Strona główna Aktualności Społeczność
Profile Grupy Przewodnik Wydarzenia Wsparcie
Ogłoszenia
Towarzyskie Pokoje i mieszkania Praca Ogłoszenia drobne Edukacja Pozostałe Dodaj
Queeroteka
Książki Filmy i seriale Quizy Patronat Queer.pl
Magazyn
Artykuły Galerie Tematy Tagi
Kontakt Reklama Regulamin
Queer.pl Portal osób LGBT+
Menu
Logowanie Rejestracja
Magazyn
Artykuły Galerie Tematy Tagi
Piątek, 27.01.2017, Aktualizacja: Środa, 01.04.2026

Nie chcemy akceptacji, chcemy neutralności

Podziel się Tweetnij Skomentuj (10)
Podziel się Tweetnij Skomentuj (10)

Rozmowa z blogerami, Piotrem i Pawłem

Parą są od ponad dwóch lat, od więcej niż roku prowadzą bloga i kanał na YouTube. Dziś są jednymi z popularniejszych i bardziej angażujących się w kwestie LGBT polskich tęczowych youtuberów. O tym, jak się poznali, skąd pomysł na bloga, o coming outach, aktywizmie i... skąd czerpią tyle pozytywnej energii, rozmawialiśmy się z Piotrem i Pawłem.

Skąd bierzecie tyle pozytywnej energii?

Piotrek: Prawdopodobnie to mieszanka lubelskiego i hiszpańskiego temperamentu. Lubelskiego, bo pochodzę z Zamościa. Z Hiszpanią, gdzie przez chwilę mieszkałem, wiąże się przygoda poznawania ich kultury, chłonięcia ogromnej ilości słońca i wszechobecnego uśmiechu. Powrót do Polski to zderzenie z przeszłością, ale chyba zmotywowało mnie to jeszcze bardziej do dzielenia się energią.

Paweł: Ja za to właśnie od Piotrka czerpię codzienną dawkę pozytywnej energii. Przy nim po prostu nie da się nie uśmiechać. Ale żeby nie było tak słodko, to bywają też dni, gdy nie mamy na nic siły i nic nam się nie chce.

Nie mogę o to nie zapytać: jak się poznaliście? Opowiedzcie coś o sobie!

Piotrek: Historia naszego poznania to jednocześnie mój coming out. Nieco ponad 2 lata temu stanąłem przed lustrem i na głos sam do siebie powiedziałem „Dość! Przecież ty Piotrek jesteś gejem”. Jeszcze tego samego dnia włączyłem komputer, założyłem konto na Kumpello i… nie wiedziałem co dalej. Przeglądałem profile i starałem się ogarnąć zasady, jakie tam panują. Trafiłem m.in. na profil Pawła. Nie wiedząc jeszcze co oznaczają poszczególne ikonki zaprosiłem go oraz kilka innych osób do znajomych.

Paweł: Na początku zlekceważyłem to zaproszenie. Był to jakiś profil bez zdjęć, nieposiadający zbyt wielu danych. Jednak niedługo potem Piotrek pod pseudonimem „awento” napisał do mnie z przeprosinami i wyjaśnieniem, że jeszcze niezbyt dobrze porusza się po tym portalu. I tak od słowa do słowa po kilku dniach zaproponowałem spotkanie we Wrocławiu. Nie trzeba było długo czekać na spotkanie na żywo.

Paweł i Piotr, fot. za: piotrandpawel.pl/blog Paweł i Piotr, fot. za: piotrandpawel.pl/blog


Piotrek:
No i wtedy pojawił się amorek. Ja z natury gadatliwy - opowiadałem przez 6 godzin historię swojego życia. Całe spotkanie było dla mnie połączeniem stresu związanego z pierwszą w życiu gejowską randką i euforii po udanym wyjściu z szafy.

A jak zaczęła się Wasza przygoda z blogowaniem?

