Berliński festiwal filmowy był wydarzeniem żywo komentowanym w polskiej prasie codziennej. Daremnie jednak można było szukać informacji o wyróżnieniu, przyznanym na dzień przed uroczystością rozdania berlińskiej nagrody filmowej - "Niedzwiadka". Cztery tysiące osób śledziło w berlińskim Tempodromie w miniony piątek drugie w historii rozdanie nagród za najlepsze filmy o tematyce gej&le, czyli "Teddy". Wśród gości honorowych znalazł się naturalnie nadburmistrz Berlina Klaus Wowereit (na fotografii podczas wygłaszania mowy powitalnej). W części artystycznej wystąpiła dawno nie słyszana piosenkarka Amanda Lear.
Główną nagrodę otrzymał meksykański film "Tysiąc obłoków" (Mil Nubes...) o bolesnym procesie jaki przechodzi nastolatek gdy odkrywa swą tożsamość seksualną . Najlepszym filmem dokumentalnym okazał się "Sam wśród heteryków" Jochena Hicka, opowiadający o życiu gejów na niemieckiej prowincji. "Teddy" za najlepszy film krótkometrażowy otrzymał norweski obraz pod tytułem "Cenne chwile". Opowiada on historę zduszonej w zarodku miłości dojrzałego mężczyzny i piętnastoletniego chłopca z sierocińca, którzy poznali się przez ogłoszenie.
Gabriela Ruszkowska-Meier - Berlin