Dewianci lub specyficznie chorzy i ich prawa
Spory skandal obyczajowy wywołała w Brzesku wypowiedź burmistrza tego miasta o gejach. Jan Musiał (foto) stwierdził, że gejów należałoby usuwać z bardziej eksponowanych stanowisk.Na internetowej stronie urzędu burmistrz napisał m.in. że "stowarzyszenia dewiantów, czy jak by ich nazwać specyficznie chorych, nie powinny zajmować eksponowanych stanowisk w zdrowym społeczeństwie". To stwierdzenie natychmiast spowodowało prawdziwą burzę. "Takich słów burmistrz po prostu nie powinnen mówić bo w ten sposób łamie prawo" - podkreśla Robert Biedroń z ogólnopolskiej Kampanii Przeciw Homofobii. Powołuje się przy tym na art. 32 Konstytucji zabraniający dyskryminacji również z powodu orientacji seksualnej. "Burmistrz nie powinien był nigdy zdradzić swoich poglądów" - dodaje. Sam burmistrz Jan Musiał nie myśli o rezygnacji. W rozmowie z naszym reporterem przyznał jednak, że posunął się za daleko. "Nie chciałem nikogo urazić. Chodziło mi o to, że stowarzyszenia tego typu nie powinny się afiszować. Obserwujemy parady gejów czy małżeństwa homoseksualne - to jest dla mnie dziwne. Ale nie mam poglądów dyskryminacyjnych" - dodaje Musiał. Burmistrz Brzeska zapewnia, że oficjalnie na stronie internetowej miasta przeprosi za zbyt ostre słowa.
(Radio Kraków)
burmistrz_(at)_brzesko.pl
wszelkie opinie i uwagi sa bardzo mile widziane :-)
Hahaha. Czy ten czlowiek rozumie co mowi? Szerzenie nienawisci to "niedyskryminacja"?