Senat przegłosował, teraz już tylko izba niższa
Zgodnie z oczekiwaniami, belgijski Senat, izba wyższa Parlamentu tego kraju, przegłosowała w ubiegły czwartek projekt ustawy o małżeństwie homoseksualnym. Stosunek głosów wyniósł 46 do 15. Belgia jest zatem drugim po Holandii krajem, w którym geje będą mogli zawrzeć prawdziwy związek "na całe życie".
Ustawa przyznaje partnerom gejowskiego związku identyczne prawa i przywileje (ale także obowiązki), jakimi cieszą się małżeństwa heteroseksualne - z wyjątkiem prawa do adopcji dzieci. A zatem lesbijki, wychowujące własne dzieci, nie będą mogły podzielić się odpowiedzialnością z ewentualną partnerką, co niesie ze sobą skutki nie tylko prawne, ale także podatkowe.
Ustawę musi jeszcze zatwierdzić izba niższa Parlamentu. Premier Belgii, Guy Verhofstadt powiedział już w ubiegłym roku, że "nastawienie społeczeństwa do obyczajowości uległo zmianie i nie ma żadnego powodu, dla którego należałoby wzbraniać gejom i lesbijkom prawa do zawarcia związku małżeńskiego". Słowa te spotkały sią z głośnym aplauzem miejscowej organizacji "Rainbow" (Tęcza). Gejowskie małżeństwa otwarte będą dla wszystkich chętnych - także cudzoziemców.
(TJ)