Według Krajowego Centrum ds. AIDS, od początku epidemii (1985 r.) do 31. marca 2010 r. zakażone wirusem HIV zostały 12 834 osoby. Szacuje się jednak, że w rzeczywistości może to być od 20. do 30. tyś. osób.
Według szacunków GUS, w 2009 r. 5,7% (2,2 mln) Polek i Polaków żyło poniżej minimum socjalnego, na granicy skrajnego ubóstwa, a z kolei 17,3 (6,7 mln) na relatywnej granicy ubóstwa. Pytanie: czy ludzi żyjących w takich warunkach stać na kupno prezerwatywy lub innych środków antykoncepcyjnych? Co z rodzinami na wsi, wielodzietnymi, których bardzo kiepski status ekonomiczny i materialny nie pozwala na korzystanie z antykoncepcji? I jak można z jednej strony molestować społeczeństwo, aby się rozmnażało, a z drugiej nie robić nic, aby przeciwdziałać ewentualnym zagrożeniom?
O środowisku i klubach LGBTCoraz częściej słyszę historię o gejach-nosicielach wirusa HIV, bardzo aktywnych seksualnie, namawiających i uprawiających seks bez zabezpieczenia, niepowiadamiających partnerów seksualnych o swym statusie serologicznym.
Według danych Krajowego Centrum ds. AIDS, „w przypadku ok. 44% nowych zakażeń wykrytych w 2009 r. w punktach konsultacyjno-diagnostycznych (PKD), prawdopodobną drogą zakażenia były kontakty homoseksualne mężczyzn (dodatkowo ok. 6,5% ryzykowne kontakty biseksualne)”. A warto pamiętać, że - szacunkowo - do PKD zgłasza się i tak tylko (sic!) 1/3 wszystkich zarażonych.
Każdy gejowski sex-club czy też „tęczowy” klub, w którym znajduje się darkroom albo/i zamykane toalety, powinien rozdawać swoim klientom darmowe prezerwatywy. Oczywiście w pierwszej kolejności to rząd polski powinien legislacyjnie wprowadzić bezpłatne środki antykoncepcyjne. Ale miejsca branżowe również powinny poczuwać się do odpowiedzialności (
za przestrzeń, którą tworzą i udostępniają na praktyki seksualne): część i tak dużego zysku, który wyrabiają, mogłyby zainwestować w antykoncepcję. W kampanie społeczne, jak ta skierowana do wszystkich mężczyzn mających kontakty seksualne z mężczyznami (http://www.aids.gov.pl/kampanie/2010/), kluby się włączają, choć chyba bardziej na zasadzie PR-owskiego „że tak wypada”, bo bezpłatne prezerwatywy rozdawane są w klubach bardzo, bardzo rzadko. Co więcej, nie spotkałem się jeszcze z tym, aby kluby organizowały regularnie warsztaty bezpieczniejszego seksu. A przecież są w Polsce organizacje LGBT (jak choćby Lambda czy KPH), które mogłyby przeprowadzić takie warsztaty.
Takie darmowe prezerwatywy mogą dać komuś do myślenia, spowodować choć małą, ale może sensowną, refleksję, a w najlepszym razie uratować czyjeś życie. Oczywiste, że taka polityka dystrybucji bezpłatnych prezerwatyw nie przełoży się w trybie natychmiastowym na zmniejszenie ilości zarażeń wirusem HIV, ale będzie stanowiła ogromnie ważną społecznie politykę odpowiedzialności i wzajemnej pomocy.
Przydatne linki:
(1) http://www.aids.gov.pl/?page=testy (testy na HIV),
(2) http://www.aids.gov.pl/files/wiedza/fakty-i-fikcje_09.pdf (AIDS - fakty i fikcje),
(3) http://www.aids.gov.pl/ (Krajowe Centrum ds. AIDS).
Rafał Majka – radykalny feminista i radykalny lewicowiec. Członek Młodych Socjalistów. Współredaktor pisma poświęconego studiom queer, InterAliów (www.interalia.org.pl). Współautor bloga „Hodowla Idei. Dwugłos odmieńcze-nieprawomyślny” (http://hodowlaidei.blogspot.com/).
