"W procesie przyjmowania kandydata do seminarium (...) konieczne jest wstępne rozeznanie jego dojrzałości psychoseksualnej oraz ewentualnych trudności czy zaburzeń w tej materii" - napisano w oświadczeniu podpisanym przez polskich biskupów, który określa nowe zasady rekrutacji adeptów seminariów. Rozwiązania mają pomóc w walce z pedofilią w kościele. Założenie mogłoby wydawać się - trafione, jednak w dokumencie na równi z pedofilią stawia się homoseksualność.
Zgodnie z nowymi ustaleniami przedstawicieli Konferencji Episkopatu Polski, klerycy ubiegający się o przyjęcie do seminarium będą musieli przejść testy psychologiczne, których celem ma być wykluczenie osób z "zaburzeniami" w sferze seksualności. Piszemy "zaburzenia" w cudzysłowie, gdyż jak się okazuje, biskupi obok pedofilii wymienili "głęboko zakorzenione skłonności homoseksualne".
"W procesie przyjmowania kandydata do seminarium lub instytutu życia konsekrowanego konieczne jest wstępne rozeznanie jego dojrzałości psychoseksualnej oraz ewentualnych trudności czy zaburzeń w tej materii" - czytamy w oświadczeniu. W opinii hierarchów kościelnych, nowe procedury przyczynią się do ograniczenia problemu pedofilii w kościele.
W dokumencie zaznaczono, że badanie takie powinno być przeprowadzone przez biegłego psychologa "respektującego antropologię chrześcijańską", zarówno w formie testu jak i wywiadu. Jak zauważa cytowany przez TVN24 Piotr Szeląg, były ksiądz i teolog, nowe wymagania, które będą musiały spełnić osoby ubiegające się o przyjęcie do seminarium nie są wystarczające do zwalczenia problemu pedofilii w kościele. "Problem pedofilii w Kościele nie dotyczy na dzień dzisiejszy osób, które w przyszłości będą duchownymi, tylko tych osób, które są już duchownymi" - wyjaśnia Szeląg.
Nasuwają się tutaj pytania czy podobnym "testom na zaburzenia seksualne" zostaną poddane osoby obecnie sprawujące władzę w polskim kościele oraz jak będą wyglądały pytania mające zweryfikować czyjąś orientację seksualną?
Przypomnijmy, że homoseksualność już kilkadziesiąt lat temu została usunięta z podręczników zaburzeń psychicznych. Podobnie, w zeszłym roku Światowa Organizacja Zdrowia poinformowała, że z listy zaburzeń najnowszego podręcznika ICD-11, którego wydanie jest zaplanowane na 2022 rok, zniknie pojęcie dysforii płciowej (niezgodności płciowej). Mimo tych ogólnodostępnych danych, kościół w swoich działaniach ciągle mówi o osobach LGBTQ jako o zaburzonych, wymagających leczenia i wielokrotnie stawia je na równi z przestępcami seksualnymi.
(pk)
Czwartek, 14.03.2024 Nowy przewodniczący KEP abp Tadeusz Wojda: "Cuchniemy grzechem homoseksualizmu. Cuchniemy grzechem LGBT"
Piątek, 13.11.2020 Fundacja Kai Godek pozwała twórców Atlasu Nienawiści za listę parafii, popierających projekt "Stop LGBT"'
Poniedziałek, 14.09.2020 "Żyjemy w wolnym kraju". Czy Kaja Godek będzie zbierać podpisy w kościołach?
Piątek, 26.07.2019 "Domagamy się wyciągnięcia konsekwencji wobec arcybiskupa Tadeusza Wojdy"
Wtorek, 14.05.2019 Tylko nie mów nikomu? Powiem to wszystkim!
O to samo chciałem zapytać.
Też badania psychologiczne
A ksiądz gej niemusi mieć pociągu/zainteresowania chłopcami ministrantami
Powinna wszystkich, bo ma (niestety) wpływ na prawo, finanse i obyczaje w tym kraju, a jeszcze opcja polityczna jej sprzyja.
Może warto przypomnieć, że taki ksiądz -w domyśle wyłącznie heteroseksualny - będzie miał zapewnioną "edukację wyższą" (jeśli można to tak nazwać) i pensję nauczyciela religii także z podatków osób LGBT?
O to samo chciałem zapytać.