Paweł: To kontynuacja naszego coming outu. Piotrek po wyjściu z szafy nie chciał ukrywać się przed znajomymi i rodziną. W ciągu 2 tygodni wiedzieli o nim wszyscy. Gdy przyjechałem do niego do Lublina po raz pierwszy, od razu zabrał mnie na urodziny swojego przyjaciela. Było tam ponad 40 osób z czego większość to faceci.

Piotrek: Nie mogliśmy przewidzieć reakcji większości. Jak zachowają się, gdy zobaczą, że trzymam Pawła za rękę. Wiedziałem jednak, że mam wsparcie Maćka i Janka, moich przyjaciół. Ale nikomu nie mówiłem „cześć, jestem gejem”. Uważałem i nadal uważam, że seksualność to sprawa osobista. Ja po prostu przedstawiałem Pawła jako mojego chłopaka.

Paweł: To gra słów, ale wiele zmienia w reakcji drugiego człowieka. W pewnym sensie pokazuje to neutralność, o którą walczymy m.in. prowadząc bloga.

Piotrek: I tak narodziła się przygoda z blogowaniem. Chcieliśmy to wszystko, co siedziało w naszych głowach przelać na „papier”. Jednocześnie myśleliśmy o tym, aby pomóc naszym bliskim zwalczyć wiele stereotypów związanych z parami innymi niż hetero. I tak powstał blog, który początkowo nazywał się „My Geje RP”. Nie pytaj, skąd ta nazwa (śmiech).

Inspirujecie się innymi vlogami lub blogami, także LGBT?

Piotrek: Pomysł na blog zrodził po tym, jak trafiliśmy na stronę Marka i Jędrzeja, którzy urządzili „Nasze Wielkie Krakowskie Wesele”. Zainspirowali nas tym, że dopięli swego, przetarli pewne szlaki prawne i pokazali, że można. Pomyśleliśmy, że może my pokażemy naszą historię pisaną każdego dnia.

Byliśmy świeżo po tym, jak powiedzieliśmy sobie „kocham Cię” i „chcę być Twoim chłopakiem”. Za sobą mieliśmy już wiele wspólnych coming outów. Przed nami czekały kolejne. A blog był taką naszą ostoją.

Miejscem, gdzie mogliśmy napisać to, co chcemy.

Paweł: Blog miał stać być również kroniką naszego związku i sposobem na dalsze poznawanie siebie nawzajem oraz całego środowiska LGBT, o którym niewiele wiedzieliśmy. Piotrek znał zaledwie jedną osobę homoseksualną, ja także przebywałem raczej wśród „heteryków”.

Macie swoje ulubione blogi lub vlogi, także w Polsce?

Piotrek: Mniej więcej raz na tydzień robimy sobie z Pawłem przegląd blogów i vlogów LGBT. Wbrew pozorom w Polsce blogów o tematyce homoseksualnej jest sporo.

Paweł: W kontekście Polski nie można zapomnieć o naszych bliźniakach – Jakubie i Dawidzie.

Piotrek: Tak, to była (i jest) przyjaźń od pierwszego wejrzenia. Ogromną sympatią darzymy również Grzegorza i Sylwestra (Greg + Sylwester oraz On The Way to TV), którzy zainspirowali nas do podróży. Co prawda oni jeżdżą po świecie, a my tylko po Polsce (śmiech).

W ostatnim roku bardzo mocno angażujecie się w LGBT-owe działania, uczestniczycie w Marszach, wydarzeniach, akcjach - to dla Was ważne? Chyba nie było tak też od początku, prawda? W którym momencie poczuliście, że warto spróbować?

Paweł: Nawet nie pamiętam, kiedy to się zaczęło. 2 miesiące po starcie bloga dostaliśmy zaproszenie na Paradę Równości. Kilka tygodni później na Poznań Pride Week. Wtedy jeszcze brakowało nam odwagi.

Paweł i Piotr, fot. za: piotrandpawel.pl/blog Paweł i Piotr, fot. za: piotrandpawel.pl/blog


Piotrek: 
Nabraliśmy jej, gdy przyjechał do nas czytelnik bloga i razem poszliśmy na wrocławski Marsz Równości. To było niesamowite wydarzenie. Jednak w głowie mam ciągle obraz kordonu policji, która tworzyła swoisty mur, a między nami co chwilę widać było niby marszowicza z ukrytymi kajdankami i policyjną odznaką.

