Nie pamiętam jej imienia, nie pamiętam jej nazwiska, ani tego, na jakich zajęciach pojawiła się w naszej klasie. Pamiętam jednak burzę grubych, rudych loków, po których można było rozpoznać ją już z daleka. To było pierwsze tak silne doznanie. Jakiś magnes, który ciągnął mnie - uczennicę trzeciej klasy podstawówki – do młodej praktykantki.
- Anna Krystowczyk -
Tak, spadają kasztany i dla niektórych nic się już nie wydarzy, bo przecież miłość to ponoć na wiosnę. Ewentualnie latem, kiedy wszystko rwie się do wyznawania uczuć. Dla wielu rozpoczął się jednak nowy rok szkolny i prócz wspaniałych reform, które zafundował rząd, to także czas na nowe uniesienia miłosne. Dlatego ten właśnie czas przywodzi mi zawsze na myśl miłe wspomnienie pierwszego, niewinnego zauroczenia, poczucia duchowej bliskości z osobą, która jednocześnie była dla mnie nieosiągalna.
To, co dostrzegam jednak po latach, i co obecnie jest dla mnie istotniejsze, to podwójne pomijanie istoty tego typu uczuć. Raz, że to po prostu dziecięce zauroczenie, dwa, że do osoby tej samej płci – a więc po prostu imponuje ci pani nauczycielka. To żadna miłość, przejdzie ci.
Zakochałam się w pani od wuefu – wyznaje Kaśka, jedna z moich znajomych – a ja wuefu tak nienawidziłam. To było straszne, a jednocześnie tak bosko podniecające, kiedy mimo wielkiej niechęci wkładałam na tyłek te cholerne dresy i szłam ćwiczyć, bo ona prowadziła zajęcia. Wyznałam jej swoją miłość w liściku, który zostawiłam przy jej torebce. Ona zaniosła to dyrektorce. Rodzice przenieśli mnie do innej szkoły. To, co poczułam, było dla nich jedynie dziecięcą fanaberią, za którą oni musieli się wstydzić.
Myślę, że to był jakiś rodzaj tupetu. Powiedziałam dziewczynom z klasy, że zakochałam się w pani od Biologii. One oczywiście uznały, że po prostu chce się jej podlizać i to dlatego jestem tak pilna na jej zajęciach – mówi Justyna. One za to godzinami przeżywały uczucie jednej z nich do naszego matematyka. Tak więc, jak widzisz, nie miałam z kim dzielić moich pierwszych achów i ochów. Kiedy po raz kolejny wykazałam się tupetem i powiedziałam o tym mojej babci, zostałam odesłana do kościoła. Modlitwa miała mnie wyleczyć. Skończyło się rozbitym małżeństwem, którego nie chciałam. Może, gdyby ktoś patrzył inaczej na te subtelne sygnały… kto wie?
Jak pisze Marje-Jo Bonnet w jednej ze swych książek: w miłości między kobietami nie tylko odrzuca się aspekt seksualny, ile społeczny, duchowy i inicjacyjny. Tymczasem to właśnie pierwsze zauroczenie młodą praktykantką z rudymi lokami było dla mnie sygnałem, że coś jest ze mną trochę… inaczej?
Tak więc teraz właśnie, kiedy spadają kasztany, myślę także o tych wszystkich, którym będzie dane zmierzyć się ze szkolną rzeczywistością. Byciem inną lub innym, z poczuciem niezrozumienia. Mam ogromną nadzieję, że osoby te natrafią na swej drodze kogoś, kto ich zrozumie. Może będzie właśnie tak:
Robert był moim chłopakiem ze szkolnej ławki i to on pierwszy zauważył, że coś jest inaczej, że traktuję go jak kolegę. To on nazwał to po imieniu: jesteś lesbijką. Ja lesbijką? To było jak wyrok. Ja zakochana w naszej polonistce? Zaczęłam okazywać uczucia w sztuczny sposób. Dużo, wiele, turbo i to Robert pierwszy powiedział stop. Teraz sobie myślę, że ten stop uratował mi kawał życia.
Piątek, 08.07.2011 Babę zesłał Bóg: Uwaga radar!
Wtorek, 28.12.2010 Babę zesłał Bóg: Święta Golonka
Wtorek, 12.10.2010 Babę zesłał Bóg: Wprowadź mnie do dżungli!
Piątek, 10.09.2010 Babę zesłał Bóg: Swoboda bycia sobą
Wtorek, 10.08.2010 Babę zesłał Bóg: Idźcie i grzeszcie
odradzam romans między pracownikiem i przełożonym w firmie, odradzam romanse między uczniami a kadrą... najczęściej nic dobrego z tego na końcu nie wychodzi... dużo można pisać o intencjach osoby starszej-która nie dostrzega wykorzystywania/nadużywania swojej pozycji zawodowo-społecznej... dzieciarni i tak się tego nie wytłumaczy-a szkoda...
ps. Nie można mieć wszystkiego...stracony fragment życia?? trzeba robić wszystko, aby z głową przeżyć resztę czasu, który nam pozostał...
Już w najbliższą sobotę zapraszam na imprezę Tylko Dla Kobiet + koncert "SYRENY" x Dj Lucy x Dj Hiena
Chcesz zrobić tatuaż w trakcie imprezy? Zapisz się! -50% tej nocy.
do zobaczenia 16 września! XOXO club / Marii Konopnickiej 6 / warszawa https://www.facebook.com/events/1971793076420512/