Robert Mugabe, prezydent Zimbabwe, zgodził się ustąpić. Wieloletni przywódca oraz jego żona mają otrzymać pełny immunitet - podaje CNN. To efekt bezkrwawego puczu, który miał miejsce w kraju. Przypomnijmy, że Mugabe znany jest ze swoich homofobicznych i nienawistnych wypowiedzi wobec społeczności LGBT.
W Zimbabwe odbył się bezkrwawy zamach stanu. Wieloletni przywódca, 93-letni Robert Mugabe, ustąpił i dostał immunitet - podaje CNN. Negocjacje były tajne.
Chris Mutsvangwa, lider stowarzyszenia walczącego o wolność kraju, powiedział, że proces mający zalegalizować działania wojska przeciwko prezydentowi Zimbabwe jest w fazie przygotowawczej.
Porozumienie o rezygnacji prezydenta zostało osiągnięte. Nie wiadomo, czy zostanie w kraju, czy wyjedzie. Taką decyzję podjęto prawdopodobnie już w niedzielę, ale wstrzymano się z jej ogłoszeniem. Liderzy ZANU-PF, partii Mugabego, uważają, że nie chciano, by wyszło, że było to jawne poddanie się. "Wyglądałoby to bardzo źle, jak przewrót, i spowodowałoby mnóstwo problemów" - podaje źródło Reutersa w ZANU-PF.
Nowym liderem został - wcześniej zdymisjonowany przez Mugabego - Emmerson Mnangagwa, który - podobnie jak ustępujący przywódca - ma określone poglądy na temat społeczności LGBT: otwarcie sprzeciwił się rekomendacji ONZ-u w kwestii legalizacji homoseksualizmu i wprowadzenia równości małżeńskiej.
Kryzys w kraju rozpoczął się w zeszłym tygodniu. Mugabe został umieszczony w areszcie domowym, a ludzie wyszli na ulice Harare, domagając się jego ustąpienia. Wielu widzi w nim bohatera walki o ojczyznę. Na Zachodzie jednak widzi się go jako despotę, który zrujnował kraj. Brał czynny udział w odzyskiwaniu niepodległości kraju spod władzy brytyjskiej. Od 1980 do 1987 był premierem, a potem - prezydentem. Jest zwolennikiem prezydentury Donalda Trumpa. Widzi w nim nadzieję na zniesienie sankcji i zacieśnienia przyjaźni pomiędzy krajami.
Mugabe znany jest ze swoich homofobicznych wypowiedzi. Homoseksualizm określał jako "tą rzecz". Wg niego osoby homoseksualne są "brudne" i "niszczą narody", są gorsze od świń i psów. Uważał, że takie osoby powinno się dekapitować. Innym razem zalecał kastrację. W 2011 roku aresztował swoją rywalkę za to, że ta miała odwagę powiedzieć, że Mugabe sam jest gejem.
W zeszłym roku zaczął prowadzić kampanię zakazującą promocji homoseksualizmu i wszelkich akcji wspierających społeczność LGBT - w tym tych, które działały na polu profilaktyki HIV/AIDS.
W 2012 roku, podczas urodzinowej przemowy, powiedział, że "jego pies poczułby się urażony za porównanie do Davida Camerona, który wspierał równość małżeńską". W 2013 upomniał arcybiskupa Desmond Tutu za wspierania społeczności LGBT, zapowiadając jednocześnie, że Zimbabwe nigdy tego nie zaakceptuje.
Homoseksualizm w Zimbabwe jest nielegalny. Niezgodne z prawem jest również rozpowszechnianie treści o tematyce LGBT. Od 2006 roku dwoje ludzi tej samej płci nie może trzymać się za ręce, całować i przytulać.
Polityka Mugabego od samego początku uderzała w społeczność LGBT, która jego zdaniem była "nieafrykańska" i została "przywleczona przez Brytyjczyków".
(ar)
Środa, 19.06.2019 Kryzys klimatyczny nie interesuje polityków, więc wolą straszyć społeczeństwo LGBT
Środa, 19.12.2018 Bycie gejem, czy lesbijką to nie pogląd polityczny
Poniedziałek, 26.05.2025 Nie pozwólcie bagatelizować pamięci o roku 2019. Czy partii Razem umyka perspektywa osób LGBT?
Środa, 14.05.2025 Na kogo wolno głosować osobom LGBT?
Wtorek, 18.06.2024 Lewica uderza w stół, KO i Tusk popierają a PSL się waha - związki partnerskie już tuż, tuż?
Powiedział facet ubrany w typowo afrykański ubiór jakim jest garnitur i krawat. A Brytyjczycy to raczej przywlekli do swoich koloni prawo szkodliwe dla homo.