Strona główna Społeczność
Profile Najnowsze zdjęcia Ogłoszenia Przewodnik Wsparcie Regiony
Aktualności Queeroteka
Książki Filmy i seriale Quizy Patronat Queer.pl
Ogłoszenia
Towarzyskie Pokoje i mieszkania Praca Ogłoszenia drobne Edukacja Pozostałe Dodaj
Ustawienia Mój profil Pierwsze kroki Kontakt
Queer.pl 30 lat · Portal osób LGBT+
Menu
Logowanie Rejestracja
Magazyn
Artykuły Galerie Tematy Tagi
Środa, 02.12.2009 00:00

Musical, kabaret czy wieczór karaoke

Podziel się Tweetnij Skomentuj (2)
Podziel się Tweetnij Skomentuj (2)

Po premierze "Queer Castingu"

Na premierę Queer Castingu wybrałem się po latach psioczenia na brak gejowskich inicjatyw parascenicznych w Polsce. Nie miałem dotąd okazji zweryfikować nadmorskich poczynań Sebastiana Dorosińskiego w sopockiej Faktorii, ucieszył zatem fakt, że postanowił zawitać ze swoją mini-sceną do stolicy.

- Marcin Pietras -

Na premierę Queer Castingu wybrałem się po latach psioczenia na brak gejowskich inicjatyw parascenicznych w Polsce. Nie miałem dotąd okazji zweryfikować nadmorskich poczynań Sebastiana Dorosińskiego w sopockiej Faktorii, ucieszył zatem fakt, że postanowił zawitać ze swoją mini-sceną do stolicy. Zapowiedź, że w niewielkiej przestrzeni klubu Galeria będziemy mieli do czynienia z wydarzeniem musicalowo-komediowym brzmiała szumnie, jednak można się było spodziewać, że bliżej mu będzie do kabaretu. Tymczasem skończyło się na udramaturgizowanym wieczorze karaoke, z wszelkimi tego gatunku zaletami i - niestety w większości - wadami.

Po pierwsze: dramatycznie nierówny poziom, tak repertuaru, jak i wykonania. Jedna postać Gertrudy, od początku do końca konsekwentnie zbudowana przez Małgosię Gertner, i doskonale wyśpiewana, od razu punktuje całą resztę zespołu, która może od niej już tylko mniej lub bardziej odstawać. Nie wszystkie braki warsztatowe da się wyrównać wdziękiem osobistym - i odwrotnie. Do jaśniejszych punktów zaliczyć należy niewymuszenie przegięty wdzięk Piotra Mazurkiewicza, dynamizm Roberta Dobosza czy stoicki wdzięk Zosi Gembskiej. Zupełnym nieporozumieniem trąci wspieranie się na premierze ściągą z tekstów. Do rangi gwiazdy na tle niektórych wykonawców urastała dziewczyna, która wpuszczała widzów do klubu, a w przerwie przejęła rolę klasycznej dworcowej babci klozetowej, improwizując rozmowy z kolejnymi klientami. Niestety, ona na scenie nie występowała.

Karaokopochodnym piętnem i niedopatrzeniem reżyserskim jest brak łączności między postaciami

Mimo istnienia osi dramaturgicznej (przebiegły producent telewizyjny prowadzi z żoną eliminacje do musicalowej wersji Queer as Folk), piosenki często pojawiają się ot tak, wcinając się w rozwój wydarzeń, jakby dla samego pochwalenia się pomysłem na kolejny pastisz. Skutek w postaci stylistycznego miszmaszu  podczas ponad dwóch godzin występów (nie licząc 30-minutowej przerwy) nadwyręża cierpliwość widza i obraca się przeciw samym wykonawcom - z założenia zmysłowa wersja przedwojennego "Seksapilu" wypada zupełnie nieprzekonująco, zapewne także z uwagi na zmęczenie chłopięcego trio.

Innym karaokopochodnym piętnem i niedopatrzeniem reżyserskim jest brak łączności między postaciami, które często mówią i śpiewają do nie wiadomo kogo, bo ani do scenicznego partnera, ani do publiczności. Do najbardziej kuriozalnych należą 'dramatyczne momenty' kłótni małżonków-producentów, którzy odkryli wzajemnie zdrady, poczynione z (nomen-omen) członkami ekipy aktorskiej. W podobnym przedsięwzięciu nie do końca też korzystnie brzmią typowe dla karaoke muzyczne podkłady midi, ale tu akurat można przymknąć oko - ostatecznie to młode i małe przedsięwzięcie, trudno oczekiwać od razu piosenek w jakości studia nagraniowego. Tu oddać trzeba, że jak na Galerię, przez niemal całe 3 godziny udało się na scenie uzyskać zupełnie dobrą jakość dźwięku.

