Strona główna Aktualności Społeczność
Profile Grupy Przewodnik Wydarzenia Wsparcie
Ogłoszenia
Towarzyskie Pokoje i mieszkania Praca Ogłoszenia drobne Edukacja Pozostałe Dodaj
Queeroteka
Książki Filmy i seriale Quizy Patronat Queer.pl
Magazyn
Artykuły Galerie Tematy Tagi
Kontakt Reklama Regulamin
Queer.pl Portal osób LGBT+
Menu
Logowanie Rejestracja
Magazyn
Artykuły Galerie Tematy Tagi
Wtorek, 08.03.2016, Aktualizacja: Środa, 01.04.2026

Klasyfikacja płci, czyli o „Brudnym różu” Kingi Kosińskiej

Podziel się Tweetnij Skomentuj (3)
Podziel się Tweetnij Skomentuj (3)

Mała książka o wielkiej sile

Ta książka wywoła niemałe zaskoczenie, bowiem nie dostajemy opartej na faktach, pełnokrwistej opowieści o dojrzewaniu naznaczonym dramatem; nie dowiadujemy się też, jak funkcjonuje polskie środowisko LGBT, nie dostajemy galerii postaci, którymi szafuje telewizja z okazji kolejnych marszów równości. Mowa o „Brudnym różu”, debiucie Kingi Kosińskiej, niewielkiej książeczce o bardzo ważnym temacie. Jest to jedno z najbardziej odważnych i najmocniejszych wyznań ostatnich lat; szkoda tylko, że słabo napisanym. Dlaczego krytykuję już na samym wstępie? Ponieważ jest to jedyny, w tym przypadku tak naprawdę mało istotny, minus.

- Kuba Wojtaszczyk -

Żeby przegonić namysł nad prostotą języka można wziąć pod uwagę podtytuł „Brudnego różu”, czyli „zapiski z życia, którego nie było”. Książka jest pozbawionym szczegółowych dat pamiętnikiem, dziennikiem, strumieniem obdartych z krępacji emocji. Jest jeszcze wspominane „życie, którego nie było” – „Brudny róż” jest opowieścią o korekcie płci i o wszystkim tym z czym się ona wiąże: począwszy od problemów i dylematów z samym/samą sobą, przez rodzinę, przyjaciół, po raniące (eufemizm!) słowa i czyny społeczeństwa.

Kosińska ładuje czytelnika w sam środek akcji z osobą transpłciową w roli głównej: „Autobus był pełen ludzi, ale nikt nie usiadł obok mnie. Nie wiem, jak to wyglądało dla kogoś, kto patrzył z boku. Pewnie żałośnie. Gruba warstwa pudru, zbyt pomarańczowego, a pod nią zarost, choć przecież goliłam się rano przed wyjściem. I ta sztuczna wyniosłość maskująca ból”. Bum! I przed oczami przebiegają mi ludzie, z których w myślach zadrwiłem. Jednak Kosińska nie szuka poklasku, nie woła: współczujcie mi!; ona po prostu (wiem, że zabrzmi to koszmarnie) daje świadectwo. Co ważne jest to świadectwo zawsze w rodzaju żeńskim.

Rozpoczyna od dojrzewania, tylko, że do klasycznych pryszczy, mutacji, nadmiernej potliwości, Kosińska dodaje poszukiwanie własnej tożsamości. Była chłopcem, czuła się dziewczyną. Jednak dotarcie do tej prawdy nie było łatwe; zostało naznaczone nie tylko walką z zarostem i nadmiernym pudrowaniem twarzy, ale również ze społecznym tresowaniem. Autorka pisze: „Kiedy mówiłam, automatycznie podwyższałam głos, zdawałam sobie sprawę, że gestykuluję jak <>. Nie umiałam nad tym zapanować. Koś zauważył, że chodzę jak <>. Wołali <>. To się rozkręcało. Ćwiczyłam męski chód i zaczęłam chodzić jak pokraka. Nic mi nie wychodziło. Czułam własną śmieszność”. Wyparcie siebie wzrastało z nagonką, do tego stopnia, że narratorka nie wiedziała już, czy może jednak jest hetero, a może homo. Na szczęście rodzice starali jej się pomóc.

Wybawieniem miała stać się korekta płci – w myśl, że to, co najbardziej przeszkadza znajduje się na zewnątrz. Jednak szykany pacjentów, lekarzy i personelu medycznego („Poranne mycie. Siostry pomagały pacjentkom, a jak przyszła moja kolej, to ta, która mnie goliła, postawiła obok mnie miskę i powiedziała, żebym się umyła sama”), a także sam fakt odbiegania wyglądu od wyobrażeń spychały Kingę w odmęty depresji.

Próby samobójcze nie powodowały katharsis, ale za to u innych niespodziewanie wymuszały ludzkie odruchy (sąsiad, który najpierw wyzywa bohaterkę, po próbie pomaga transportować dziewczynę z mieszkania). Czy faktycznie musi stać się coś tak bardzo namacalnego, znanego, wręcz w końcu „ludzkiego”, by można zaklasyfikować „innego/ inną” jako „swojego/ swoją”? Kosińska nie znajduje odpowiedzi. Czas spędza w szpitalach psychiatrycznych, nastawia się na kolejne drwiny, jednocześnie ze wszystkich sił (z różnym skutkiem) próbując utrzymać wiarę w to, że postąpiła słusznie, z własnym sumieniem. Co ciekawe im częściej Kinga „dostaje” od ludzi, tym bliżej jest Jezusa. Ukojenie znajduje w wierze, co dziwi – przecież Kościół (a może kościół?) wypiera osoby LGBT ze swojej orbity. Kosińska nie instytucjonalizuje religii, jednocześnie wyzbywa się jakiejkolwiek egzaltacji z modlitwy. Nie stawia się też w roli męczennicy, tylko stwierdza: „Ludziom się wydaje, że wierzący wymyślają sobie Boga w ucieczce przed samotnością. Ja w mojej samotności zaczęłam grzebać w sobie. Tam odnalazłam Jezusa, choć wcale go nie szukałam. Zrozumiałam, że jest częścią mnie”.

