Naukowcy na śladach wirusa HIV
Belgijscy naukowcy podejrzewają, że już 300 lat temu ludzie umierali na AIDS. Najprawdopodobniej w XVII wieku doszło do pierwszej infekcji wirusem HIV.
Pochodzenie wirusa stanowi w dalszym ciągu jedną z największych zagadek medycyny. Naukowcy zgodni są w zasadzie, że nosicielami wirusa są szympansy. Nie wiadomo jednak gdzie, kiedy i w jakich okolicznościach mogło dojść do zarażenia pierwszego człowieka, który był źródłem epidemii. Dotychczas podejrzewano, że infekcja mogła rozprzestrzenić się w latach 50-tych naszego stulecia podczas przeprowadzanych w Afryce masowych szczepieniach przeciwko polio. Najwidoczniej - czego nikt nie wiedział - to właśnie szczepionka zawierała wirusa. Z kolei naukowcy belgijscy sądzą, że wirusem zarazili się Afrykańczycy, spożywający mięso szympansów. W Afryce doszło w ostatnich kilkudziesięciu latach do mega eksplozji demograficznej. Powstały wielkie miasta, do których ściągają ludzie z ogromnych obszarów. Niegdyś, poszczególne plemiona żyły w izolacji, nie mając z sobą kontaktu. Obecnie ludzie mieszkają stłoczeni w milionowych aglomeracjach.
W minionych 20 latach na AIDS zmarło prawie 22 miliony ludzi.
(PS)