"Stosunki jednego dobrego muzułmanina z drugim"
Najbardziej opiniotwórcza amerykańska gazeta Time Magazine opublikowała w poniedziałek zdumiewającą wypowiedź. Związany z afgańskimi talibami Pakistańczyk Khizar Hayat powiedzieć miał, że utrzymywał stosunki seksualne tak zwanym "amerykańskim talibem" - Johnem Walkerem Lindhem (foto). Zwerbowany przez Hayata Walker Lindh ujęty został podczas walk z fundamentalistycznym reżymem afgańskim i jego sprzymierzeńcem, terrorystą Osamą Ben Ladenem i skazany na 20 lat więzienia.
Time Magazin ma renomę publikacji bardzo wiarygodnej. Tymczasem, Pakistańczyk, żarliwie zaprzecza. Co się kryje za całą tą historią? - zastanawiają się amerykańscy dziennikarze. We wtorek, Hayat powiedział w wywiadzie dla CNN że "nigdy nie miał takiego związku. Był on raczej tego rodzaju, jaki jeden dobry muzułmanin powinien mieć z drugim". Zaprzeczają też adwokaci Walkera Lindha.
Odpowiedź Hayata niczego nie wyjaśnia, ale pozwala wiele zrozumieć. Religia muzułmańska przewiduje za grzech "sodomii" i zdrady małżeńskiej karę śmierci. Gdyby zatem Hayat przyznał się do uprawiania gejowskiego seksu z Walkerem Lindhem, musiałby (jako dobry muzułmanin) umrzeć dwa razy. Jest on bowiem żonaty i ma czwórkę dzieci.
Tyle - teoria. Praktyka jest zupełnie inna. Powszechnie wiadomo, że homoseksualizm jest w świecie arabskim szeroko rozpowszechniony. Także inne zakazy religijne traktowane są z przymrużeniem oka. Czy można zatem wysnuć tezę, że młody Amerykanin został ofiarą seksualnego pożądania? Niezbadane są ścieżki Allaha...
Marek Romiszewski - Miami
Wiekszosc mezczyzn ma swoj pierwszy stosunek z innym mezczyzna, ale to dlatego, ze z kobieta wolno mu dopiero po slubie. Kobiety, ktora nie jest dziewica nikt nie zechce. Ale to nie znaczy ze sa oni homoseksualistami, to forma wyladowania napiecia seksualnego, potem sie zenia i... sp przeciw homoseksualizmowi:)))
ramzes:)