Ewangelii, gdzie Chrystus jasno określa, że od początku Bóg stworzył ludzi - mężem i żoną.
Papież Szenuda przypomina także, że zarówno w Starym, jak i Nowym Testamencie znaleźć można zdecydowane potępienia aktów homoseksualnych i ostrzeżenie, że ci, którzy się ich dopuszczają - nie osiągnął Królestwa Niebieskiego.
Zdaniem Szenudy - Bóg w czasach współczesnych daje homoseksualistom szansę na nawrócenie. Jedną z nich jest - paradokslanie AIDS, która zabija ludzkie ciało powoli, ale ... daje szansę nawrócenia się do nieskończonej Boskiej Miłości. Niestety wielu z niej nie korzysta - zwraca uwagę koptyjski patriarcha.
Akceptacja homoseksualizmu jest również czynem sprzeciwiającym się dobremu imieniu chrześcijaństwa - podkreśla Szenuda i dodaje, że - według niego homoseksualizm sprzeciwia się również tajemnicy Kościoła. "Co możemy powiedzieć o odnowie życia, przemianie życia przez chrześcijaństwo - jeśli takie zjawiska istnieją wewnątrz Kościoła?" - retorycznie pyta Szenuda i dodaje jeszcze jedno dramatyczne pytanie: "Co ludzie będą mówić o chrześcijaństwie, jeśli takie rzeczy dzieją się w Kościele?".
Zdaniem zwierzchnika Kościoła koptyjskiego, homoseksualiści mogą mieć tylko jedno prawo w kościele. Jest nim, prawo do pokuty.
Sam pomysł wyświęcania homoseksualistów na kapłanów jest, co wyraźnie podkreśla papież, sprzeczny ze wszystkim co Święta Tradycja uważa za prawosławne. Co więcej, zdaniem Szenudy, kapłani homoseksualiści nie mieliby najmniejszego moralnego autorytetu. "Jeśli on nie jest w stanie sam siebie kontrolować, to jakby mógł wzywać do tego innych. Jeśli nie znalazł pokoju i piękna w świętym życiu - to jak może zachęcać do niego innych?" - wskazuje papież i dodaje, że w ustach takiego duchownego chrześcijaństwo przekształciłoby się tylko w teorię, albo co gorsza fantazję.
Szenuda odrzuca również przekonanie, że homoseksualizm jest miłością między dwoma mężczyznami. "Miłość musi być duchowa, musi być czysta. Kochamy innych w czystości. Kochamy ich w Duchu. I miłość do innych nie może sprzeciwiać się miłości do Boga (...) Kochamy w Panu - nie przeciwko Niemu. Miłość homoseksualna nie jest więć miłością, ale pożądaniem (...) Słowo miłość nie może być użyte do takich związków, bowiem w Ewangelii napisane jest, że Bóg jest miłością (...) Czy miłość może być destrukcją? Jeśli ktoś kocha drugiego człowieka, to czyż może chcieć jego zguby w życiu doczesnym i wiecznym?" - podkreśla papież koptyjski.
Patriarcha podkreśla również, że nawet jeśli homoseksualizm jest wrodzony (choć sam tak nie uważa), to fakt ten nie usprawiedliwia jego akceptacji przez chrześcijan. Nie mają oni prawa do powiedzenia homoseksualiście, że jego postępowanie jest odpowiednie i moralne, akceptowalne przez Kościół, ale powinni się za niego modlić, wspomagać go duchowo i medycznie, a przede wszystkim ofiarowywać mu pojednanie z Bogiem i przypominać, że homoseksualista - uprawiający akty homoseksualne - nie może wejść do Królestwa Bożego.

Kosciol.pl
OCEŃ ARTYKUŁ
Podoba mi się (0)
Nie podoba mi się (0)
Komentarze (7)
HEJT STOP!Zapoznaj się z warunkami dodawania komentarzy
Komentuj
Moja ikona
Dodaj komentarz
Komentarz od osoby niezalogowanej pojawi się po akceptacji moderatora.
Dozwolone znaczniki (BBCode):
[b], [i], [u], [url], [url=], [mail], [mail=], [color=], [code], [quote]
Ikona
26.08.2003 18:22 Adam
Oj, Panie Arku. Myli Pan Kościoły wschodnie z katolickimi pasożytami, które Watykan zainstalował przy każdym z nich. Istnieją Kościoły koptyjsko-katolicki, ormaińsko-katolicki itp., które zostały założone, aby przyciągnąć do Rzymu wiernych starożytnych kościołów wschodu. Papiestwo posługiwało się przy ich teworzeniu przekustwem, intrygami politycznymi i Bóg wie jakimi jeszcze podłościami. A co do świeckiej historiografii - w krajach katolickich niestety ciąży ona do katolickiej wizji historii Kościoła. Tak to juz jest, a szkoda.