Paweł: Wtedy zrozumieliśmy, że pracę należy zacząć u podstaw. Rozmawiać z ludźmi. Pokazywać, że można być sobą. Mimo wszystko. Gdy tylko pojawiała się możliwość wsparcia jakiejś akcji – włączaliśmy się.

Piotrek: Każde nasze zaangażowanie to taka mała cegiełka, którą chcemy dokładać od siebie. To również cegiełka od tych, którzy dzisiaj nie mogą sobie pozwolić na wyjście z szafy, a którzy również chcą okazać wsparcie.

Paweł: Ale nie skupiamy się tylko na osobach nieheteronormatywnych. Wpisy naszych mam trafiły do wielu rodziców naszych czytelników. Część z nich to nasi odbiorcy, z którymi mamy stały kontakt. Bardzo ważna była dla nas pomoc w promocji książki „Rodzice, wyjdźcie z szafy”. Nie wiem, ile tych książek wysłaliśmy. Ostatnio nie było tygodnia, abyśmy nie pisali do stowarzyszenia Akceptacja prośby o kolejną dostawę.

Traktujecie więc swoje vlogowanie jako formę aktywizmu?

Paweł: Zdecydowanie tak. Mimo, iż większość filmików to pokazanie czystej rozrywki i forma pamiątki z miejsc, które odwiedziliśmy to najbardziej przykładamy się do tych o tematyce stricte LGBT, jak chociażby „Q&A LGBT” i „HomoHejt”. Oczywiście, te zwykłe filmiki ukazujące codzienność są pewną formą aktywizmu. W końcu pokazują zwyczajne życie dwóch kochających się chłopaków.

Piotrek: Nie możemy również zapominać o aktywizacji naszych „hetero” znajomych. W kilku filmach wystąpili przecież nasi znajomi i rodzina, którzy nie mieli najmniejszych problemów, aby opowiadać o swoim podejściu do LGBT. Wystarczy zobaczyć, jak mój przyjaciel Maciek oceniał, czy pokazani mu przystojni mężczyźni są „hot or not”.

Paweł: Podobnie nasze mamy, które chyba czując potrzebę uzewnętrznienia i potwierdzenia swojego podejścia postanowiły napisać kilka wpisów na blogu.

Temat się pojawił, muszę więc zapytać - hejt. Czy często się Wam to zdarza, jak Wy radzicie sobie z hejtem, zwłaszcza tym z wewnątrz społeczności?

Piotrek: Ja mam specyficzne podejście do hejtu. Uważam, że każdy przejaw agresji skierowany do osoby LGBT+ ze względu na orientację lub tożsamość płciową to agresja, która dotyka również bezpośrednio mnie. Hejt wewnątrzśrodowiskowy istnieje i będzie istniał. Wszyscy jesteśmy przecież różni. Mamy różne poglądy, doświadczenia, przeżycia. Wychowujemy się w różnym otoczeniu.

Co nas łączy? Teoretycznie niewiele, ale więź ta ma w sobie coś specyficznego a zarazem pięknego. Bo walczymy o wspólną neutralność. I w ramach mojego rozgadania, z którego jestem znany staram się unikać mówienia, że walczę o tolerancję i akceptację. Jedno i drugie sprowadza się do znoszenia czegoś odmiennego czy nienaturalnego. A ja pragnę neutralności.

Tego, aby idąc ulicą, mógł trzymać Pawła za rękę bez dziwnych spojrzeń. Nie chcę, aby ktoś to akceptował. Chcę, aby nie musiało to być zauważane. Żeby było tłem codzienności. Mam nadzieję, że wiesz co mam na myśli.

