Biologia determinuje naszą orientację seksualną
Mózg geja wyglądem i zachowaniem przypomina mózg heteroseksualnej kobiety, a lesbijki - heteroseksualnego mężczyzny. Zdaniem szwedzkich naukowców to najdobitniejszy dowód na to, że homoseksualizm to wynik biologii, a nie wyboru - pisze dzisiejsza GW.
Mimo wielu lat badań, do tej pory nie udało się ustalić, co naprawdę determinuje orientację seksualną. Analizując aktywność mózgu, naukowcy zauważyli co prawda podobieństwo reakcji mózgów lesbijek i heteroseksualnych mężczyzn na twarze kobiet oraz gejów i heteroseksualnych kobiet na twarze mężczyzn, jednak nie sposób było ustalić, czy wynika ona z cech wrodzonych, czy też nabytych w procesie dorastania.
Najnowsze badania szwedzkich naukowców z Instytutu Karolinska, opublikowane w prestiżowym amerykańskim magazynie "Proceedings of the National Academy of Sciences", mówią niemal jednoznacznie - z orientacją przychodzimy na świat i nie może być ona skutkiem wyuczonego w trakcie życia doświadczenia.
Do pomiarów zaproszono 4 grupy - mężczyzn oraz kobiet hetero i homoseksualnych. Pierwszy etap oparł się na zjawisku tzw. asymetrii mózgu, czyli różnicy pomiędzy wielkością teoretycznie jednakowych półkul mózgowych. Wcześniej wiadomo było, że asymetria jest bardziej charakterystyczna i znaczniej częściej występuje u mężczyzn. Teraz podobne zjawisko zaobserwowano także u lesbijek. "W przypadku heteroseksualnych mężczyzn, rzeczywiście - obydwie półkule różniły się rozmiarami - zdecydowanie większa była prawa. Dokładnie ta sama sytuacja dotyczyła jednak również lesbijek. Natomiast w przypadku gejów i heteroseksualnych kobiet żadnej asymetrii nie stwierdzono - półkule mózgu były takie same"- cytuje komentarz naukowców gazeta.
Druga część badań opierała się już nie na budowie, ale na pracy mózgu. Analizowano aktywność tzw. ciała migdałowatego - struktury odpowiedzialnej m.in. za emocje i wspomnienia. Okazało się, że występuje duże podobieństwo w unerwieniu, a więc i aktywności, lewego ciała migdałowatego u kobiet heteroseksualnych i gejów, oraz prawego u mężczyzn heteroseksualnych i lesbijek.
Specjaliści uważają, że świadczyć to może nie tylko o genetycznym warunkowaniu orientacji seksualnej, ale i o ryzyku występowania pewnych chorób o podłożu psychicznym u heteroseksualnych kobiet i gejów, na skutek podobnych biologicznie mózgów.
Dowód, że orientacja seksualna nie jest rzeczą nabytą, byłby przełomowy nie tylko w świecie nauki. Przeciwnikom posiadania dzieci przez pary homoseksualne odebrałby jeszcze jeden argument - z pewnością dzieci nie nauczą się, jak sugerują, bycia gejem lub lesbijką od swoich rodziców. Co najwyżej homoseksualną orientację dostaną w prezencie od Matki Natury.
(mk)
źródło: Gazeta Wyborcza
Ale nie zgadzam sie co do tego, ze homoseksualizm istnial od dawna, gdyz istnial on od ZAWSZE. Dowodem na to jest homoseksualizm zwierzat, znacznie bardziej powszechny, niz nam sie to wydaje, a homoseksualizm naczelnych, jak bonobo, musi rozwiac wszelkie watpliwosci z tym zwiazane.
Zgodnie z obecnym stanem wiedzy, geny mogą odgrywać pewną rolę w homoseksualności męskiej, ale już nie w żeńskiej. Wiadomo też, że u samców szczurów asymetria mózgu ustala się w wyniku wczesnej ekspozycji na oddziaływanie androgenów. Rozwój symetrii półkul u samic można odwrócić, usuwając tuż po urodzeniu jajniki."
Cytat ten sugeruje, że jednak nie wiadomo, poza tym, jeśli np. w wieku 2 lat kora mózgowa ulega reorganizacji, to jak to się ma do Twojego stwierdzenia, że mózg się nie zmienia po urodzeniu?
Masz chyba na myśli homoseksualne pragnienia, bo z tym, że homoseksualizm jako tożsamość psychoseksualna istniał od zawsze nie mogę się zgodzić ;-)