Gejowski normcore! Dużo seksu, mało stosunków.
Rzecz dzieje się w Polsce i Anglii – tu i teraz. Bohater powieści wyznaje zasadę, że miłość to więzienie, a poszukiwanie tego jedynego to bzdury natchnione duchem ideologii monogamicznego życia. Poznacie go, jak dzieli się sobą, nawet jeśli nie ma na to ochoty. Jednocześnie ugania się za zwyczajnym szczęściem i wolnością, bo myśli, że to najważniejsze w życiu. Polubicie go, chociaż czasem będziecie mieli ochotę go odlubić.