W momentach, w których czytelnik oskarża polskie prawo, nietolerancyjnych Polaków, polską służbę zdrowia, Kosińska wyłącznie pyta. To jest największa siła tej małej książki; na próżno szukać w niej zarzutów bohaterki wobec wszystkich tych, którzy w większy lub mniejszy sposób ją skrzywdzili. „Brudny róż” to też okazja do zastanowienia się na rolą i potrzebą „Innego”, a także mechanizmów go stwarzających. Kinga Kosińska wie, że praca nad obalaniem stereotypów nie ma końca. Jednak jest na nią gotowa.

Kinga Kosińska, „Brudny róż”, Wydawnictwo Nisza, Warszawa 2015.

OCEŃ ARTYKUŁ
Podoba mi się (37)
walentynka-biseksualna-wbi sejsmonastia zywia incriv3l fragles last-time2 doctorheiter kiritomiska mori pazur
Nie podoba mi się (1)
the_undertaker
Komentarze (3)
HEJT STOP!Zapoznaj się z warunkami dodawania komentarzy
Komentuj
Moja ikona
Dodaj komentarz
Komentarz od osoby niezalogowanej pojawi się po akceptacji moderatora.
Dozwolone znaczniki (BBCode):
[b], [i], [u], [url], [url=], [mail], [mail=], [color=], [code], [quote]
Ikona
Wyróżniony 08.03.2016 23:06 Nilition
To super książka-już prawie skończyłem. 2 dni mi w sumie ona zajmie....poruszająca,ciekawa,szczera.Naprawdę warto przecztać.
Dowiedziałem się o niej niedawno,jak poznałem Kingę w ,,Wierze i Tęczy "
cytuj zgłoś 0 0
doctorheiter
13.03.2016 22:28 doctorheiter (32) Poznań
Muszę koniecznie przeczytać :).
cytuj zgłoś 0 0
Igoś
09.03.2016 12:58 Igoś (36) Warszawa
Musze 'dorwać' tę książkę...
cytuj zgłoś 0 0
Kuba Wojtaszczyk
Autor
Kuba Wojtaszczyk
rocznik '86, pisarz, kulturoznawca, absolwent Gender Studies UAM
Publikował i publikuje m.in. w „enter the ROOM”, „Czasie Kultury”, „Blizie”, „Lampie”, antologii „Nowe Marzy” 10. MFO. W 2014 r. debiutował powieścią „Portret trumienny”. W 2016 r. ukazała się jego druga książka „Kiedy zdarza się przemoc, lubię patrzeć”. Tłumaczony na niemiecki, węgierski i ukraiński. Stypendysta Prezydent m.st. Warszawy, Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego oraz Międzynarodowego Funduszu Wyszehradzkiego. W kwietniu 2017 r. ukaże się jego najnowsza powieść „Dlaczego nikt nie wspomina psów z Titanica?”.

Fot. Kamila Szuba
TAGIWięcej
Brudny róż Kingi Kosińskiej Kinga Kosińska książka Kuba Wojtaszczyk Kultura literatura Polska recenzja Społeczeństwo transpłciowość Warszawa wiara Wydawnictwo Nisza
Powiązane
Obraz Środa, 31.08.2016 Wakacyjne (gejowskie) czytadła Obraz Piątek, 27.05.2011 Najnowsza "Replika" już dostępna! Obraz Poniedziałek, 30.01.2006 Lambda Cafe w lutym Obraz Poniedziałek, 09.01.2006 Nowa książka o tematyce "trans" Obraz Piątek, 22.08.2003 Konkurs Tęczowego Pióra - zgłoś się!
Inne tematy
Eurowizja 2026: największy bojkot w historii wydarzenia od 1970 roku. Kto i dlaczego odwrócił się od konkursu? Sobota, 16.05.2026 Eurowizja 2026: największy bojkot w historii wydarzenia od 1970 roku. Kto i dlaczego odwrócił się od konkursu?
Eurowizja 2026: Finlandia faworytem bukmacherów. Jakie szanse ma Polska? Piątek, 15.05.2026 Eurowizja 2026: Finlandia faworytem bukmacherów. Jakie szanse ma Polska?
Transkrypcja małżeństw jednopłciowych: była radość - są problemy, niepewność i rozczarowanie Wtorek, 26.05.2026 Transkrypcja małżeństw jednopłciowych: była radość - są problemy, niepewność i rozczarowanie
Kontakt Reklama Regulamin
Social media
Polub na Facebooku Obserwuj na Twitterze Instagram WhatsApp
© 1996-2026 Queermedia.pl, ISSN 2299-9019 Polityka prywatnościUstawienia prywatnościPrzerwij abonamentOdstąpienie od umowy







🌈
Odkryj więcej na Queer.pl
Zalogowani użytkownicy mogą oglądać zdjęcia innych osób, zakładać profile, komentować artykuły i oceniać filmy.
Dołącz do nas Zaloguj się