Fundacja Równość.org.pl oraz Stowarzyszenie Tęczowe Opole wystartowały z 3-letnim projektem "
Długi marsz do równości. Monitoring i zabezpieczenie wolności zgromadzeń". Ma on na celu pomoc w przywróceniu prawa do wolności zgromadzeń w Polsce, które jest coraz częściej ograniczane przez policję i państwo.
Wczoraj w Opolu odbyła się konferencja prasowa z udziałem organizatorów i organizatorek akcji. Podczas konferencji głos zabrali Artur Maciejewski i Miko Czerwiński z Równość.org.pl, Sandra Mazur i Maciej Kruszka z Tęczowego Opola oraz Kacper Lubiewski, młodzieżowy działacz klimatyczny, który w związku z organizowanym przez siebie Strajkiem Klimatycznym może trafić do zakładu poprawczego.
Autorzy i autorki projektu podkreślają, że ich celem jest zbadanie wyzwań, stojących przed organizatorami zgromadzeń i zmierzenie skali nadużyć funkcjonariuszy policji oraz uporządkowanie odpowiedzi na pytania –
jak wolność zgromadzeń w Polsce jest realizowana, czego społeczeństwo potrzebuje do realizacji tego prawa, czy wszyscy mamy równe prawa do demonstracji.
Wolność zgromadzeń to jedna z podstawowych wolności jednostek! Wolność zgromadzeń zapewnia także Konstytucja w Artykule 57! Od lat jednak wiele grup zwraca uwagę na problemy związane z realizacją ich konstytucyjnego prawa - pora znaleźć te zabezpieczenia lokalnie, na poziomie samorządowym. Mówimy sprawdzam!
Jak podkreślali uczestnicy i uczestniczki konferencji, dużym problemem obecnie jest również zbyt intensywne nadzorowanie przez policje różnego rodzaju zgromadzeń czy nawet ingerencja służb, które powinny się jedynie skupić na zapewnieniu bezpieczeństwa demonstrującym.

Ten wzrost agresji ze strony policji jest coraz bardziej zauważalny. Z badań, które przeprowadziliśmy, wynika, że po wyroku Trybunału Konstytucyjnego z 22 października ubiegłego roku 61 proc. uczestników demonstracji dotyczących prawa do aborcji odczuło represje ze strony policji. W większości było to wezwanie do rozejścia się, powszechne było legitymowanie, ale też uczestników karano mandatami, kończąc na sprawach karnych
– mówił Artur Maciejewski z Równość.org.pl.(jg)
No, chyba nie tylko 'represje', ale całkiem dotkliwą i fizyczną agresję.
Powoli zbliżamy się do sytuacji znanej np. z Francji Żółtych Kamizelek czy USA BLM - coraz bardziej otwartego mordowania przeciwników władzy przez 'służby siłowe'.
Ostatni czas na działanie.