cytuj zgłoś 0 0
Ikona
23.08.2003 20:36 Bartuś
Jeśli miłość boga, jast taka sama jak jego, to wole sobie strzelić w łeb, nie chce takiej miłości. A tak poważniej, mój chłopak, chsześcijanin o wielkim sercu, twierdzi że Bóg kocha wszystkich ludzi bez względy na ich postępki, a hjego miłość jest bezgraniczna.
cytuj zgłoś 0 0
Ikona
23.08.2003 13:01 arek
Termin katolikos (=powszechny) występuje w obydwu credo IV-wiecznych, więc jako żywo "kościół katolicki" istnieje od starożytności. Z resztą jeśli byłoby być inaczej, to od którego momentu stał się katolicki i co takiego zrobił, że odszedł od chrześcijaństwa na rzecz katolicyzmu? Proponowane niekiedy w literaturze popularnej cezury 1517 roku nic nie rozstrzygają, bo ż a d n a zmiana teologiczno-doktrynalna za nimi nie stała. Zarzucając mi błąd i konfesyjną wizję historii (do tej pory nawet nie myślałem, że na historii i filologii klasycznej Uniwersytetu Warszawskiego panuje konfesyjna wykładnia dziejó kościelnych) nie określił Pan wersji - Pana zdaniem - poprawnej początów katolicyzmu.
W czym, jeżeli nie w schizmie, są katolicy i prawosławni?. Co ciekawe: i jedna i druga strona zainteresowana używa tego właśnie terminu i robi to poprawnie, zaś ja używając go - podobno - błądzę. Jaki inny termin, według Pana, oddałby istotę tej sytuacji z gruntu eklezjastycznej (chociaż mającej też wymowę stricte historyczną, polityczną, finansową etc.), jeżeli nie schizma? Nie jest to obecnie słowo obraźliwe, jedyny problem ze schizmą to określenie strony, która się wyłamała rozpoczynając stan schizmy. Ale to nie mój problem, niech rozstrzygają to sami zainteresowani, jeżeli im się ewentualne ustalenie do czegoś przyda.
W przypadku kościołów wschodnich nigdy nie miała miejsce schizma, miały natomiast miejsce herezje (może znowu złe słowo na określenie sytuacji eklezjologicznej?. Ewentualną refutację prosiłbym zaopatrzyć w propozycję lepszego terminu oddającego istotę tej sprawy), wszyskie (poza nestorianizmem) "wygaszone". Trudno wymierzyć doktrynalną bliskość kościołów wschodnich do katolicyzmu i prawosławia. Sam Pan z resztą przyjmuje, że że nie są to prawosławni. Zapewne nie są to też katolicy, przecież katolikom doszły w XIX wieku nowe dogmaty, na pewno nie do przyjęcia dla kościołów wschodnich. Problem w tym, że kościoły wschodnie hierarchicznie nie podlegają kościołom prawosławnym (w przypadku negacji ponownie proszę o podanie przykładów), zaś n i e k t ó r e podlegają kościołowi katolickiemu, niekiedy nawet w ramach jednej metropolii (tak było aż do ustalenia sieci tymczasowych administracji apostolskich w Polsce po drugiej wojnie światowej z kościołem ormiańskim na terenach dawnej archidiecezji lwowskiej). Do dziś patriarchowie składają rzymskiemu papieżowi homagium. Znani mi papirologowie opracowujący znaleziska ze słynnego stanowiska archeologicznego w Naqlun, opuszczonego klasztoru będącedo własnością kościoła koptyjskiego, referowali mi rozmowę z Jego Świątobliwością Szenudą sprzed siedmiu lat, w której JŚ bardzo ciepło wypowiadał się o kontaktach z kościołem katolickim.
cytuj zgłoś 0 0
Ikona
22.08.2003 16:02 Adam
Arku, niestety jesteś w błędzie. Większość koptów nie ma nic wspólnego z katolicyzmem. To prawda, że należą oni do starożytnych kościołów Wschodu(nazywano ich kiedyś monofizytami), ale bliżej im do prawosławnych niż do rzymskokatolików. Ponieważ w ostatnich latach prawosławni dogadali się z nimi w kwestiach doktrynalnych, dlatego nazwa "prawosławni" na określenie koptów, choć będąca uproszczeniem jest dopuszczalna.
