Mają prawo do widzenia!
Dyskryminacja gejów niekoniecznie musi mieć formę czynnej napaści. W 99 procentach przypadków dyskryminacja polega na odmowie przyznania osobom homoseksualnym pełni praw obywatelskich, a dyskryminującym jest najczęściej... państwo. Dotkliwość dyskryminacji, stosowanej nagminnie przez państwo odczuć można dopiero wówczas, gdy znajdziemy się w sytuacji wyjątkowej. Na przykład - za kratami więzienia.
W krajach takich jak Polska, w których partnerstwo gejowskie nie jest uznawane, osoba odsiadująca wyrok ma prawo do widzeń. Członkowie rodziny traktowani są jednak inaczej, niż osoby obce. Zaś dla administracji więziennej, partner w związku gejowskim jest obcy - nawet, jeśli spędził z skazanym większość życia.
Od kilku dni, w Anglii i Walii, władze więzienne stosują nowe przepisy, w których partnerzy odsiadujących tam karę gejów traktowani są na równi z rodziną. Szef służby więziennej, Martin Narey powiedział, że ułatwienia mają zapewnić przetrwanie związku w trudnym okresie rozłąki i polegają na tym, że prawo do widzenia cofnąć można tylko w wyjątkowych przypadkach. Jeśli zaś obaj partnerzy odsiadują karę - mają prawo do widzeń "wewnętrznych".
Z takich właśnie drobnych ułatwień buduje się tolerancję - której w Polsce ewidentnie brak. I trudno znaleźć usprawiedliwienie dla tego stanu rzeczy.
(KM)