Miesiąc minął od ostatniej, czwartej już edycji Glam Cup Kraków. Tym razem stolicę Małopolski odwiedziło ponad 230 sportowców i sportowczyń LGBT by wspólnie grać, bawić się i cieszyć ze spędzonego na sportowo i nie tylko czasu. Przez cztery lata Glam Cup zdążył się wpisać w kalendarz tęczowych imprez sportowych zarówno w Polsce, ale i w Europie. Na podsumowanie z dystansu ostatniej edycji turnieju i piąte urodziny KKS Krakersy - krótka odpowiedź czym był czwarty Glam Cup w czterech krótkich punktach.
Po pierwsze Glam Cup to
SPORT. Po raz czwarty siatkówka, która tym razem rozegrana została na czterech różnych poziomach, zarówno tych nieomal profesjonalnych po te nieco mniej widowiskowe. W tym roku, w ramach eksperymentu, turniej siatkówki odbył się bez podziału na drużyny męskie i kobiece. Czy eksperyment się udał to ocenią sami uczestnicy i uczestniczki. W tym roku na turnieju zadebiutowała nowa dyscyplina – koszykówka kobieca, która spotkała się z wielkim entuzjazmem uczestniczek oraz kibicek i kibiców. Na debiut przyjechało 5 ekip: Serbia, Chorwacja, Ukraina, a Polska reprezentowana była przez KKS oraz drużynę wrocławską. Organizatorzy mają nadzieję, że wieść gminna o tym, że to fajny turniej się rozniesie i przyszłym roku drużyn koszykówki będzie co najmniej drugie tyle.
Po drugie Glam Cup to
INTEGRACJA. Na weekend do Krakowa zjechały się na wspólną grę grupy z Warszawy, Trójmiasta, Wrocławia i Katowic, ale także Austrii, Belgii, Niemiec, Francji, Wielkiej Brytanii, Czech, Holandii, Ukrainy, Serbii i Chorwacji. Przyjazd kilku osób został wsparty przez krakersowy program Outreach, czyli dofinansowania udziału tym zawodnikom i zawodniczkom, którzy czują ducha rywalizacji i sprawdzenia się na boisku, ale ich sytuacja finansowa nie zawsze umożliwia wyjazd. Programy takie istnieją na wielu innych turniejach i są możliwe dzięki wsparciu naszych partnerów i darczyńców - firmie Akamai i Januszowi Marchwińskiemu, za które KKS Krakersy bardzo dziękują.
Po trzecie Glam Cup to
NAUKA. W tym roku organizatorzy wyszli z założenia, że Glam Cup bawiąc może też i uczyć. Wiązało się to nie tylko z różnymi materiałami drukowanymi i informacyjnymi rozdawanymi zawodnikom w pakietach startowych, ale i z innymi inicjatywami. W trakcie piątkowej rejestracji wolontariusze ze Stowarzyszenia „Jeden Świat” udzielali informacji w zakresie profilaktyki i wsparcia HIV/AIDS. Z kolei w trakcie sobotniego turnieju swoje stanowisko miało Międzynarodowe Stowarzyszenie Studentów Medycyny IFMSA Poland, które udzielało porad dotyczących badania się na okoliczność raka jąder czy piersi. 5 minut rozmowy a nigdy nie wiadomo kiedy może uratować życie. Organizatorzy otwarci są na podobne formy współpracy w przyszłych latach.
A po czwarte Glam Cup to
ROZRYWKA. W tego typu wydarzeniach przede wszystkim liczy się wesoła i nieskrępowana atmosfera, którą organizatorzy starają się zapewnić imprezami towarzyszącymi z różnymi atrakcjami. Na przykład czwartkowe before party przy karaoke uświetnił swoim gościnnym występem krakowski tęczowy chór Krakofonia. Nie wspominając już o sobotniej imprezie poturniejowej w klubie Cocon połączonej z rozdaniem nagród nazywanej przez niektórych jedną z lepszych imprez w roku w mieście Smoka Wawelskiego.
I to tyle z podsumowania ostatniej edycji Glam Cup. Organizatorzy na pewno nie powiedzieli ostatniego słowa
i już powoli myślą o następnej – już jubileuszowej piątej edycji turnieju. Na pewno poziom zostanie utrzymany a i zapewne pojawią się jakieś nowe niespodzianki. Można przy tej okazji wspomnieć, że
sam Krakowski Klub Sportowy Krakersy obchodzi w tym miesiącu swoje piąte „oficjalne” urodziny, jako, że od kwietnia 2011 roku działa jako zarejestrowane stowarzyszenie.Z tej okazji organizatorzy chcieliby podziękować swoich partnerom i patronom oraz rzeszy wolontariuszy i innych!
(rp)