Simpsonowie mieli wpływ na wzrost poparcia dla ludzi LGBT? Do takich wniosków doszedł w swojej najnowszej książce Erwin In het Panhuis, bibliotekarz z Kolonii. Tymczasem rusza coś także w bajkach dla dzieci – trailer najnowszej produkcji twórców „ParaNormana” pokazuje jednopłciowe rodziny.
Panhuis latami badał słynny serial rysunkowy o rodzinie Simpsonów. Bibliotekarz doliczył się ponad 500 scen z wątkami LGBT oraz 70 homoseksualnych postaci. Okazuje się, że „Simpsonowie” są nie tylko pierwszą produkcją telewizyjną nadawaną w najlepszym czasie antenowym, w której pokazywano ludzi LGBT w sposób pozytywny, ale też pierwszą, w której cały jeden odcinek poświęcono małżeństwom jednopłciowym (i to w 2005 roku). Panhuis udowadnia, że twórcy Homera, Marge, Barta, Lisy i Maggie mieli ogromny wpływ na coraz bardziej otwarte podejście amerykańskiej widowni do ludzi LGBT. A także na samą społeczność, która dzięki serialowi przekonywała się do coming outów.
Idzie nowe? „Simpsonowie” są produkcją raczej dla starszej widowni, ale rusza też coś w animacjach dla młodszych odbiorców. W zeszłym roku premierę miała bajka „ParaNorman”, o której było głośno nie tylko z powodu gatunku – „horroru dla dzieci”, ale też z powodu jednego z bohaterów, który był gejem. Twórcy bajki, atakowani z prawej strony za „ukrytą homoseksualną promocję” tłumaczyli, że dla nich ważne było, by zabawny film dla młodzieży o zombie - traktujący jednak między wierszami o braku tolerancji i prześladowaniach w szkole, miał mocny przekaz.
Na pewno będzie głośno o kolejnym dziele Laika Studios, „The Boxtrolls”. Premiera – w przyszłym roku, ale poznaliśmy już trailer.
„Czasami jest matka. Czasami jest i ojciec. A czasami jest dwóch ojców. Albo ojcowie są matkami” – mówi narrator w trailerze, a my widzimy małego chłopczyka z różnymi kombinacjami rodzin. Na końcu – pojawia się grupa pudełkowych trolli. „Rodziny mogą mieć różny kształt i rozmiar. Nawet prostokątny” – dodaje narrator.
„Nie jesteśmy żadnymi aktywistami” – tłumaczy szef Laika Studios, Travis Knight. „Chcemy po prostu być sobą. Każdy artysta ma swój punkt widzenia i inaczej patrzy na świat. Chcemy tworzyć filmy, które są śmiałe, inne, niezapomniane i które mają też jakiś ważny przekaz”. Chociaż film nie traktuje o LGBT, Knight nie ukrywa, że porównanie jest oczywiste: żyjące pod miastem trolle, uważane za potwory, w rzeczywistości są miłą i kochającą się społecznością, opiekującą się sierotą. „Zostali zmarginalizowani przez kłamstwa i zniekształcenia innych. Nie trzeba być naukowcem, żeby rozpoznać oczywiste metafory w naszym filmie” – reasumuje Knight.
Premiera jesienią przyszłego roku. W filmie na pewno usłyszymy głos m.in. Bena Kingsleya i Toni Colette.
(md)
To coś takiego, że możesz zmienić swoją orientację na jakiś okres czasu w promocyjnej cenie.
A nie dostajesz przypadkiem dwa homoseksualizmy w cenie jednego? Eh, te wakacyjne promocje...
Zatem wielki plus za stworzenie tego! Na pewno pójdę do kina (:
To coś takiego, że możesz zmienić swoją orientację na jakiś okres czasu w promocyjnej cenie.