Paweł: Wracając jeszcze na chwilę do hejtu wewnątrzśrodowiskowego. Mam wrażenie, że brakuje nam jeszcze jednej platformy do dyskusji. Miejsca, gdzie środowisko LGBT mogłoby się spotykać i podejmować dyskusję. Na szczęście powoli się to zmienia. Wystarczy spojrzeć na inicjatywę Miłość nie wyklucza, która zaczęła organizować panele dyskusyjne. Przed nami jednak jeszcze pewna droga do przebycia w dyskusji inicjującej wspólną aktywizację.

A jak się żyje ujawnionym gejom we Wrocławiu?

Piotrek: Żyjemy zwykłą codziennością. Jak niemalże każdego Polaka, pobudkę serwuje nam budzik bezlitośnie nakazujący wzięcie szybkiego prysznica i udanie się do pracy czy uczelnię.

Paweł: Warto wspomnieć o tym, że zarówno u Ciebie Piotrek w pracy, jak i u mnie na uczelni wiedzą o tym, że jesteśmy parą.

Piotrek: Tak, i zostało to bardzo dobrze przyjęte. U mnie w pracy wręcz dostawałem wiadomości z gratulacjami i podziękowaniami.

Kilka osób u mnie w pracy po tym, jak wyszło na jaw, że jestem orientacji homoseksualnej dokonało coming outu. Mój pracodawca również nie jest obojętny na takie związki, jaki ja tworzę z Pawłem.

W pełni realizuje chociażby zapisy kodeksu pracy mówiące o zakazie dyskryminacji m.in. ze względu na orientację seksualną. W sprawach socjalnych bez najmniejszego problemu mogłem wpisać Pawła jako mojego partnera i osobę najbliższą.

Paweł: Podobnie jest z moimi znajomymi. Myślę, że mój związek z Piotrkiem stał się dla nich zwyczajny i neutralny. Chociaż – co jest miłe, ale i ważne – nie boją się pytać. Są ciekawi możliwych różnić i podobieństw między związkami homo i hetero.

Stereotypy się pojawiają? Jak z nimi walczycie?

Piotrek: Zawsze nas rozśmiesza pytanie, kto jest w naszym związku kobietą, a kto mężczyzną? Odpowiadamy, że w naszym związku jest dwóch facetów. A przypisywanie ról kobiecych i męskich to w pewnym sensie stereotyp społeczny, który my chcemy przecież neutralizować.

Paweł: I tak oto Piotrek z pytania o mieszkanie we Wrocławiu przeszedł na temat znajomych, pracy i coming outu (śmiech). To typowe u niego.

Nie da się ukryć, że u Was mnóstwo się dzieje! Co jeszcze zatem w planach?

Paweł: Jesteśmy gotowi na wiele. Mamy w planach wreszcie zrealizować eksperyment i kampanię społeczną. Na dwa różne tematy. Uciekło nam to w poprzednim roku. Szukaliśmy wymówek itd. Prawda jest jednak taka, że do pewnych rzeczy trzeba po prostu dorosnąć.

Paweł i Piotr, fot. za: piotrandpawel.pl/blog Paweł i Piotr, fot. za: piotrandpawel.pl/blog


Piotrek:
Ja nigdy nie dorosnę. Paweł już chyba przyzwyczaił się do tego, że wiele obiecuję czytelnikom, a potem… mój zapał przenosi się gdzieś indziej. To m.in. dlatego nie można spodziewać się u nas regularności wpisów czy nowych filmików.

Paweł: Ale wracając do planów, bo Piotrek znowu ucieka z tematem. Chcemy mocniej zaangażować się w działalność społeczną – m.in. w organizację tegorocznej parady równości, akcji 1% dla Kampanii Przeciw Homofobii i Miłość nie wyklucza czy festiwal „Równe prawa do miłości”. Na wysyłkę czeka też wiele książek stowarzyszenia Akceptacja.

