Blog geja z Iraku sieciowym hitem
Sieciowy pamiętnik - czyli blog - spisywany przez tajemniczego geja mieszkającego w ogarniętym wojną Iraku budzi od dłuższego czasu ogromne zainteresowanie na całym świecie. Strona ma adres http://dear_raed.blogspot.com a jej autor przybrał pseudonim Salam Pax - czyli "pokój-pokój". Zapisku na blogu, którego treścią są refleksje na temat wojny, opisy, spostrzeżenia i komentarze czytane są codziennie przez dziesiątki tysięcy osób. Tożsamość Salam Pax jest nieznana. Można się jedynie domyślić, że ma około trzydziestu lat, jest architektem i mieszkał długo w Europie.
"Każdy kto mógł uciekł z Iraku - nie tylko z powodu represji. Cała nasza inteligencja siedzi zagranicą. Tu nie można żyć i nie można przeżyć" - brzmi jeden z zapisków. "Amerykanów nie witają żadne wiwatujące tłumy. Ludzie siedzą w domu i mają nadzieję że bomby nie spadną im na głowy". "Domy w pobliżu pałacu Saddama są bez okien, drwi są strzaskane przez fale wybuchów. Zawaliły się niektóre dachy. To chyba można nazwać celowym zniszczeniem? Czy to jest w porządku? Jak to możliwe, że co którzy przynoszą demokrację dla Iraku urządzają tu piekło? Nikt sią nie interesował Irakiem - przez długie lata. I nagle ludzie zdecydowali dać nam demokrację przy pomocy bomb? Nie - dziękuję!" - pisze w swoim blogu Salam Pax.
Blog Irakijczyka jest tak popularny, że wyszukiwarka Google spontanicznie umieściła ją na samym szczycie listy. W ubiegłym tygodniu, http://dear_raed.blogspot.com przeniesiona została na serwer o większej przepustowości. Pojawiły się plotki, że Salam Pax jest amerykańskim lub izraelskim agentem. Próbowano sprawdzać logi komputera i okazało się, że ślad prowadzi rzeczywiście do Iraku. W miniony poniedziałek, autor zaprzestał aktualizacji, ale w piątek pojawił się znów, tłumacząc że nie miał dostępu do sieci.
(TJ)