Strona główna Aktualności Społeczność
Profile Grupy Miejsca Wydarzenia Wsparcie
Ogłoszenia
Towarzyskie Pokoje i mieszkania Praca Ogłoszenia drobne Edukacja Pozostałe Dodaj
Queeroteka
Książki Filmy i seriale Quizy Patronat Queer.pl
Magazyn
Artykuły Galerie Tematy Tagi
Kontakt Reklama Regulamin
Queer.pl Portal osób LGBT+
Menu
Logowanie Rejestracja
Magazyn
Artykuły Galerie Tematy Tagi
Czwartek, 23.06.2022 11:17

Cieszę się, że coraz więcej obywateli angażuje się w sprawy LGBT - Andrzej Seweryn o serialu Królowa

Podziel się Tweetnij Skomentuj (3)
Podziel się Tweetnij Skomentuj (3)

Z okazji premiery serialu Netflixa "Królowa" rozmawiamy z Andrzejem Sewerynem — odtwórcą głównej roli. O graniu kobiecości, o zmianach społecznych i społeczności aktorskiej - tej w Polsce i we Francji.

Pana historia jest w pewnych aspektach podobna do historii serialowego Sylwestra, który wraca z Francji po wielu latach. Czy podobnie jak główny bohater, pan też wrócił do Polski z nowym spojrzeniem na inność i akceptację?

Paryż, francuska demokracja, ale także Zachód, bo byłem w kontakcie również ze światem anglojęzycznym, nauczył mnie, jak można inaczej żyć w świecie demokratycznym, szanującym mniejszości, niekoniecznie seksualne, ale mniejszości po prostu. Jak większość widzi sens w funkcjonowaniu społeczeństwa szanującego kogoś, kto jest inny, czasem słabszy, który jest mniejszością. Jesteśmy np. w trakcie wyborów parlamentarnych we Francji i już widać, że te dwie ważne siły polityczne, czyli strona prezydenta Macron i nowa zjednoczona lewica będą musiały współpracować. Współistnieć. Oczywiście jedna z nich będzie opozycyjna, ale będą musieli działać razem.
Na pewno wróciłem do Polski inny.

Wcześniej znałem słabo świat osób homoseksualnych. We Francji poznałem go lepiej.

Ten w Polsce był ukrywany, o nim wiedziano, ale wiele się o nim nie mówiło. Tymczasem tam on funkcjonował w sposób otwarty. Poznałem wielu wspaniałych artystów. Ich dramaty i radości. Tragedię AIDS. Pamiętam, byłem kiedyś z wielką polską aktorką Haliną Mikołajską u Ariane Mnouchkine, która do dziś jest dyrektorką słynnego Theatre du Soleil i która jest lesbijką, a jej towarzyszką życia pisarka Hélène Cixous. Dla Haliny i dla mnie było czymś zaskakującym widzieć je wymieniające pieszczoty w naszej obecności. Tylko że to było czterdzieści lat temu, prawda?! Ten świat, który my pokazujemy w serialu “Królowa”, to jest ten mój świat z tamtego okresu. Wartość tego serialu również polega na tym, że on nie jest filmem agresywnym, raczej otwiera ramiona i mówi “chodźcie, wpadnijcie do nas, pogadamy o tym”. Bardziej jest to “Filadelfia” z Tomem Hanksem niż “Anioły w Ameryce” Kushnera.


W spektaklu “Szekspir Forever” do zagrania kobiety użył Pan jedynie kawałka czerwonego materiału, a w “Królowej” cała postać Loretty skupia się na kostiumie. Jaki jest Pana sposób na granie kobiecości?

Moim sposobem jest zaakceptowanie kostiumu i charakteryzacji, dostosowanie się do nich, świadomie lub nie, a nie walka z nimi. Kostium, peruka, która sprawia, że rodzi się pewien gest, niewymyślony przeze mnie. Gest Loretty, który widać w wideo promującym nasz serial, to gest wykonany przypadkowo, a sprowokowały go włosy mojej peruki. Zacząłem z nimi „współpracować”, „współżyć”. Podobnie było ze szpilkami, które sprawiły, że chodziłem inaczej, z suknią, która sprawiła, że np. nie mogłem usiąść w rozkroku.



Kostium, charakteryzacja, fryzura. Praca psychiczna również?

Na pewno, ale nie zawsze funkcjonuje to podobnie. W kostiumach Loretty w teatrze gram kogoś, kto gra kogoś na scenie. Jego teksty, to są teksty Dalidy, Cher i tak dalej, więc w tych występach ja się dostosowuję do śpiewu. Gdybym miał zagrać tak, jak np. Lady Makbet w “Szekspir Forever”, to byłoby to coś innego. Miałbym tekst Szekspira i konkretną sytuację. Kiedy moja postać w “Królowej” przebiera się i staje przed córką, to mówi do niej Sylwester, ojciec, ale mówi “jestem Lorettą”. To jest cały czas taka podwójna, potrójna gra. Przy czym on jest cały czas świadomy, tu nie ma żadnego zagubienia.

A co z Pana wcześniejszą queerową rolą — Gombrowiczem. Czy podczas przygotowywania się do tej roli brał Pan pod uwagę doniesienia historyków na temat orientacji tego pisarza?