OCEŃ ARTYKUŁ
Podoba mi się (109)
wiolka-srolka krzysiek2991 porwanaobledem werried olisonka qamsonq xmalinowi meteorite extinctspecies ez-y
Nie podoba mi się (0)
Komentarze (10)
HEJT STOP!Zapoznaj się z warunkami dodawania komentarzy
Komentuj
Moja ikona
Dodaj komentarz
Komentarz od osoby niezalogowanej pojawi się po akceptacji moderatora.
Dozwolone znaczniki (BBCode):
[b], [i], [u], [url], [url=], [mail], [mail=], [color=], [code], [quote]
bartek - wawa
11.03.2017 12:04 bartekkamil (35) Warszawa
właśnie o neutralność chodzi,nikt nie musi chwalić i podziwiać gejów i lesbijek, że są i żyją w związkach, chodzi o to żeby na nas nie zwracać uwagi tak jak my nie zwracamy uwagi na życie rodzin hetero
cytuj zgłoś 0 0
Ikona
13.02.2017 21:12 anulasmutnasamotna
Życzę dużo szczęścia i miłości :)
cytuj zgłoś 1 0
roza-paula
12.02.2017 19:55 roza-paula (49) tarnów/kraków/Geldern-Niemcy
Nam w marcu mija siedem lat zwiazku, pracujemy, mamy dzieci które nas wspieraja, przeszlyśmy wiele przykrych momentów z powodu bycia les, ale też wiele szcześliwych chwil. I nigdy nie żałowałyśmy że jesteśmy les i nigdy tego nie ukrywamy. Jesteśmy z Wami i życzymy wytrwałości w realizacji planów i szcześcia w prywatnym życiu.
cytuj zgłoś 1 0
Joanna
30.01.2017 17:58 Joanna dodane przez Facebooka
W Polsce będzie to nie możliwe ale może kiedyś
cytuj zgłoś 0 1
Krzysztof
30.01.2017 17:47 Krzysztof dodane przez Facebooka
Życzę wszystkiego czego pragniecie
cytuj zgłoś 1 0
Marzen
30.01.2017 17:05 Marzen dodane przez Facebooka
neutralność nie istnieje, syndrom sztokholmski owszem
cytuj zgłoś 1 0
grzesioc
28.01.2017 22:47 grzesioc (35) Berlin
Ladny staz ale 2 lata to jeszcze nic bo i po 6 potrafi sie wszystko niespodziewanie rozpasc. Zycze Wam panowie wytrwalosci i szczescia :)
cytuj zgłoś 4 0
shingao 新顔
28.01.2017 15:54 shingao (40) Szczecin
bombadil:
Kto jest mężczyzną a kto kobietą. To dość częsty problem homo-filozofii (...)


Nie. To nie jest problem "homo-filozofii", bo takie pytania (kto w związku jest żoną, kto mężem) zadają heterycy. To heterycy nakładają kalkę ze swoich heteryckich związków, na związki homo. W związku dwóch kobiet, czy dwóch mężczyzn podział obowiązków jest kwestią umowną i niezależną od płci. I nie trzeba przyjmować całego pakietu! To nie jest tak, że jak lubię gotować, to muszę tez wykonywać inne stereotypowo kobiece zadania. Np. ja bardziej wolę gotować, a mój facet bardziej skupia się na sprzątaniu.
cytuj zgłoś 6 1
bombadil
28.01.2017 9:30 bombadil (31) Warszawa
Kto jest mężczyzną a kto kobietą. To dość częsty problem homo-filozofii (jest homo-propaganda, homo-terror, niech będzie i homo-filozofia). Oczywiście w związkach jednopłciowych nie ma siłami natury takiego podziału, aczkolwiek w świadomości społecznej funkcjonuje ten stereotyp. Ja, udając mądrzejszego, używam stwierdzenia "noszenia spodni". Także sądzę, że nie ma tu kobiety, aczkolwiek Piotrek tutaj nosi spodnie ;)
cytuj zgłoś 2 2
andre_2000
28.01.2017 0:59 andre_2000 (47) Wrocław
> W ostatnim roku bardzo mocno angażujecie się w LGBT-owe działania, uczestniczycie w Marszach, wydarzeniach, akcjach - to dla Was ważne? Chyba nie było tak też od początku, prawda? W którym momencie poczuliście, że warto spróbować?

