logo Queer.pl Dawniej Innastrona.pl
23.01.2018    STARTSKLEPKONTAKT

...
0
0
0
Książki

Zabójstwo Buziaczka

Zamordowany Buziaczek – albo inaczej Panienka Fevzi – był kiedyś uwikłany w niezwykły romans. Kto i w jakim celu popełnił zbrodnię? W kręgu podejrzanych jest gospodyni domowa, dziwna dziennikarka, hipnotyzer amator i członek pewnej bardzo konserwatywnej partii…

Mehmet Murat Somer prowadzi nas za swoim bohaterem, jedynym w historii literatury kryminalnej detektywem-transwestytą w sam środek ciemnych stambulskich nocy, tam, gdzie wydarzyła się zbrodnia. Pozwalając nam obserwować niezwykły światek transwestytów i innych barwnych postaci, pokazuje, jak wiele łączy ludzi „porządnych” z tymi, którzy powszechnie uznawani są za „zboczeńców” (i którzy zazwyczaj stają się ofiarami tych pierwszych).

Szybkie tempo, ironiczne spojrzenie na kobiecość i męskość, humor i wdzięk – Zabójstwo Buziaczka to zaskakujący, przezabawny kryminał z bestsellerowej serii „Hop-Cziki-Yaya”, która zyskała sobie uznanie czytelników na całym świecie.


Powieści Murata Mehmeta Somera są przekomiczne, a każda kolejna jest jeszcze lepsza.

„Time Out”


Odświeżające niczym zimna oranżada w letni dzień. Byłoby wspaniale, gdyby pewnego dnia jakiś turecki Almodovar sfilmował wszystkie te powieści.

Perihan Magden, turecka pisarka i feministka


Mehmet Murat Somer

Turecki pisarz i scenarzysta, autor scenariuszy do wielu filmów i seriali telewizyjnych, a także krytyk muzyczny. Jego seria kryminałów „Hop-Cziki-Yaya” natychmiast stała się bestsellerem, dotychczas ukazała się w 11 krajach. Mieszka w Stambule i Rio de Janeiro.


PODZIEL SIĘ
E-booki Prideshop

KOMENTARZE (0)
Komentuj Komentuj HEJT STOP!
Zapoznaj się z warunkami dodawania komentarzy
Dodaj komentarz
Komentarz od osoby niezalogowanej pojawi się po akceptacji moderatora.
Dozwolone znaczniki (BBCode):
[b], [i], [u], [url], [url=], [mail], [mail=], [color=], [code], [quote]
sotion (47) -- 13.12.2010 23:08
Mi się ten kryminalik podobał. Nic wielkiego ale dobrze się bawiłem.
croco (42) Łódź 31.12.2008 1:47
przeczytałem Buziaczka
Myślę, że warto
a i jako drobiazg dla przyjaciół - tez może być :P
azlukasz (33) Bełchatów 06.07.2008 22:51
Kupiłem i przeczytałem. I się zawiodłem. Z drugiej strony każda sposobność do zanurzenia się w nieco barwniejszym świecie jest dobra. Ta jednak wydaje mi się być nader zwyczajna. Niezwykłością ma być sama postać detektywa-transwestyty. Nic poza tym. Nocnego, ciemnego, niebezpiecznego Stambułu w książce w ogóle nie ma. Sam trans-detektyw jest mało wyrazistą postacią - Daleko mu do Kitten ze "Śniadania na plutonie". Poza tym jest poprawny aż do bólu: nie bierze narkotyków, bo to świństwo i nie puszcza się z byle kim. Dla mnie za mało barwny. Wygląda to trochę jak podręcznik dla tych, co nie wiedzą nic o transach. Tak poprawnie, w dobrym świetle, "jak normalnego człowieka" przedstawia autor erotyczny homo-półświatek.

Zakończenie kładzie na łopatki - tragiczne, bo jak z Titanica.

Jeśli chodzi o sam kryminał to mimo wielu zwrotów akcji, już po kilkudziesięciu stronach można domyślić się kto kogo i dlaczego. Mało to wszystko zagadkowe. Na domiar złego nasz dete-trans, wzorem amerykańskich uczonych, co pięć stron dokonuje krótkiego podsumowania, powtarzając wszystko, co właśnie zostało powiedziane.

Chyba zaszwankowało również tłumaczenie. Za dużo anachronicznych zwrotów znów czyni mi powieść zbyt poprawną. Jakby specjalne unikanie bluzgów i wulgaryzmów. A z nimi mogłoby być jeszcze weselej! BO trzeba przyznać, że w kilka razy wybuchałem niepohamowanym śmiechem.
CO jednak ciekawe - język turecki nie rozróżnia rodzajów, co jest dość istotne przy opowieści trans-detektywa, któremu raz wypada mówić o sobie jako "o nim", a raz jako "o niej".

Nie będę odradzał przeczytania, bo przeczytać zawsze warto, ale dla mnie za mało to wyraziste, za mało barwne i zbyt poprawne.
azlukasz (?) 06.07.2008 22:49
Kupiłem i przeczytałem. I się zawiodłem. Z drugiej strony każda sposobność do zanurzenia się w nieco barwniejszym świecie jest dobra. Ta jednak wydaje mi się być nader zwyczajna. Niezwykłością ma być sama postać detektywa-transwestyty. Nic poza tym. Nocnego, ciemnego, niebezpiecznego Stambułu w książce w ogóle nie ma. Sam trans-detektyw jest mało wyrazistą postacią - Daleko mu do Kitten ze "Śniadania na plutonie". Poza tym jest poprawny aż do bólu: nie bierze narkotyków, bo to świństwo i nie puszcza się z byle kim. Dla mnie za mało barwny. Wygląda to trochę jak podręcznik dla tych, co nie wiedzą nic o transach. Tak poprawnie, w dobrym świetle, "jak normalnego człowieka" przedstawia autor erotyczny homo-półświatek.

Zakończenie kładzie na łopatki - tragiczne, bo jak z Titanica.

Jeśli chodzi o sam kryminał to mimo wielu zwrotów akcji, już po kilkudziesięciu stronach można domyślić się kto kogo i dlaczego. Mało to wszystko zagadkowe. Na domiar złego nasz dete-trans, wzorem amerykańskich uczonych, co pięć stron dokonuje krótkiego podsumowania, powtarzając wszystko, co właśnie zostało powiedziane.

Chyba zaszwankowało również tłumaczenie. Za dużo anachronicznych zwrotów znów czyni mi powieść zbyt poprawną. Jakby specjalne unikanie bluzgów i wulgaryzmów. A z nimi mogłoby być jeszcze weselej! BO trzeba przyznać, że w kilka razy wybuchałem niepohamowanym śmiechem.
CO jednak ciekawe - język turecki nie rozróżnia rodzajów, co jest dość istotne przy opowieści trans-detektywa, któremu raz wypada mówić o sobie jako "o nim", a raz jako "o niej".

Nie będę odradzał przeczytania, bo przeczytać zawsze warto, ale dla mnie za mało to wyraziste, za mało barwne i zbyt poprawne.
Nadrób filmowe zaległości! W Prideshop.pl najsłynniejsze filmy LGBT w promocyjnych cenach: 15 lub 25 PLN - więcej nie zapłacisz.

filmy2016
0/5 (0)

Autor: Mehmet Murat Somer

Wydawnictwo: Prószyński i S-ka

Rok wydania: 2008

ISBN: 978-83-7469-787-3


© 1996-2018 Prawa autorskie zastrzeżone, ISSN 2299-9019
666
Bądź queer na facebooku