Wpis pojawił się równolegle na blogu „Hodowla idei. Dwugłos odmieńczo-nieprawomyślny” na http://hodowlaidei.blogspot.com/.
ludzie zapominaja, ze mozna zarazic sie podczas seksu oralnego i ze w kobiecych wydzielinach tez moze byc wirus wiec lesbijki czesto nawet sie ne badaja bo uwazaja, ze nie maja szans byc chore.
wystarczy mala ranka w ustach lub przy ustach i wtedy fellatio moze skonczyc sie zarazeniem.
zycze powodzenia i mam nadzieje ze wkrotce ,dzieki waszej determinacji i wewnetrznej solidarnosci bedziecie cieszyli sie takimi prawami jak srodowiska gejowskie w innych demokratycznych krajach
Ja kiedyś myślałem, że polscy gej/les ze względu na bycie mniejszością i mając trudny start z z powodu dyskryminacji chcąc nie chcąc uczą się tolerancji, odpowiedzialności za innych, poczucia wspólnych celów.
Po różnych dyskusjach z wieloma osobami załapałem, że polscy gej/les są tacy sami jak reszta społeczeństwa - nietolerancyjni, zakłamani, zawistni, niegrzeczni. I wolą narzekać lub podważać działania innych, niż samemu się dołączyć do jakiś działań na rzecz zrównania praw.
Poznałem trochę działaczy les/gej w Polsce i bardzo tych ludzi szanuję za odwagę, poczucie walki o wspólne dobre, wiernośc sobie i determinację. Ku mojemu totalnemu zaskoczeniu większość środowiska tymi działaczami pogardza, ośmiesza, albo ich próbuje zdyskredytować, nie mogłem w to uwierzyć.
Tak, że obawiam się, że problem jest szerszy - gej/les są tacy sami jak reszta społeczeństwa. Dopóki ludzie w Polsce nie zaczną się zwyczajnie szanować, nawzajem słuchać i traktować poważnie w środowisku gej/les będzie tak samo.
zycze powodzenia i mam nadzieje ze wkrotce ,dzieki waszej determinacji i wewnetrznej solidarnosci bedziecie cieszyli sie takimi prawami jak srodowiska gejowskie w innych demokratycznych krajach
Z takim zacietrzewieniem jakie u Was obserwuje, bardzo Wam blisko do obrońców krzyża... :(
Przykro mi, że moją wypowiedź odebrałeś jako inwektywę. Nie miałem zamiaru ot tak, po prostu, sprawić Ci przykrość. Moim zamiarem było jedynie stwierdzenie faktu, że wszystko co piszesz, piszesz ze SWOJEJ perspektywy, a taka postawa, wybacz, jeśli to porównanie znowu Cię urazi, niczym się nie różni od postawy przywołanych przeze mnie dewotów.
Przykro mi też, że nie znajdujesz w mojej wypowiedzi żadnego sensownego argumentu. Kolejny zresztą raz. Cóż... widać moje myślenie jest zbyt abstrakcyjne.
Jeszcze raz to napiszę i postaram się tym razem użyć prostych słów: daleki jestem od lewackich idei i wizji opiekuńczego państwa. Jeśli płacę podatki, to chcę, nawet żądam, żeby te pieniądze były wydawane racjonalnie.
To nie ja wymyśliłem, że profilaktyka jest tańsza od leczenia.
Skoro kiedyś ktoś wymyślił, że w publicznych toaletach powinien być papier toaletowy, woda, mydło i ręczniki (albo suszarka), to z dzisiejszego punktu widzenia słuszny wydaje się postulat automatów z gumkami. We wszystkich nocnych lokalach. Nie tylko branżowych.
Jeśli są organizacje, które poświęcają się profilaktyce AIDS i HIV, jeśli udaje im się pozyskać skądś środki (również od prywatnych sponsorów, nie tylko ze skarbu państwa czy dotacji unijnych), jeśli są osoby, które są gotowe nieodpłatnie poświęcić swój czas i energię, żeby ocalić choć jedno ludzkie życie, to dlaczego to postponować?
