DFB radzi homo- i biseksualnym piłkarzom
Niemiecki Związek Piłki Nożnej (DFB) wyda wkrótce broszurkę, która ma być poradnikiem dla homo- i biseksualnych piłkarzy. Do treści broszury dotarła gazeta „Die Welt”: wśród rad znajdziemy np. sugestie, by na coming out zdecydować się na koniec sezonu, by uniknąć zainteresowania mediów. Pomysł krytykują m.in. działacze LGBT oraz niemiecka ministra sprawiedliwości i podkreślają: to nie wystarczy, żeby zwalczyć homofobię w sporcie.
„Prosta droga do coming outu!” – 28-stronicowa broszura o takim tytule trafi niedługo do wszystkich niemieckich klubów piłkarskich. Została napisana przez profesora Guntera Pilza, który radzi w niej m.in., by decydować się na coming out, ale na koniec sezonu w celu uniknięcia zainteresowania mediów. „Broszura została napisana beż żadnych uprzedzeń. Jesteśmy otwarci na wszystkich” – mówił szef DFB, Wolfgang Niersbach. Pomysł nie wszystkim się podoba. Jörg Litwinschuh z Instytutu Magnusa Hirschfelda, podkreśla w rozmowie z „Die Welt”, że nie można dawać takich rad i zostawiać ludzi samych sobie. Zdaniem działacza dużo cenniejsze byłoby włączenie się w szkolenia antydyskryminacyjne dla młodych sportowców i trenerów. Do broszury z dystansem podchodzi też ministra sprawiedliwości, Sabine Leutheusser-Schnarrenberger i pyta, czy trener Bundesligi nie może po prostu zawiesić tęczowej flagi na krześle?
Tydzień temu donosiliśmy, że grająca w 2. Bundeslidze drużyna z Hamburga - St. Pauli wywiesiła na swym stadionie tęczową flagę. Jako symbol poparcia dla społeczności LGBT. „Klub angażuje się w walkę z homofobią i dyskryminacją od wielu lat. Wywieszając tę flagę dajemy wyraźny znak, że klub St. Pauli przywiązuje dużą wagę do tych kwestii oraz że kładziemy duży nacisk na pracę w tej dziedzinie" - wyjaśniał dr Gernot Stenger, wiceprezes klubu.
W zeszłym roku kanclerz Niemiec, Angela Merkel, wezwała piłkarzy do coming outu, mówiąc, że nie mają się czego obawiać. "Wierzę, że ci, którzy mają siłę i odwagę - a mamy w tej dziedzinie długą tradycję w naszej klasie politycznej - powinni wiedzieć, że żyją w kraju, w którym niczego nie muszą się obawiać " - mówiła Merkel.
Głośno było też o rozmowie w magazynie "Fluter" - z homoseksualnym piłkarzem grającym w Bundeslidze, który chciał pozostać anonimowy. Sportowiec przyznał, że boi się coming outu, ale taka jest cena spełnienia marzeń o grze w jednej z najlepszych europejskich lig.
W żadnej z czołowych europejskich lig piłkarskich nie ma ujawnionego piłkarza.
(md)
A tak całkiem poważnie to bardzo dobrze, że robi się coś by propagować idee praw człowieka w sporcie :) To dobrze zadziała nie tylko na piłkarzy czy działaczy klubowych ale przede wszystkim na kibiców, którzy stanowią dużą grupę społeczną, niekiedy bardzo nieuświadomioną grupę.
przeRzepiście!
A co do 'ministry'- brak mi słów.
Też właśnie tak czytam i myślę sobie, że to pewnie jakiś maly błąd się wkradł. Ale czytam dalej i patrze znowu to samo. :D
Tylko liceum skończyć i wyprowadzka :D