Strona główna Aktualności Społeczność
Profile Grupy Miejsca Wydarzenia Wsparcie
Ogłoszenia
Towarzyskie Pokoje i mieszkania Praca Ogłoszenia drobne Edukacja Pozostałe Dodaj
Queeroteka
Książki Filmy i seriale Quizy Patronat Queer.pl
Magazyn
Artykuły Galerie Tematy Tagi
Kontakt Reklama Regulamin
Queer.pl Portal osób LGBT+
Menu
Logowanie Rejestracja
Tematy Marsze Równości 2026 "Pillion" w kinach Wyrok TSUE Związki partnerskie Kino LGBT
Poniedziałek, 27.01.2014, Aktualizacja: Wtorek, 28.01.2014

Równość jest jedna!

Podziel się Tweetnij Skomentuj (3)
Podziel się Tweetnij Skomentuj (3)

Rozmowa z Anną Strzałkowską

Marta Abramowicz, psycholożka i była prezeska KPH oraz Anna Strzałkowska, prezeska Stowarzyszenia na Rzecz Osób LGBT Tolerado, poznały się w 2009 roku, związek partnerski zawarły w Wielkiej Brytanii. W zeszłym roku na świat przyszedł ich syn – Mateusz, którego ojcem jest przyjaciel Marty i Anny – Lech. W tym roku włączą się w akcję Kampanii Przeciw Homofobii dotyczącą litygacji strategicznej.

Czym jest litygacja strategiczna? Działaniem prawnym prowadzonym w interesie publicznym z zamiarem uzyskania jak największego rozgłosu i wpływu na rozstrzygnięcie ważnej społecznej kwestii. Polega na wszczynaniu lub przystępowaniu do toczącego się postępowania, zwykle przed sądem, w celu kształtowania systemu prawnego poprzez m.in. precedensy. KPH przypomina, że związki partnerskie i małżeństwa jednopłciowe zawarte za granicą nie są w Polsce uznawane, ale ustawa o aktach stanu cywilnego umożliwia wpis "przypisku". Informuje on o zdarzeniu "stwierdzonym zagranicznym aktem stanu cywilnego". Nie jest jednak doprecyzowane w jakich okolicznościach "przypisek" może nastąpić. W praktyce urzędy stanu cywilnego odmawiają wpisania związku jednopłciowego zawartego za granicą.



Jak oceniasz zainicjowaną przez KPH akcję dotyczącą litygacji strategicznej? Czy to dobra droga w walce o równość?

Anna Strzałkowska: To jest konieczna droga, jedyna w naszych warunkach. To moment, w którym dłużej nie możemy czekać na uznanie naszych praw, na równe prawo. Równe prawo to równe traktowanie. Nie tolerancja a uznanie naszych praw – nie podkreślajmy tego, że potrzebujemy tolerancji, ona niesie ze sobą aspekt tolerowania czegoś niewygodnego, a my jesteśmy równymi obywatelami i obywatelkami, domagającymi się uznania praw takich jak wszyscy inni obywatele. Najwyższy czas, żeby w XXI wieku uznać prawa wszystkich obywateli, także prawa do małżeństwa.

Właśnie, równość małżeńska: z perspektywy waszych doświadczeń, czy to już ten czas?

Anna Strzałkowska: Z mojej perspektywy wygląda to tak, że albo się domagamy równego traktowania albo cały czas stawiamy się na pozycji obywateli drugiej, albo i nawet piątej kategorii. Kiedy chodzi o prawa człowieka, to nie czas na małe kroczki. Ja siebie uznaję za osobę równą i będę domagała się równych praw. Rozumiem, że zawsze przy takich zmianach społecznych jest opór tych, którzy mają władzę. Jednak z punktu widzenia filozofii praw człowieka nie ma żadnego uzasadnienia, żebyśmy ubiegali o coś innego niż równość. A równość to małżeństwo.

Co dało wam prawne uregulowanie związku, co w waszym życiu się zmieniło?

Anna Strzałkowska: Ślub był dla mnie jednym z najważniejszych wydarzeń w moim życiu. Dlaczego? Wiele par żyjących w długoletnim związku ma w końcu potrzebę... uświęcenia go? Może to nie jest do końca adekwatne słowo. Takiego obwieszczenia wszystkim, że jesteśmy już w związku, że to moja wybranka do końca życia i z nią planuję życie. I ceremonia i przyrzeczenie - i właśnie to uświęcenie związku było dla mnie osobiście wielkim przeżyciem. To, że odbywało się to w urzędzie stanu cywilnego, z wszelkimi elementami tej ceremonii, było też dla mnie znaczące. Jeszcze bardziej znaczące było jednak dla mojej rodziny, która wyjeżdżając do Liverpoolu, gdzie zawarłyśmy związek, zobaczyła, że są kraje i jest takie prawodawstwo, które umożliwia nam na równych prawach zawarcie związku. Wiem, że dla nich to był moment, w którym oni uznali nas za parę, nie koleżanki, nie przyjaciółki – a do tej pory takie myślenie i mówienie się pojawiało – uznali nas jako małżeństwo.

Jako geje i lesbijki mamy ogromny kłopot z tym, żeby rodzina nas uznała. Najpierw nie chce uznać naszej orientacji psychoseksualnej, a potem bardzo często rodzice nie chcą pogodzić się z tym, że jesteśmy w związkach. Albo trzymają nas w tajemnicy, jak te trupy w szafie, albo też zaczyna się bitwa o to, żebyśmy byli z kimś innym. Nie mówią o nas wśród znajomych, przyjaciół, jest to temat tabu. Gdy dochodzi do ceremonii przy całej rodzinie – tabu znika. U nas tak było, że zaprosiłyśmy wszystkich – nie wszyscy przyjechali, ale od tego momentu zaczęłyśmy żyć zupełnie jawnie. Jest to wyzwalające.

