Znany norweski polityk przyznaje się publicznie do swojego homoseksualizmu.
Norwegia ma swoją sensację. Jeden z najbardziej znanych polityków, Per-Kristian Foss, od dwudziestu lat członek najwyższych władz Partii Konserwatywnej, przyznał publicznie, że jest gejem. Okoliczności tego coming out nie mogły być bardziej spektakularne: Foss wygłosił niezwykle emocjonalne i osobiste przemówienie podczas zjazdu konserwatystów w Oslo. "Nie mogłem tak dłużej żyć – mówił norweski polityk – nikt w naszym kraju nie powinien się wstydzić swej orientacji seksualnej. Chciałbym podziękować memu przyjacielowi, który zawsze był dla mnie podporą w trudnych momentach". Premier Norwegii, Kare Willoch, powiedział, że krok, na jaki zdecydował się Foss, jest niezwykle waży dla życia politycznego kraju.
Wyznania Fossa nie miały żadnego negatywnego wpływu na jego dalszą karierę. Ogromną większością głosów wybrany został przewodniczącym.
Dopisek redaktora: CHCĘ DO NORWEGII!!!!!
(JS)