Panowie, pamiętam naszą dyskusję przed VII Wro i po nim, gdzie szliście bardziej w temat, że gej jest ok, ale Ci kolorowi psują NAM wizerunek, fajnie, że zmieniliście zdanie.
cytuj zgłoś 4 1
Magda Dropek
Autor
Magda Dropek
Redaktorka portalu Queer.pl, członkini zarządu Fundacji Równość.org.pl
Absolwentka filologii polskiej i dziennikarstwa na Uniwersytecie Jagiellońskim, przez 10 lat redaktorka największego i najstarszego w Polsce portalu dla ludzi LGBT, Queer.pl, od 2012 roku zaangażowana w organizację festiwalu Queerowy Maj i krakowskiego Marszu Równości.

Od 2013 roku członkini zarządu Fundacji Równość.org.pl, zajmującej się sytuacją społeczności LGBT i działaniami antydyskryminacyjnymi w mniejszych miastach na południu Polski. Członkini powołanej w maju 2019 roku przez prezydenta Krakowa, Jacka Majchrowskiego, Rady ds. Równego Traktowania.

https://twitter.com/magdadropek
queer.pl/user/wish
TAGIWięcej
aktywizm LGBT blogowanie hejt Jakub Kwieciński Kampania Przeciw Homofobii Lifestyle Lublin Miłość Nie Wyklucza neutralność Paweł Piotrek Polska Społeczeństwo Stowarzyszenie Akceptacja Wrocław Zamość związki partnerskie Życie ujawnionych gejów w Polsce
Powiązane
Obraz Wtorek, 03.03.2020 Odbyło się pierwsze oficjalne wydarzenie dla osób LGBTQ w Zamościu Obraz Poniedziałek, 13.02.2017 Walentynki na tęczowo (Wasze zdjęcia i historie) Obraz Poniedziałek, 02.12.2024 Druzgocąca krytyka rządu: ekspert ONZ negatywnie o prawach osób LGBT w Polsce Obraz Piątek, 27.10.2023 „Gwiazdy Dobroczynności 2023”: Katarzyna Zillmann wyróżniona za działalność na rzecz osób LGBTQ+ Obraz Wtorek, 26.05.2020 Kluby LGBTQ wznawiają działalność
Inne tematy
Niespodzianka: prezydent Nawrocki wetuje ustawę o statusie osoby najbliższej. To jednak nie koniec... Piątek, 17.07.2026 Niespodzianka: prezydent Nawrocki wetuje ustawę o statusie osoby najbliższej. To jednak nie koniec...
Budapeszt odpuścił. Zostało jedno miasto w UE, które wciąż walczy z tęczą Środa, 15.07.2026 Budapeszt odpuścił. Zostało jedno miasto w UE, które wciąż walczy z tęczą
Ustawa o statusie osoby najbliższej: Kotula apeluje do Nawrockiego Wtorek, 14.07.2026 Ustawa o statusie osoby najbliższej: Kotula apeluje do Nawrockiego
Obejrzałem dla Was serial „Proud", żebyście... też musieli Piątek, 12.06.2026 Obejrzałem dla Was serial „Proud", żebyście... też musieli
Wakacyjny raj – piekło dla LGBT. Bojkot, misja czy pragmatyzm? Sobota, 11.07.2026 Wakacyjny raj – piekło dla LGBT. Bojkot, misja czy pragmatyzm?
Zmierzch heteroseksualności u kobiet? Nowe badania pokolenia Z Czwartek, 09.07.2026 Zmierzch heteroseksualności u kobiet? Nowe badania pokolenia Z
Kontakt Reklama Regulamin
Social media
Polub na Facebooku Obserwuj na X Instagram WhatsApp
© 1996-2026 Queermedia.pl, ISSN 2299-9019 Polityka prywatnościPolityka cookiesUstawienia prywatnościPrzerwij abonamentOdstąpienie od umowy







🌈
Odkryj więcej na Queer.pl
Zalogowani użytkownicy mogą oglądać zdjęcia innych osób, zakładać profile, komentować artykuły i oceniać filmy.
Dołącz do nas Zaloguj się