Zacznijmy od podstaw! Czym dla ciebie jest miś?Osobiście uważam, że nie da się zdefiniować misia. Chociaż większość uważa, że powinien być większy i puchaty, nawet w regulaminie wyborów jest zaznaczone, że startować mogą tylko ci z zarostem na twarzy i na klacie.
Skąd twoje zainteresowanie kulturą miśkową?Wiesz, to wszystko zupełnie przypadkiem. Mój były wcale nie był misiem. W grupę zaangażowałem się ponad dwa lata temu. Ktoś wtedy rzucił pomysłem, żebym startował w wyborach i podjąłem wyzwanie. Owszem, wtedy nie wygrałem, ale od tamtego czasu byłem chyba na prawie wszystkich zlotach miśkowych w Polsce i poznałem mnóstwo ludzi.
Jak to jest być twarzą polskich miśków?Szczerze? Nawet nie liczyłem, że wygram. I to też nie jest tak, że uważam siebie za najważniejszego misia w Polsce na ten rok. Nie, nie jest tak, że chciałbym, żeby wrzucali moją twarz na billboardy.
Pokazujesz się publicznie z szarfą?A wiesz, że tak, chociaż większość nawet nie kojarzy o co chodzi. Ostatnio to tylko jakieś dziewczyny mnie zaczepiły „bo misiu”. Byle do października, bo nie zniósłbym nosić jej kolejny rok.
A co jak nikt się nie zgłosi w przyszłym roku do wyborów na Mr. Beara?Żartowaliśmy sobie ze znajomymi, żeby wtedy tytuł zrobić dziedziczny.
Brałeś udział w nagiej sesji do kalendarza, jak się przy tym czułeś?Tak właściwie to nie miała być naga sesja – wyszło to zupełnie spontanicznie. Na szczęście obecni byli tylko znajomi, było ciężko. Ale gdyby było jeszcze więcej osób, byłoby tylko ciężej.
Teraz pewnie wisisz nad każdym misiowym kominkiem.Miejmy nadzieję, na szczęście kalendarz drukowany był na papierze kredowym. Jak na pierwszy kalendarz to wyszedł całkiem niezły, chociaż robiony na wariata. I powtórzę – było ciężko, zdjęcia trwały z 10 godzin.
Jaka jest właściwie kultura misiów w Polsce?Misie są zamknięte, nie każdy z nas jest ujawniony w pracy, albo przed rodziną. Nasze misie są skromne i ciche, można powiedzieć, że hibernują. Staram się to jakoś zmienić, pokazać, że misie istnieją.
Czy miśki w takim razie są niewidzialne?Wiesz, to zależy. Kiedy jedziemy za granicę, wszystko się zmienia. Gdy byliśmy w zeszłym roku w Sitges, to zastanawiałem się czy ktoś tych ludzi nie podmienił. Uważam, że w innym miejscu wreszcie mogą być sobą.
Rozmawiał: Mikołaj CzerwińskiW ten weekend zapraszamy do Krakowa na Bear Weekend! W programie m.in. impreza w Ciemni, wycieczka do Wieliczki i obiad z Wice Mr. Bear Poland 2015, Maćkiem!
Bo homo-trolle się ignoruje.
Zaraz potem spytam o "kulturę skórzaków", "kulturę twinków", "kulturę soxiarzy", "kulturę atletów" i "kulturę transwestytów", a jak MI SIE coś jeszcze nawinie, to dołoże pytania. Bardzo mnie interesują odpowiedzi :-)
Podejrzewam, że kultura miśków ma duży związek z filozofią życiową "Kubusia Puchatka".
Zaraz potem spytam o "kulturę skórzaków", "kulturę twinków", "kulturę soxiarzy", "kulturę atletów" i "kulturę transwestytów", a jak MI SIE coś jeszcze nawinie, to dołoże pytania. Bardzo mnie interesują odpowiedzi :-)