Zagadką pozostaje, czemu na miejsce wydarzeń wybrał autor Dworzec Centralny. Pomijając, że zupełnie nieprawdopodobne jest wynajęcie peronu pod podobny cel komercyjny (o akustyce takich miejsc nie ma co wspominać), o wiele trafniejszym wydawałoby się umieszczenie akcji po prostu... w gejowskim klubie, do którego wszak też każdy mógłby przyjść na casting. Większość wykonywanych piosenek obraca się wokół życia klubowego, jedną z kulminacji stanowi hymn wykonany przez przybysza znikąd, seksownego Adama Zdeba, "Twój klub" (na kanwie feelowego "Mój dom"). Także inne wątki i postaci swobodnie mogłyby znaleźć zaczepienie w przearanżowanych realiach.

Goście Utopii są puści - bywalcy Toro udają, że są w Utopii

Czegóż dowiadujemy się jednak z satyrycznej warstwy przedstawienia o warszawskim życiu klubowym, które dla autora ewidentnie kończy się na czterech miejscach na krzyż? Że w Utopii wszyscy w kosztownych metkach, koafiurach, i z furami, ale tak naprawdę klub zapełniają ludzie puści, niczym drogie dzbany ("Gdybym był w Utopii"). W Toro wszyscy próbują udawać, że są w Utopii; w Fantomie jest duszno i ciemno, w Rasko zaś prawdziwych lesbijek już nie ma, tylko ciotowisko i nieustający festiwal kukieł, czyli zramolałych dragqueens, które nie wiadomo za czym wciąż wylewają na scenę morze łez. Zapewne dlatego, że przekroczyły próg trzydziestki, po której - jak wiadomo - zaczyna się zaawansowana starość.

O stolicy dowiadujemy się jeszcze, że tu swoje zrobili tutejszy portal i Biedroń, a Żoliborz jest różowy i aktywny. Tym ostatnim sformułowaniem autor szczególnie trafił w gusta części publiczności, najgłośniejsze owacje wzbudzały bowiem wszelkie, grubo ciosane aluzje analno-oralne. Doskonale przystaje to do mentalności bohaterów, dla których jedynym źródłem informacji oraz gróźb wydaje się publikacja na Pudelku.

"Gdzie się podziały tamte pikiety" i "Lubrykant Fa"

W doborze utworów (podobno 36) otrzymujemy przekrój przez dekady polskiej piosenki, od klasyków: Grechuty, Połomskiego i Rodowicz, przez Geppert, Big Cyc, aż po Ivana i jego "Czarne nogi" czy discopolowy "Lubrykant Fa" Marka Kondrata. Do udanych parafraz zaliczyć można "Dziś prawdziwych lesbijek już nie ma", "Gdzie się podziały tamte pikiety", czy poświęcone randkom w ciemno "Nie dokazuj miły, nie dokazuj". Nie brakło jednak prób nietrafionych i niezbornych, a momentami zdawało się, że gejowska rozrywka polega głównie na upchnięciu w każdej linijce tekstu kilkakrotnie słowa "gej", i żeby każdy jeden był bardziej przegięty od drugiego.

Owszem, kabaret operuje kliszami, przejaskrawia i przegina, i za próbę i wysiłek podjęty przez Dorosińskiego i jego zespół z pewnością należą się wyrazy uznania. Bardzo cieszy, że na polskim nieurodzaju środowiskowej twórczości czysto rozrywkowej pojawiają się kolejne projekty. W tym wypadku przydałoby się jednak także sporo pokory w selekcji materiału - już samo skrócenie przedstawienia do jednego aktu zdecydowanie wyszło by Queer Castingowi na dobre i na pewno pozwoliło podobnym nakładem pracy uzyskać dużo bardziej satysfakcjonujące rezultaty. Sam autor przedsięwzięcia raczej tego nie dostrzega, skoro już na premierze zapowiedział część drugą spektaklu. Oby udała się bardziej, bo póki co widzów pozostawiono z poczuciem, że faktycznie uczestniczyliśmy w castingu, i prawdziwe przedstawienie jeszcze przed nami.


