Hołownia zawetuje równość małżeńską. Ta wiadomość rozgrzewa polski Internet.
Dziś bardziej niż kiedykolwiek potrzebujemy własnego głosu w Internecie. Daliśmy radę przez 24 lata - z Waszą pomocą przetrwamy także ten ciężki okres. Równocześnie utrzymanie takiego projektu jeszcze nigdy nie było tak trudne.
Zobacz jak wspomóc QUEER.PLMnie nie rozgrzewa ani nie ziębi. Wiem przecież od początku, że Hołownia jest kandydatem konserwatywnym - uczciwie to przyznaje. Wiem też, że równość małżeńska jest w tej chwili tematem czysto teoretycznym. Rząd PiS i pisowskie sądy to gwarancja, że taka ustawa nie ma żadnych szans. Dlaczego mam kruszyć kopie o coś, co się nie wydarzy? Poza tym przecież jest kandydat, który popiera równość małżeńską a także adopcję przez pary tej samej płci. To Robert Biedroń. Każdy, dla kogo ta kwestia jest decydująca ma prosty wybór.
Dziś bardziej niż kiedykolwiek potrzebujemy własnego głosu w Internecie. Daliśmy radę przez 24 lata - z Waszą pomocą przetrwamy także ten ciężki okres. Równocześnie utrzymanie takiego projektu jeszcze nigdy nie było tak trudne.
Zobacz jak wspomóc QUEER.PL
Mam wrażenie, że chcemy dobrze, ale efekt może być odwrotny od zamierzonego. Chcemy równości - to zrozumiałe. Stawiając sprawę na ostrzu noża (równość albo śmierć), tańczymy tak jak nam zagra PiS. Koncentrujemy nasze emocje i emocje opinii publicznej na temacie, który dziś nie ma większego praktycznego znaczenia (może będzie miał za kilka lat), za to świetnie się nadaje do tego, aby grubą kreską dzielić wyborców i w efekcie nimi rządzić - divide et impera.
Ja chciałbym się skupić na tym, co ważne: na obronie demokracji i praworządności przed PiSem oraz stopniowej i konsekwentnej pracy na rzecz akceptacji naszej społeczności. Na końcu tej drogi, która prowadzi przez związki partnerskie jest równość małżeńska i pełnia praw dla osób LGBTQ. Mi najbardziej po drodze byłoby z Robertem Biedroniem, ale jeśli będzie trzeba to także z Hołownią czy Trzaskowskim można dojść do celu. Jeśli najwyższe stanowisko w państwie nadal będzie zajmował Andrzej Duda, to pod koniec roku nie będziemy rozmawiać o równości małżeńskiej ani nawet o związkach partnerskich lecz o zakazie „edukacji seksualnej“ i organizowaniu marszów równości.
Niedziela, 28.06.2020 Wybory 2020: Trzaskowski i Duda w drugiej turze, Biedroń 2,9%
Piątek, 26.06.2020 Kto ma zostać Waszym prezydentem? Oto wyniki sondażu Queer.pl: Biedroń, Trzaskowski i Hołownia
Środa, 17.06.2020 Debata prezydencka: dwóch kandydatów za adopcją dla par jednopłciowych
Piątek, 12.06.2020 Sondaż prezydencki: na kogo zagłosuje społeczność LGBT?
Czwartek, 07.05.2020 Pytanie o równość małżeńską w trakcie debaty prezydenckiej
To niech sobie najpierw podyskutuje i wyrobi zdanie, a potem zgłasza swoją kandydaturę.
Przysłowie mówi: "mądrej głowie dość dwa słowie".
Twoja głowa widocznie potrzebuje więcej niż dwa no to czytaj.
Cytat 2
A to się przypadkiem jakoś wzajemnie nie wyklucza? Jak dojść do równości małżeńskiej z prezydentem Hołownią, który jasno deklaruje, że zawetuje takie rozwiązanie?
