Symboliczna ceremonia odbyła się w zeszły piątek
Koyuki Higashi, 28-letnia blogerka LGBT poślubiła swoją partnerkę Hiroko w tokijskim Disneylandzie.
Ceremonia zaślubin odbyła się w towarzystwie pracowników parku ubranych jak Mickey i Minnie Mouse oraz trzydziestu przyjaciół. Panny młode podczas uroczystości były ubrane w białe suknie - chociaż wcześniej park sugerował, że jedna z nich będzie musiała ubrać garnitur. Tokyo Disney Resort ostatecznie potwierdził, że było to nieporozumienie, a pary tej samej płci są u nich mile widziane.
Koyuki pisała o ślubie już w maju 2012 roku, wtedy też pierwszy raz wystąpiła do parku z zapytaniem o możliwość poślubienia tam swojej dziewczyny.
W Japonii nie istnieją żadne regulacje prawne dotyczące par jednopłciowych i chociaż ceremonia miała charakter symboliczny – para nie zamierzała z niej rezygnować.
„Może i nie mamy praw, ale kiedy ktoś pogratuluje nam ślubu, dumnie powiem: dziękuję!” – oświadczyła pani Higashi. Hiroko dodała, że ma nadzieję, iż ludzie zobaczą głębszy sens w ceremonii. „To może skłonić Japonię do pytania: dlaczego tak często ignoruje lub dyskryminuje się mniejszości? Po prostu chcemy, aby ludzie wiedzieli, że geje i lesbijki istnieją naprawdę” – powiedziała.
(dd)
Ale że co? Homo nie mogą mieć znajomych hetero? :D haha, no ludzie, nie róbmy z siebie kalek. :p
"Gospodarzami" Disneylandu są Mickey i Minnie Mouse i oni ich gościli.
Fajna sprawa taki ślub. Dużo lepszy niż oklepana ceremonia w kościele. W ogóle to mam wrażenie, że te "nasze śluby" to takie z większą wyobraźnią są :D
Znaczy wiesz, zgadzam się z tym co piszesz ale ślub kościelny w Japonii nie do końca jest oklepany. U nich to taki sekularny szyk 'bo jest ładnie', bo tradycyjne oklepane japońskie śluby są w shintoistyczne.
Co nie zmienia faktu że to smutne że sie nie mogą dziewczyny pobrać naprawdę. Tak jak to jest smutne i u nas .
A czy w ogóle jest komuś potrzebna jakaś ceremonia??? Jak ktoś chce z kimś być, to i tak będzie bez względu na wszystko...