Queer Casting
scenariusz i reżyseria: Sebastian Dorosiński
występują: Edyta Królik, Sebastian Dorosiński, Robert Dobosz, Marek Gabrych, Adam Mikołaj Zdeb, Sebastian Kowalczyk, Małgosia Gertner, Jola Nowak, Zosia Gembska, Piotr Mazurkiewicz, Jacek Kopański
kolejne spektakle: 7 i 14 grudnia 2009 r., klub Galeria


Sebastian Dorosiński jest zwycięzcą konkursu na najlepszą sztukę taeatralną, zorganizowanego przez "Inną Stronę" oraz krakowski Teatr Nowy. Premiera fragmentów jego sztuki p. t. "Dotknięci" została zaprezentowana podczas imprezy z okazji 13. urodzin naszego portalu. 4 grudnia krakowska publiczność będzie mogła uczestniczyć w premierze zwycięskiej sztuki w reżyserii Janusza Marchwińskiego.
OCEŃ ARTYKUŁ
Podoba mi się (15)
legolas sisley pshemco janusz nieodwaga simsons baroncharlus panna_nikt farsta hotice
Nie podoba mi się (1)
adamarp
Komentarze (2)
HEJT STOP!Zapoznaj się z warunkami dodawania komentarzy
Komentuj
Moja ikona
Dodaj komentarz
Komentarz od osoby niezalogowanej pojawi się po akceptacji moderatora.
Dozwolone znaczniki (BBCode):
[b], [i], [u], [url], [url=], [mail], [mail=], [color=], [code], [quote]
adamarp
09.12.2009 20:15 adamarp (48)
Być może byłoby więcej pochlebnych opinii, gdyby wystąpił mój wspaniały przyjaciel z Sopotu Krzyś Nowiński.
cytuj zgłoś 0 0
simsons
08.12.2009 1:56 simsons (40) Warszawa
Zajefajny !!! Brakuje takich wydarzeń w Polsce. Sebastianowi i aktorom oraz dźwiękowcu mówię - dobra robota, jestem pod wielkim wrażeniem !
cytuj zgłoś 1 0
Autor
Redakcja Queer.pl
Pierwszy polski portal ludzi LGBT
TAGIWięcej
kabaret karaoke Klub Galeria kluby Kraków Społeczność LGBT Kraków Kultura Lifestyle Małgosia Gertner musical Piotr Mazurkiewicz Polska recenzja Recenzja spektaklu Queer Casting scena Sebastian Dorosiński Sopot Społeczność LGBT Sopot spektakl teatr Teatr Nowy w Krakowie Warszawa Społeczność LGBT Warszawa
Powiązane
Obraz Wtorek, 24.11.2009 Queerowy musical w Warszawie Obraz Piątek, 13.11.2009 "Dotknięci": Spank, sneakers i kukiełki Obraz Piątek, 08.06.2012 "Lubiewo" Siekluckiego w TVP! Sobota, 05.12.2009 Kwintesencja pedalstwa i szczyt gejostwa Obraz Poniedziałek, 30.11.2009 Wywiady Repliki: Kuba Kowalski
Inne tematy
W wieku 36 lat zmarł "Gej Przeciwko Światu" Poniedziałek, 05.10.2026 W wieku 36 lat zmarł "Gej Przeciwko Światu"
Dzień po wygranej Gibała zrywa z Marszem Równości. W 2020 dziwił się Majchrowskiemu, że odmawia patronatu Piątek, 16.10.2026 Dzień po wygranej Gibała zrywa z Marszem Równości. W 2020 dziwił się Majchrowskiemu, że odmawia patronatu
Transkrypcja zagranicznych aktów małżeństwa - czy to już równość małżeńska? Jakie problemy rozwiązuje? Gdzie pozostawia luki? Czwartek, 01.10.2026 Transkrypcja zagranicznych aktów małżeństwa - czy to już równość małżeńska? Jakie problemy rozwiązuje? Gdzie pozostawia luki?
Premierka, marszałkini, teraz prezydentka. Ana Brnabić pierwszą lesbijką na czele państwa Środa, 30.09.2026 Premierka, marszałkini, teraz prezydentka. Ana Brnabić pierwszą lesbijką na czele państwa
"Czarna kula" w Polsce: Gutek właśnie ogłosił datę premiery hiszpańskiego kandydata do Oscara Wtorek, 22.09.2026 "Czarna kula" w Polsce: Gutek właśnie ogłosił datę premiery hiszpańskiego kandydata do Oscara
Związki partnerskie przepadły - jak głosowały poszczególne partie? Piątek, 18.09.2026 Związki partnerskie przepadły - jak głosowały poszczególne partie?
Kontakt Reklama Regulamin
Social media
Polub na Facebooku Obserwuj na X Instagram WhatsApp
© 1996-2026 Queermedia.pl, ISSN 2299-9019 Polityka prywatnościPolityka cookiesUstawienia prywatnościPrzerwij abonamentOdstąpienie od umowy
Zabronione jest pobieranie treści (web scraping) i eksploracja danych (TDM) z tego serwisu do trenowania systemów AI bez zgody operatora — zob. Regulamin.







🌈
Odkryj więcej na Queer.pl
Zalogowani użytkownicy mogą oglądać zdjęcia innych osób, zakładać profile, komentować artykuły i oceniać filmy.
Dołącz do nas Zaloguj się