Wszyscy kandydaci prócz Biedronia dali jasny komunikat, że są przeciw związkom homo. Hołownia jako jedyny zadeklarował się, że jest gotowy na dyskusję w tym temacie.
Ale po co rozmawiać o tym, co i tak na końcu zostanie zawetowane? Bp Hołownia powiedział wprost, jasno i tak wyraźnie jak tylko się da, że za jego pontyfikatu (sorka! prezydentury) żadnych małżeństw jednopłciowych nie będzie.
Ależ ja od "biskupa" Hołowni oczekuję tylko żeby był sobą.
Czy to tak wiele?
Przysłowie mówi: "mądrej głowie dość dwa słowie".
Twoja głowa widocznie potrzebuje więcej niż dwa no to czytaj.
Cytat 2
A to się przypadkiem jakoś wzajemnie nie wyklucza? Jak dojść do równości małżeńskiej z prezydentem Hołownią, który jasno deklaruje, że zawetuje takie rozwiązanie?
Wszyscy kandydaci prócz Biedronia dali jasny komunikat, że są przeciw związkom homo. Hołownia jako jedyny zadeklarował się, że jest gotowy na dyskusję w tym temacie.
Tak, naszym celem powinno być odsunięcie PiSu od władzy, ponieważ dalej będziemy się tylko cofać w temacie równouprawnienia, zamiast iść do przodu.
Co więcej, geje chcący głosować na Holownię to jest ten sam błąd co 5 lat temu, jak cześć środowiska LGBTQ głosowała na Dudę. To tak, jakby czarnoskóry głosował na Ku Klux Klan.
Dziwi mnie ta nagonka, nikt oprócz Biedronia nie deklaruje małżeństw jednopłciowych a obrywa Szymon. Jesteście naiwni jeśli myślicie, że za dotknięciem magicznej różdżki przejdzie taka ustawa, bo prezydent jest progresywny. Nawet Biedroń nie miałby takiej mocy. Obudźmy się w końcu, bo macie odrealnione żądania. Może zacznijmy jednak od związków partnerskich i walczmy z homofobią, która nie zniknie nagle dzięki małżeństwom a wręcz się uaktywni. A Hołownia owszem mówi otwarcie, że takie są JEGO poglądy, ale chce rozmawiać i słuchać ludzi i nigdy nie dałby żadnego rozporządzenia, bo JEGO poglądy są takie a nie inne. Szymon w odpowiedzi na ten obrzydliwy, nadmuchany nagłówkami hejt na jego żonę, która nie powiedziała nic obraźliwego (stwierdziła tylko fakt - że nie zna, nie powiedziała że jest przeciw), powiedział że osoby ze środowiska LGBT z chęcią wysłucha i się spotka. Polecam Wam również posłuchać jego dzisiejszej wypowiedzi odnośnie osób transpłuciowych (43:15) - https://www.youtube.com/watch?v=1PdLOg_X1ic&t=4s
I na pewno nie uda się przy Hołowni.
On to uczciwie przyznaje! Wspiera związki, jest przeciwko małżeństwom i adopcji. To nie znaczy, że nie zmieni zdania za 3 albo 4 lata. Jak było z małżeństwami w Stanach Zjednoczonych? Obama zmienił zdanie :)
Biskupi nie zmieniają zdania. Tacy "biskupi" jak Hołownia również. W Biblii jest tak napisane jak jest a dla Hołowni nic poza tym się nie liczy.
Polecam poczytać jednak jego felietony czy posłuchać wypowiedzi. Zmienił się w wielu kwestiach :)
Poszukałem, tak jak radzisz. Wyszukiwarka potrzebowała tylko 3 sekund i już jest efekt:
Pab "biskup" Hołownia musiałby zmienić nie tylko zdanie. Musiałby zmienić światopogląd.
Dzięki za dobrą puentę. Ja właśnie dlatego na ogół nie udzielam się w internetowych dyskusjach :) Tym razem spróbowałem i ponownie żałuję.