Nienawidził siebie samego
Młodziutki chłopiec w amerykańskim stanie Teksas zamordował 14-latka, z którym utrzymywał stosunki seksualne, ponieważ nie mógł znieść myśli, że jest gejem. Wiadomość tę przyniosły amerykańskie portale. Jon Paul Marsh, który niedawno skończył 17 lat oskarżony został o pobicie z skutkiem śmiertelnym Nathana Mayorala 20 marca tego roku. Podczas śledztwa zeznał, że pochodzi z rodziny, w której homoseksualizm jest potępiany. Chłopak sam określał się mianem "zboczeńca". Podczas odczytywania zeznań na sali sądowej, ojciec Jona głośno płakał. Jego matka powiedziała, że w domu toczyły się rozmowy o homoseksualizmie, lecz rodzice nic nie wiedzieli o związku, jaki łączył Jona z wrażliwym i delikatnym Nathanem.
Ojciec ofiary, Tony Mayoral powiedział prasie że "nie wierzy, że jego syn dobrowolnie oddawał się praktykom homoseksualnym. Nathan lubił dziewczyny i miał przyjaciółkę ". Jednak niezależnie od tego, czy jest to prawdą czy nie "kocha go tak samo jak przedtem".
Zabójca został zwolniony do domu za kaucją wysokości 75 tysięcy dolarów. Wyrok spodziewany jest niebawem.
Ludzkiej ignorancji w kwestiach seksualności i tragedii, do jakich doprowadza niewiedza i ślepota, nie jest w stanie ocenić żaden sąd świata.
(PS)