A poza tym, cóż to za określenie "są w schizmie"! Przecież w starożytności nie było jeszcze katolicyzmu, więc koptowie nie mieli się od kogo "odłączyć". Zwroty, których używasz nie mają nic wspólnego z rzetelną historiografią, ale bliżej im do konfesyjnej, rzymskokatolickiej wizji historii.
cytuj zgłoś 0 0
Ikona
22.08.2003 11:20 Joanna G.
bardzo się cieszymy, że publikujecie nasze informacje. Jednocześnie przypominamy, że prawo autorskie wymaga podania autora i źródła powyższych (w tym wypadku www.kosciol.pl)

Pozdrowienia

Joanna
cytuj zgłoś 0 0
Ikona
21.08.2003 16:46 arek
Kościół koptyjski nie jest kościołem prawosławnym, tylko jednym z kościołów wschodnich, obok chaldejskiego, ormiańskiego i innych. Wywodzą się one wprost z kościołów istniejących tam w starożytności i mimo, że niekiedy różnią się doktrynalnie od katolików (występuje zgodność na poziomie pisteuo/credo nicejskiego), nie zerwały więzi z katolicyzmem, nie są też w schizmie, jak od XI wieku prawosławie. W prawosławiu nie ma papieża (inaczej prawosławni byliby katolikami!), honorowe przewodnictwo nad autokefalicznymi ("samo-" czy " własnogłownymi") kościołami ortodoksyjnymi ("prawosławnymi") sprawuje patriarcha Konstantynopola i tylko on, chociaż też błednie, bo w rażącym uproszczeniu, może być nazywany "prawosłanym papieżem".
Redakcji może się to wydawać drobiazgiem, ale to rażący błąd. Proszę i pilne przeredagowanie tytułu i kilku wyrazów w artykule. Jeżeli już na tych łamach pisze się tyle o chrześcijaństwie (a to taka nudna religia...), to niech się chociaż pisze poprawnie. Chociażby dla uniknięcia wrażenia, że się nie wie, o czym pisze.
Poza tym Inna Strona jest - według mnie - bardzo dobra.
cytuj zgłoś 0 0
pepelotta
21.08.2003 15:42 pepelotta (40) podlasie
"Bóg w czasach współczesnych daje homoseksualistom szansę na nawrócenie. Jedną z nich jest - paradokslanie AIDS, która zabija ludzkie ciało powoli, ale ... daje szansę nawrócenia się do nieskończonej Boskiej Miłości. Niestety wielu z niej nie korzysta" jaka szkoda, wiec moze wszyscy, jak jeden mąż wstrzykniemy sobie wirusa do krwii i wstrzykną go sobie nasi ojcowie, i nasze matki, i bracia, i siostry również go sobie wstrzykną, a potem wszyscy, jak jeden mąż, stojąc w szeregu śmierci, doznamy duchowego odkupienia i zaznamy Bożej Miłosci oraz Prawdy! nie obawiajcie się! szykujcie już swoje nagrobki - czas zainwestowac w Przyszłość!
cytuj zgłoś 0 0
Autor
Redakcja Queer.pl
Pierwszy polski portal ludzi LGBT
TAGIWięcej
AIDS chrześcijaństwo dogmatyka duchowieństwo etyka Homoseksualizm i Kościół kapłaństwo Koptyjski Kościół Prawosławny nawrócenie pokuta Polityka prawosławie Społeczeństwo Szenuda III Wielka Brytania
Powiązane
Obraz Piątek, 24.06.2016 Wielka Brytania opuszcza Unię Europejską Obraz Czwartek, 16.10.2003 Anglikanie debatują o gejach Wtorek, 26.03.2002 Kościelna nagonka na gejów odtrąbiona Obraz Wtorek, 07.01.2020 Bosak: osoba homoseksualna mogłaby należeć do Ruchu Narodowego Obraz Środa, 30.01.2019 Wielka Brytania: do 2030 roku osiągniemy zerowy procent zakażeń HIV
Inne tematy
Eurowizja 2026: największy bojkot w historii wydarzenia od 1970 roku. Kto i dlaczego odwrócił się od konkursu? Sobota, 16.05.2026 Eurowizja 2026: największy bojkot w historii wydarzenia od 1970 roku. Kto i dlaczego odwrócił się od konkursu?
Prezydent Nawrocki zapowiada weto ws. ustawy o statusie osoby najbliższej. Będzie projekt prezydencki? Czwartek, 28.05.2026 Prezydent Nawrocki zapowiada weto ws. ustawy o statusie osoby najbliższej. Będzie projekt prezydencki?
Minister Kierwiński o parach jednopłciowych: "będą korzystać z większości praw, które mają wszyscy polscy małżonkowie" Wtorek, 19.05.2026 Minister Kierwiński o parach jednopłciowych: "będą korzystać z większości praw, które mają wszyscy polscy małżonkowie"
Kontakt Reklama Regulamin
Social media
Polub na Facebooku Obserwuj na Twitterze Instagram WhatsApp
© 1996-2026 Queermedia.pl, ISSN 2299-9019 Polityka prywatnościUstawienia prywatnościPrzerwij abonamentOdstąpienie od umowy







🌈
Odkryj więcej na Queer.pl
Zalogowani użytkownicy mogą oglądać zdjęcia innych osób, zakładać profile, komentować artykuły i oceniać filmy.
Dołącz do nas Zaloguj się