Czy Kościół Rzymskokatolicki ma w Polsce monopol na sprawowanie liturgii? W tym roku, podobnie jak w poprzednich latach, biskup Kościoła Ekumenicznego, Szymon Niemiec, odprawił przed Paradą Równości nabożeństwo ekumeniczne. Sprawa ta jak nigdy dotąd wywołała oburzenie środowisk prawicowych i katolickich, które zarzuciły Niemcowi profanację. 17 października biskup poinformował w mediach społecznościowych, że został wezwany do stawienia się na komendzie w roli podejrzanego o zniewagę uczuć religijnych.
Modlitwy takie odbywają się rokrocznie od ostatnich 9 lat przed każdą Paradą. W tym roku, jak w żadnym innym, zyskały medialny rozgłos. Środowiska prawicowe i katolickie zarzucały Niemcowi profanację i "parodię obrzędów religijnych". Głos zabierali politycy i polityczki, a także przedstawiciele Kościoła Rzymskokatolickiego. Wszystko przez to, że w trakcie modlitwy obecne były tęczowe akcenty, a w posłudze pomagał duchowny Kościoła Latającego Potwora Spaghetti. Dodajmy, że nabożeństwo ekumeniczne z założenia ma łączyć osoby różnych wyznań.
W jednym z wywiadów Szymon Niemiec wytłumaczył dlaczego w modlitwie brał udział duchowny Kościoła Pastafariańskiego. Zapytany o to, co robił tam "mężczyzna z durszlakiem na głowie" odpowiedział: "Trzeba pewnie o to zapytać samego zainteresowanego – kapłana Kościoła pastafariańskiego. Zgłosił się tuż przed samym nabożeństwem, że chce w nim wziąć udział. Nie miałem prawa odmówić. Złamałbym zasadę ekumeniczną. A po drugie: jakie mam prawo do decydowania, kto może się modlić, a kto nie? Nabożeństwo ekumeniczne to są liturgie, które są dla wszystkich ludzi wierzących. Ja mogę nie zgadzać się z wieloma ludźmi na tym świecie, ale to nie oznacza, że mam prawo do wykluczania ich z życia społecznego. Na tym polega też chrześcijaństwo. My jesteśmy powołani do tego, by każdego człowieka otaczać szacunkiem".
Teraz biskup Niemiec dostał wezwanie do stawienia się na Komendzie Rejonowej Policji w Warszawie w roli podejrzanego w związku z "podejrzeniem o czyn z art. 196 kodeksu karnego", który mówi o obrazie uczuć religijnych.
Duchowny do sprawy odniósł się na Facebooku. Przyszły proces nazwał precedensem, ponieważ nigdy do tej pory w związku z obrazą uczuć religijnych nie skazano kapłana. "No i stało się. Po 12 latach od diakonatu, 9 latach od prezbiteratu i 7 latach od sakry biskupiej pomimo corocznego odprawiania liturgii przed każdą Paradą Równości, organy ścigania pod nadzorem narodowo katolickiej władzy postanowiły w końcu się ze mną rozprawić. Będzie to niezwykły precedens, bo nie było w historii naszego kraju chyba przypadku kapłana, który zostałby skazany za obrazę uczuć religijnych. Ale za tych rządów wszystko jest możliwe" - możemy przeczytać w poście.
(pk)
Piątek, 07.05.2021 Bp Szymon Niemiec dopuścił się parodii Mszy podczas Parady Równości? Sąd zwraca sprawę do prokuratury
Wtorek, 23.03.2021 Wraca sprawa Mszy Ekumenicznej podczas Parady Równości. Bp Niemiec informuje, że ponownie zajmie się nią prokuratura
Wtorek, 29.10.2019 Biskup Kościoła Ekumenicznego z zarzutami o znieważenie uczuć religijnych
Wtorek, 05.11.2019 "Nie wychodzę z domu bez gazu pieprzowego w kieszeni"
Czwartek, 22.01.2026 25 lat dumy i buntu. Rusza rejestracja na jubileuszową Paradę Równości 2026!
Zwyczajna to nie była...
Kto wie co będzie
Jak to co? Po 1989 biały, katolicki, heteroseksualny mężczyzna zyskał wolność - a czy inni ją też mają w tym państwie to Pana Na Włościach nie obchodzi.
Jak to było? Ah, tak - "sorry, taki mamy klimat".