Głośno zrobiło się wokół Allana Krupy, kiedy powiedział, że "wiadomo, że LGBT nie będzie tolerowane przez większość społeczeństwa". Jego słowa dziwiły, tym bardziej, że jego mama jest uważana za ikonę osób LGBT w Polsce. Edyta Górniak broni syna "On od najmłodszych lat ma naturalną otwartość umysłu dla wszystkich społeczności".
Allan Krupa, 15-letni
syn Edyty Górniak, polskiej ikony osób LGBTQ i producenta muzycznego Dariusza Krupy - narobił wokół siebie szumu, kiedy na Instagramie podzielił się ze swoimi fanami i fankami swoimi poglądami na temat osób LGBT i Marszów Równości.
Syn polskiej piosenkarki wyraził się krytycznie w stosunku do manifestacji organizowanych przez nieheteronormatywną część społeczeństwa. "
Moim zdaniem protestowanie i "marsze równości" są dość prowokujące, jak już mogliśmy zobaczyć np. w Białymstoku. Przecież wiadomo, że LGBT nie będzie tolerowane przez większość społeczeństwa, bo jest to po prostu niezgodne z wiarą naszego kraju. Szczerze szanuję ludzi z tego środowiska, bo znam wielu i są to wspaniali ludzie ze swoimi zasadami. Ale szczerze, nikogo nie obchodzi, co kto robi w łóżku".Reporterzy Pudelka zapytali Edytę Górniak, co sądzi o wypowiedziach swojego syna. "On od najmłodszych lat ma naturalną otwartość umysłu dla wszystkich społeczności.
Myślę, że ja też wiele razy dałam przykład, że jestem zupełnie tolerancyjną osobą. Nie widzę tych podziałów, one są narzucone. Ja jako matka znam jego serce i wiem, co miał na myśli". Wokalista podkreślała, że jej syn od najmłodszych lat miał do czynienia z osobami LGBT i bardzo lubi ich towarzystwo.
Gwiazda uważa, że Allan przez propagandę miał na myśli nagość, która czasem towarzyszy uczestnikom i uczestniczkom Marszy. "
To było trochę niezręczne, jak to wyraził, natomiast on tak naprawdę miał na myśli nagość. Często parady wiążą się z tym, że jest duża manifestacja nagości i wolności. On mówi, że nagość to w domu w łazience albo na plaży.
Kocha moją ekipę, a ja przecież otaczam się głównie gay community od lat. On kocha tych ludzi, którzy są moją rodziną w taki sam naturalny sposób, nie rozpoznaje tych różnic".
Pudelek zapytał także Górniak, czy wytłumaczyła synowi, jak powinien wyrażać swoje opinie w internecie. "Zapytałam go "Synu, czy ty dobrze przemyślałeś te słowa? Bo wesz, że one były inaczej zinterpretowane". On jest bardzo świadomy, ale uczy się wyrażać siebie w sposób jasny. To jest też dla niego lekcja" odpowiada.
Artystka wyraziła także chęć pojawienia się na Paradzie Równości. "
Mam nadzieję, że będę mogła wreszcie się pojawić. Parę razy byłam zaproszona, ale zawsze miałam koncert albo coś. Dostaję dużo filmików od drag queens, które robią "Króla" i to jest tak zaje***te. Bardzo dużo radości mi to daje. Pozdrawiam wszystkie drag queens".
(kb)
Ym... ale wiesz, że osoby LGBT to tak samo Polacy jak reszta społeczeństwa i MAJĄ prawo śpiewać hymn narodowy na paradach?
Wybacz, ale ta wypowiedź jest tak głupia, że nawet nie wiem, jak ją mam skomentować 0_O
Kpisz. Nie wierzę, że wrzucasz na poważnie taki para-teologiczny, quasi-psychologiczny bełkot.
To bardzo głupie kpiny, wcale nieśmieszne :/
Jan Sobolew był na marginesie i m.in. by pokazać co kościół katolicki przed drugą wojną światową promował i popierał. Książka ma nihil obstat i imprimatur. Po 1944/5 roku to władza ludowa zakazała bić dzieci w szkołach (i bardzo skrupulatnie tego przestrzegano). Natomiast kwestia bicia - oficjalnie - powraca po 1989, i wielu (nie tylko Kurwin M.) zaleca takie metody. W pakiecie np. z segregacją płciową w szkołach i zakazem edukacji seksualnej, która jakoby ma być w gestii rodziców (a w rzeczywistości kościoła).