Zapomniałem dopisać jeszcze jedną ważną rzecz: uważam, że automaty z prezerwatywami w toaletach, akcje profilaktyczne itd powinny być prowadzone we wszystkich klubach, nie tylko branżowych. Może nawet przede wszystkim w tych heteryckich, bo tam sporo osób nawet sobie nie zdaje sprawy, że są nosicielami, nie mówiąc już o świadomości zagrożenia.
Mówimy o profilaktyce w ogóle, natomiast temat zawężamy do naszej społeczności, bo portal naszej społeczności dotyczy. Nie jest to więc kwestia tylko postrzegania "nas".
Bo nie dość że pierdolą się na prawo i lewo, robią to w miejscach publicznych, z obcymi ludźmi, to jeszcze szkoda im paru złotych na gumy. No daj spokój. Tak chcecie być odbierani?
WTF??? To co? Akcje profilaktyczne w Afryce uwłaczają Afrykanerom? Są rasistowskie???
Natomiast co do pytania, czy tak chcemy być odbierani, to zacytuję fragment przemówienia, które w ostatnim odcinku QAF wygłosił Michael Novotny: "Prawda jest taka, że jestem taki jak wy. Właściwie, to nie jest prawda. Pewnie, że w dużej mierze jesteśmy podobni. Chcę być szczęśliwy. Chcę czuć się bezpiecznie i mieć parę groszy w kieszeni. Ale też moje życie nie jest takie samo jak wasze. Dlaczego miałoby być? Czy wszyscy musimy prowadzić takie samo życie, mieć te same prawa? Zdawało mi się, że w tym kraju ceni się różnorodność. W społeczności gejowskiej są drag queen, skórzacy i trans. Są też pary z dziećmi we wszystkich kolorach tęczy. Moja mama, która stoi tam z tyłu z przyjaciółmi, moimi przyjaciółmi, powiedziała mi kiedyś, że ludzie są jak płatki śniegu, każdy z nich jest wyjątkowy, a rano trzeba je odsunąć z podjazdu. Ale to te różnice sprawiają, że tworzymy całość. Że jesteśmy... rodziną."
Czy chcę być tak odbierany? Ja w ogóle nie chcę być odbierany przez pryzmat łóżka. Skoro jednak to, co robię w łóżku dla innych jest tak istotne, to owszem: wolę stanąć w jednym szeregu ze wszystkimi "rozpustnikami" tego świata i być uznanym za rozwiązłego libertyna, niż tkwić w gorsecie dulszczyzny.
NIE dla heteromatrixu.
Wymyśl coś lepszego. Np. że jestem faszystą.
... nie ma to jak dobry kontrargument...
w którym miejscu cinclus nie ma racji? qwertyqwerty nic nie jest czarno-białe.
Ja już skończyłem przedstawiając swoje zdanie. A kontrargument mam przedstawić do wypowiedzi, w której nie ma żadnych sensownych argumentów, a są za to inwektywy?
Wymyśl coś lepszego. Np. że jestem faszystą.
... nie ma to jak dobry kontrargument...
w którym miejscu cinclus nie ma racji? qwertyqwerty nic nie jest czarno-białe.
Prezentujesz najgorszą stronę polactwa. To TY masz rację, TY się nie mylisz, każdy kto myśli inaczej niż TY niech zdycha. Myślisz, że skoro TY jesteś odpowiedzialny, to każdy powinien być. Nie myślisz o tym, jaką psychikę ma nastolatek (a może już zapomniałeś, jak to jest mieć -naście lat). Nie myślisz o tym, jakie bywają sytuacje, że może jakiś chłopak MUSI w tym momencie zarobić... Wg Ciebie każdy powinien być taki, jak TY.
Niczym się nie różnisz w takim sposobie myślenia od tych wszystkich dewotów pilnujących krzyża. Prostactwo, buractwo, zacietrzewienie. I ZERO szerszego myślenia, poza tym, co tu i teraz jest dla mnie dobre.
Jeszcze raz gratuluję.
Wymyśl coś lepszego. Np. że jestem faszystą.