Nie, proszę Pani, ja to wiedziałem, po prostu. Jak mówiła Rita Gombrowicz, “Witold w czasach młodości bardzo kochał kobiety, potem mężczyzn, a potem wrócił do mnie”. Naturalnie są tego ślady w mojej roli w “Deprawatorze” Macieja Wojtyszki w Teatrze Polskim, aczkolwiek nie jest to kwestia zasadnicza.

Pytam, bo to nie jest tak oczywiste. Część osób nie chce słyszeć tym, że polscy pisarze z kanonu mogą być LGBTQ+.

Naprawdę? Mój boże, biedni ludzie!

ZOBACZ TEŻ Na pierwszym planie ma być człowiek, nie blizny - Wystawa fotografki mody Pameli Porwen pt. Blizny Dumy


Istnieje stereotyp, że środowisko aktorskie to przestrzeń LGBTQ+ friendly. Jednocześnie na jaw wychodzą nieodpowiednie zachowania na przykład w szkołach filmowych. Jak Pan by się do tego odniósł?

Ja nie wiem, jakie jest środowisko aktorskie. Ja wiem, kim są konkretni ludzie, z którymi mam kontakt i jestem uradowany ich postawą tak w sprawach homoseksualności, jak i w sprawach społecznych, czy politycznych.

Dostrzega Pan zmiany w społecznym postrzeganiu osób LGBTQ+ przez lata? Czy Pana zdaniem następują w dobrym tempie?

Zmiany mają swój rytm i każde społeczeństwo musi mieć swój czas. Zdarza się, że jest on przyspieszany aktami rewolucyjnymi, zarówno pięknymi jak i tragicznymi, które mogą wywołać szok w społeczeństwie. Społeczeństwo przechodzi wtedy na inny etap swojej historii, zmienia się. Cieszę się, że coraz więcej obywateli naszego kraju angażuje się w sprawy środowiska LGBT. Kiedy jadę ulicami Warszawy i widzę w oknach i na balkonach tęczowe flagi, to jest dla mnie bardzo piękny znak z jednej strony solidarności, z drugiej strony odmienności, różnorodności. I to mi się podoba.
OCEŃ ARTYKUŁ
Podoba mi się (41)
strklejowar keila trashboat raaasta matio marek-michalczak roman-drobniewski goska-ka delfinux hexxe123
Nie podoba mi się (1)
Komentarze (3)
HEJT STOP!Zapoznaj się z warunkami dodawania komentarzy
Komentuj
Moja ikona
Dodaj komentarz
Komentarz od osoby niezalogowanej pojawi się po akceptacji moderatora.
Dozwolone znaczniki (BBCode):
[b], [i], [u], [url], [url=], [mail], [mail=], [color=], [code], [quote]
przyprawa do herbaty
25.06.2022 6:50 przyprawa do herbaty (47) Wrocław
Ten wywiad czyta się jednym tchem.
cytuj zgłoś 2 0
crashoverride
23.06.2022 13:12 crashoverride (109) Trójmiasto
Właśnie jednym tchem obejrzałem serial i jestem zachwycony. Pana Andrzeja Seweryna reklamować nie trzeba, bo to wybitny aktor, który występuje w Polsce, a także we Francji. W serialu jest zjawiskowy i niepowtarzalny. Cieszę się, że postał ten serial.
cytuj zgłoś 6 0
Ikona
23.06.2022 11:47 Fifcio
Świetny wywiad!
cytuj zgłoś 3 0
Weronika Adamczyk
Autor
Weronika Adamczyk
Dziennikarka
ona/jej


www.instagram.com/bacacayres
TAGIWięcej
netflix sojusznicy sojusznicy LGBT wywiad
Powiązane
Obraz Środa, 20.10.2021 Już jutro gala wręczenia nagród LGBT+ Diamonds Awards 2021! Obraz Środa, 13.10.2021 Znamy już wszystkich nominowanych do LGBT+ Diamonds Awards! Kto ma szansę na wygraną w tym roku? Obraz Środa, 06.10.2021 Hostele dla osób LGBT w kryzysie bezdomności od przyszłego roku już w aż 6 polskich miastach! Obraz Środa, 08.09.2021 Być sobą w pracy. LGBT+ Diamonds Awards - nagrody dla pracodawców, osób i organizacji Obraz Środa, 07.07.2021 Digitalizacja archiwów LGBTQ Lambdy Warszawa
Inne tematy
Lesbinton: w Poznaniu powstał klub badmintonowy dla lesbijek Wtorek, 10.03.2026 Lesbinton: w Poznaniu powstał klub badmintonowy dla lesbijek
Sąd Najwyższy Ukrainy uznał parę jednopłciową za rodzinę. Co to właściwie zmienia? Środa, 11.03.2026 Sąd Najwyższy Ukrainy uznał parę jednopłciową za rodzinę. Co to właściwie zmienia?
Kontakt Reklama Regulamin
Social media
Polub na Facebooku Obserwuj na Twitterze Instagram
© 1996-2026 Queermedia.pl, ISSN 2299-9019 Polityka prywatnościUstawienia prywatności