Co do Górniak i lepienia się: mam odmienne zdanie. Łatwiej Biedroniowi z Górniak, niż z ekonomicznymi prekariuszami. Choć tak na prawdę większość LGBT to też prekariusze, podwójni nawet: bo ekonomiczni i z racji orientacji.
Co zaś 'celebrytom' w duszach gra, to można wywnioskować łatwo. Żarciki takiego tandemu jak Wojewódzki i Figurski wobec pracownic najemnych z Ukrainy (to było chyba siedem lat temu) więcej mówią, niż gdyby były taśmy z pokoju stołowego pani Górniak. Mnie wystarczy to co mówił Allan, i jak reagowała na to jego matka.
A że co po niektórym nie wystarcza? Cóż, ludzie różnią się i wrażliwością, i inteligencją.
Kpisz. Nie wierzę, że wrzucasz na poważnie taki para-teologiczny, quasi-psychologiczny bełkot.
To bardzo głupie kpiny, wcale nieśmieszne :/
Kto się brata? To raczej tacy ludzie się przytulają do nas, bo taka jest koniunktura wśród tzw. elit. Inna rzecz, że to nam raczej przeszkadza niż pomaga, ale co zrobisz...
Akurat jestem skłonny w to uwierzyć. Myślę, że to co celebryci mówią publicznie, może odbiegać od tego, co uważają naprawdę. Powiem więcej: wielu ludzi, wcale nie celebrytów, tak właśnie robi. Jeśli istnieją krypto-geje, którzy publicznie udają świętoszków, to czemu nie mieliby istnieć krypto-nacjonaliści udający tolerancyjnych?
Ale za rękę Górniak przy tym nie złapałem, więc nie mogę powiedzieć, ze tak na pewno jest.
Kpisz sobie, prawda?
Nie. Usiłuję zwrócić uwagę na szkodliwość bratania się z tzw. celebrytami i łączenia naszej sprawy z ludźmi którzy swoim pociechom załatwiają fuchy za kasę, którą nauczyciel, pielęgniarka i przeciętny profesor z jednej pensji widzi w więcej niż rok.
Zwracam uwagę nie od dziś.
Co do Krupy i Górniak: myślę, że małolat się sypnął. Tak właśnie zapewne sprawy LGBT+ widzi jego rodzicielka i otoczenie, i w taki sposób rozmawiają w zaufanym gronie.
I do tego ta "Polska Walcząca" na rękawie.
Litości!
Kpisz sobie, prawda?
Najpierw daj sobie klapsa w głowę... https://resourcecentre.savethechildren.net/node/14546(...)_ace.pdf
A my wolimy: http://delibra.bg.polsl.pl/Content/31640/BCPS_35546_(...)cze-.pdf
Tym zachwycał się już Boy-Żeleński ;-)
A matka zamiast dać mu co najmniej klapsa, to jeszcze tłumaczy niewytłumaczalne. I do tego stosuje prawacką narrację o "nagości na paradach".
Ja uczestniczyłem w wielu w Warszawie, i żadnej nagości nie widziałem. Podobnie w Sztokholmie. Inna rzecz w Amsterdamie czy Berlinie, ale to są różnice kulturowe między Polską, a Zachodnią Europą - i lepiej z nagością, niż z koloratką i garniturem.
A w ogóle: kto to jest, ta Górniak?
Jedyne, w czym się fundamentalnie nie zgadzam, jest ten klaps, od którego zaczyna się przemoc domowa.
Oniemiałem!
Narodowcy mają prawo decydować o tym, kiedy Polakom wolno śpiewać ich własny hymn???
Nie! To się nie dzieje naprawdę!
@dianthus lat 18. A gdzieś niedawno pisałem, że nie należy się przejmować za bardzo tym, co pisze losowy nastolatek, to mnie nie słuchali...
Oniemiałem!
Narodowcy mają prawo decydować o tym, kiedy Polakom wolno śpiewać ich własny hymn???
Nie! To się nie dzieje naprawdę!
Edytka! Bier pół kreski!