Włączałyście się w jakieś prawne akcje na rzecz uznania waszego związku w Polsce?

Anna Strzałkowska: Do tej pory nie, ale teraz włączymy się w akcję KPH.

Dużo mówię o aspektach czysto symbolicznych, które zmieniają zarówno naszą świadomość, jak i najbliższej rodziny. Ale – jak pojawia się w rodzinie dziecko, to zaczyna się myśleć także o aspektach prawnych. Sytuacja pary zmienia się już, gdy zaczyna razem mieszkać. A przecież coraz więcej par gejów i lesbijek myśli też o dzieciach. Po Festiwalu Tęczowych Rodzin zaczęły się do nas zgłaszać pary, które chcą mieć dzieci. W tym kontekście sprawa małżeństw i równości wobec prawa staje się jeszcze ważniejsza. Zaczyna się myśleć o zabezpieczeniu nie tylko siebie, ale także dziecka. Gdy pojawia się dziecko, patrzy się nie tylko na swój interes, ale pojawia się pytanie: co się stanie jeżeli mnie zabraknie? Jeśli zdarzy się wypadek? Co gorsza w świetle polskiego prawa druga matka nie ma żadnych praw do dziecka - w Wielkiej Brytanii ma natomiast pełne prawa rodzicielskie. Polska pozbawia nas podstawowych praw i należy to jak najszybciej zmienić.

(md)
OCEŃ ARTYKUŁ
Podoba mi się (105)
les-bi-honest andre-2000 aneta2151 czogori m-sia karos tysieeek95 labryska89 witch75 my-blood
Nie podoba mi się (1)
gosia-zzzzz
Komentarze (3)
HEJT STOP!Zapoznaj się z warunkami dodawania komentarzy
Komentuj
Moja ikona
Dodaj komentarz
Komentarz od osoby niezalogowanej pojawi się po akceptacji moderatora.
Dozwolone znaczniki (BBCode):
[b], [i], [u], [url], [url=], [mail], [mail=], [color=], [code], [quote]
UnreachableSoul
28.01.2014 17:15 loneliness (35)
Ignorancja zwierząt na wysokim poziomie! Zdjęcie jest podpisane, ale imienia psiaka nie ma. Skandal! :< Weźcie...taki słodziak a nawet nie mogę wiedzieć jak się wabi -.-
cytuj zgłoś 4 3
Katarzyna
28.01.2014 11:40 Katarzyna dodane przez Facebooka
Z zainteresowaniem będę przyglądać się działaniom KPH - podążaniem po naszych śladach. :) Jest nadzieja, że może już w tym roku (?) sprawa (skarga na nasz kraj) - o przypisek właśnie - prowadzona od 4 lat przeze mnie i moją żonę zostanie zakomunikowana Polsce.
cytuj zgłoś 13 0
Ketchup_;p
28.01.2014 11:34 wasd. (27) Warszawa
Pani Anna dobrze mówi ;), poza tym wykrzykiwanie że chcemy tolerancji itp jest tylko budzeniem wilka z lasu. "cały czas stawiamy się na pozycji obywateli drugiej, albo i nawet piątej kategorii. Kiedy chodzi o prawa człowieka, to nie czas na małe kroczki. Ja siebie uznaję za osobę równą i będę domagała się równych praw", zmierzając do tego że osoba która nie toleruje tolerować nie będzie, a z jednej strony niech sobie nie tolerują mnie osobiście to nie obchodzi, skoro ktoś ma takie nudne życie że wtrąca się w cudze jego sprawa, a stawianie siebie jako osoby lgbt na 5-tej pozycji mówi samo za siebie, pozdrawiam.
cytuj zgłoś 3 0
Autor
Redakcja Queer.pl
Pierwszy polski portal ludzi LGBT
TAGIWięcej
anna strzałkowska kampania przeciw homofobii litygacja marta abramowicz rodzicielstwo rodziny tęczowe rodziny związki partnerskie
Powiązane
Obraz Środa, 18.01.2017 Tęczowe rodziny są szczęśliwe Obraz Środa, 14.05.2025 Na kogo wolno głosować osobom LGBT? Obraz Piątek, 28.06.2024 Ministra Kotula potwierdza: projekt ustawy o związkach partnerskich będzie rządowy! Obraz Środa, 17.04.2024 Ważą się losy ustawy o związkach partnerskich: ma powstać projekt rządowy - PSL stawia granice Obraz Czwartek, 03.11.2022 Przełomowy wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego w sprawie legalizacji małżeństwa Jakuba i Dawida
Inne tematy
Sąd Najwyższy Ukrainy uznał parę jednopłciową za rodzinę. Co to właściwie zmienia? Środa, 11.03.2026 Sąd Najwyższy Ukrainy uznał parę jednopłciową za rodzinę. Co to właściwie zmienia?
"Kochający inaczej mają miejsce w kościele" - kardynał Konrad Krajewski nowym metropolitą łódzkim Wtorek, 17.03.2026 "Kochający inaczej mają miejsce w kościele" - kardynał Konrad Krajewski nowym metropolitą łódzkim
Lesbinton: w Poznaniu powstał klub badmintonowy dla lesbijek Wtorek, 10.03.2026 Lesbinton: w Poznaniu powstał klub badmintonowy dla lesbijek
Kontakt Reklama Regulamin
Social media
Polub na Facebooku Obserwuj na Twitterze Instagram
© 1996-2026 Queermedia.pl, ISSN 2299-9019 Polityka prywatnościUstawienia prywatności