Terapia dla zahamowanych siusiaczy
Aż sześć procent mężczyzn cierpi na wstydliwą i uciążliwą dolegliwość: nie mogą korzystać z pisuaru w publicznej toalecie w obecności innych mężczyzn. Kiedy tylko ktoś obcy znajdzie się w zasięgu wzroku (albo słuchu), opada ich dziwne uczucie i za żadne skarby świata nie potrafią się wysiusiać. Grupa niemieckich naukowców zbadała przyczyny tych zahamowań, a ich ofiarom oferuje terapię.
Philipp Hammelstein, psycholog z uniwersytetu w Düsseldorfie tłumaczy, że zaburzenie, jakim jest niemożność oddania moczu w obecności obcej osoby nazywa się "paruresis" i jest tak zwaną "fobią socjalną". Dotyka ona w ponad 90% mężczyzn. Zaburzenie powstaje najprawdopodobniej w okresie dojrzewania, a jego przyczyną są "wstydliwe doświadczenia". Najczęściej, młodzi chłopcy nie przeżywają świadomie przełomowej chwili, kiedy powstaje bariera - mówi Hammelstein. Może ona być później bardzo kłopotliwa. Osoby dotknięte paruresis unikają przebywania w miejscach publicznych, izolują się a nawet wpadają w depresję.
Terapia polega na przyzwyczajaniu pacjentów do korzystania z publicznych toalet. Muszą pić dużo płynów, a podczas oddawania moczu obserwować swoje reakcje.
(TJ)
- Zamknąć oczy i pomyśleć o wodzie jak kapie. Lub dźwięk płynącej rzeki,
- Jeśli mamy kolo toalety zlew z kranem to powoli odkręcić i zamoczyć rękę,
- śmiech też może powodować szybkie oddawanie moczu. Także pomyśleć o czymś śmiesznym,
- nie próbowałem metody z gwizdaniem ale niby też skuteczne.
W domu łatwo oddajemy mocz ze względu na przyzwyczajenie, bezpieczeństwo. Nawet nie przeszkadza bliska osób, bo się do niej przyzwyczailiśmy. Także w miejscach publicznych proszę zastosować takie metody. Bo generalnie wszystko dzieje się w psychice.
Mam nadzieję, że pomogłem .