logo Queer.pl Dawniej Innastrona.pl
18.10.2017    STARTSKLEPKONTAKT

...
10
23
11

Co jeśli nie gej?

Gej - problematyczne słowo

Dodano: 12.10.2017, Aktualizacja: 12.10.2017

Nicolas Chinardet nie chce, by nazywano go gejem, ale androfilem. Uważa, że reprezentuje dużą liczbę mężczyzn, którzy kochają innych mężczyzn, a których określenie "gej" nie satysfakcjonuje i - wg nich samych - nie określa. Co wy na to?

Nicolas Chinardet w programie BBC mówi w imieniu tych mężczyzn, którzy kochają innych mężczyzn, ale nie utożsamiają się zarówno z kulturą gejowską i LGBT, jak i z samym słowem "gej", które ich nie określa. 

"Homoseksualny" to słowo diagnostyczne i kliniczne, kojarzy się negatywnie. "Gej" natomiast to już sposób życia, to kultura, z którą nie każdy musi się utożsamiać i wiązać. "Co z mężczyznami, którzy nie "clubbingują" i nie chodzą na zakupy?" - pyta Nicolas. 

I proponuje nową nazwę: androfil. "Grzeczne, niestygmatyzujące" - mówi. Wtóruje mu niemiecki konserwatysta i libertarian z Hamburga, Henning Diesel, który nazywa się androfilem, ale nie gejem. 

"Gej to członek kultury LGBT, której nie jest członkiem" - mówi 37-latek. Nie utożsamia się z “gejowską muzyką Lady Gagi, Ariany Grande i Miley Cyrus" czy "gejowskimi filmami jak "Queer as Folk". 

W języku polskim słowo androfilia nie jest nowością. W dziedzinie badań seksuologicznych oznacza pociąg seksualny do mężczyzn. Jest wymiennie stosowany ze słowem androseksualizm. 

Androfilia nie charakteryzuje płci osobowej podmiotu - androfilem może być osoba homoseksualna lub heteroseksualna i biseksualna.Antonimem androfilii jest gynofiliaoznaczający pociąg seksualny do kobiet.

(ar)

PODZIEL SIĘ
KOMENTARZE (11)
Komentuj Komentuj HEJT STOP!
Zapoznaj się z warunkami dodawania komentarzy
Dodaj komentarz
Komentarz od osoby niezalogowanej pojawi się po akceptacji moderatora.
Dozwolone znaczniki (BBCode):
[b], [i], [u], [url], [url=], [mail], [mail=], [color=], [code], [quote]
grzesioc (27) Berlin Wczoraj 0:01
jesli "gej" oznacza to co zostalo opisane w artykule to.. w sumie tez sie z tym slowem nie powinienem utozsamiac... ale sorry memory androfilia jakos do mnie nie przemawia i wole byc zwyczajnie gejem niz androfilem - boshe jak to brzmi :O
krokodylek (29) Kraków Niedziela 2:50
Pan chciał powiedzieć, że jest SPOZA, ale trochę przedoktoryzował.
vraios (25) Rzeszów Sobota 22:18
to jest dwojaki problem

po pierwsze rakotwórcza poprawność polityczna

Zgodnie z poprawnością polityczną (w swojej skrajnej formie) ma prawo nazywać siebie jak chce i wymyślać swoje własne szufladki, definiujące jego styl, gust i sposób życia, a inni mają to tolerować, albo są nietolerancyjnymi świniami. Oczywiście należy z tym walczyć, żeby nie wprowadzać chaosu.

po drugie problem definicji

jeśli środowisko lgbt to po prostu wszyscy ludzie L, G, B i T to gej jest członkiem środowiska lgbt.

ale jeśli środowisko lgbt to też polityka i kultura, to nie każda osoba lgbt musi czuć się jej członkiem, z różnych powodów - najczęściej politycznych.
Nie trzeba być homofobem żeby czuć, że środowisko do nas nie pasuje, albo my do niego. Poza tym to też nie jest tak że trzeba w środowisku lgbt lubić wszystko albo nic.

ten gostek szuka dziury w całym. zamiast po prostu zaakceptować fakt, że jedno wyrażenie, np. gej albo środowisko lgbt może mieć kilka znaczeń, to woli wymyślać własne szufladki i pokazywać swój butthurt. oczywiście to zwykły atencjusz szukający poklasku u innych głupków
don_diego44 (51) Tychy Piątek 15:12
Jednak końcówka fil źle się kojarzy . Moim zdaniem lepszym określeniem byłoby androlover.
byku (?) Piątek 12:34
A ja się uznaje za człowieka to, że wole facetów nie potrzebuje nazwy tak samo jak to, że lubie niebieski kolor czy sportowe samochody.
Misia- (?) Piątek 9:44
Enigmatycznypoeta:
Mnie odpowiada najbardziej homoseksualista bądź osoba homoseksualna, nie żaden homo, homuś czy gej! Ostatnio sam zastanawiam się mocno nad swoją orietnacją i naprawdę nie wiem...

Może nazywaj się SAMCOŁOŻNiKIEM ? Haha !
shingao (31) Szczecin 12.10.2017 21:50
To droga donikąd. Analogię widzę w ciągłych zmianach nazywania niepełnosprawnych. Kiedyś używano określeń jak kaleka czy inwalida, które zostały zastąpione przez osobę niepełnosprawną. Ale i to słowo nie pasowało więc mówiło się o osobach z niepełnosprawnościami (jakby to byłą wielka różnica) czy o osobach sprawnych inaczej. Te zmiany trwać będą w nieskończoność, a mechanizm wygląda tak: jakieś słowo uchodzi za stygmatyzujące, więc zastępuje się je nowym, które jako nowe jest neutralne. Jednak związku z tym, że niepełnosprawność jest czymś z gruntu negatywnym, to każde nowo słowo i tak nabiera z czasem nacechowania negatywnego. Wtedy przychodzą kolejni i proponują nowe słowo (nowe więc neutralne), które znowu z czasem nabiera negatywnego zabarwienia. Tak można w kółko. Włączam radio, a tam "eksperci" dyskutują o tym jak nazywać niepełnosprawnych, a nie o tym jak pomóc w sposób systemowy. Pewnie, bo jak inaczej będziemy nazywać niepełnosprawnych, to rozwiąże ich problemy.

Pan X chce być nazywany androfilem. Spoko. Pewnie mu pasuje bo jest mało znane, a więc neutralne. Do czasu. Bo jak to określenie się upowszechni, to nie ma żadnej gwarancji, że nie nabierze negatywnego określenia. Np takiego:
Androfil - mężczyzna orientacji homoseksualnej o konserwatywnych poglądach, który uważa, że homofobiczne zachowania heteroseksualnej większości są sprowokowane przez obnoszenie się swoim gejostwem przez zniewieściałych gejów na paradach oraz przez drag queen. Androfil ma w zwyczaju krytykować przegiętych i transy licząc naiwnie na przypodobanie się heteroseksualistom.
Enigmatycznypoeta (16) Poznań 12.10.2017 21:13
Mnie odpowiada najbardziej homoseksualista bądź osoba homoseksualna, nie żaden homo, homuś czy gej! Ostatnio sam zastanawiam się mocno nad swoją orietnacją i naprawdę nie wiem...
Eiwar (23) Kraków 12.10.2017 20:19
Nie przekonuje mnie ta konkretna argumentacja, jednak samo pojęcie (tak jak i mu podobne) są całkiem obiecujące, gdyż nie zmuszają do poruszania się w modelu binarnym.
Czy jeśli jestem agenderem, którego pociągają agendery, to znaczy, że jestem hetero? :)
andro (?) 12.10.2017 19:57
androfil oznacza pociąg seksualny (libido)skierowany do mężczyzn ,ale nie określa orientacji romantycznej (zdolności zakochania).

Zatem proponuje:

androfilny mężczyzna - ten który libido skierowane ma w stronę mężczyzn (inaczej homoseksualny mężczyzna)

androromantyczny mężczyzna - ten który zakochuje się w mężczyznach (inaczej homoromantyczny mężczyzna)

natomiast mężczyzne androfilnego i androromantycznego określiłbym jako gej. Obie cechy na zawsze występują razem. Słowo gej dla mnie to szersze pojecie.

Zapisz Zapisz stronę Magazyn+ Magazyn Pełny ekran Pełny ekran
Co jeśli nie gej? Fot. Instagram, za: https://www.instagram.com/francoisssagat/
REKLAMA
REKLAMA

© 1996-2017 Prawa autorskie zastrzeżone, ISSN 2299-9019
666
Bądź queer na facebooku