"Rada Ministrów nie będzie się zajmować problemami mniejszości seksualnych"
Tuż bo objęciu rządów przez koalicję PO-PSL, środowiska gejowskie zaprosiły premiera Tuska do rozmów o problemach mniejszości seksualnych w Polsce. Prezes Rady Ministrów zareagował na zaproszenie oraz przedstawione postulaty dopiero wczoraj. Odpowiedź, którą reczniczka rządu Agnieszka Liszka przekazała "Dziennikowi" była krótka i dosadna: "Rada Ministrów nie zajmowała się i nie będzie zajmować się tą sprawą(...) Rząd nie podejmie inicjatywy tych środowisk, które przesłały na ręce szefa rządu projekt ustawy w tej sprawie (uznania przez państwo związków homoseksualnych - przyp. red.)".
Czy to już koniec obiecywanego przez premiera dialogu społecznego? W dniach 25-27 stycznia w Krakowie odbędzie się spotkanie środowisk LGBT, podczas którego ma zostać wypracowana wspólna strategia mniejszości seksualnych w Polsce. Jednym z punktów obrad będzie z pewnością skoordynowanie działań, mających na celu nawiązania dialogu z obecnym rządem.
Przypomnijmy, że odmowa premiera to nie jedyne stanowisko w PO. W połowie listopada Bronisław Komorowski zadeklarował w wywiadzie dla "Rzeczpospolitej" pomoc w kwestiach związanych z sytuacją prawną par homoseksualnych: "Jeśli istnieją bariery prawne, które utrudniają ludziom o odmiennej orientacji seksualnej okazywanie sobie opieki, wsparcia, dziedziczenia, to ja bym te bariery likwidował, bo w tej sprawie musi być równość". Być może jest więc nadal o co "walczyć".
(ro)
Jedno mnie zastanawia. Jest nas osób homoseksualnych w tym pieknym Kraju nad wisłą , kilkaset tysięcy ...więc może pora ???? na zorganizowanie jakiegoś tworu qwazi politycznego ? Kilku "Pedałów" w Polskim Sejmie nie było by większym problemem. Za to dość fajnym gestem dla nas "pedałow" Polskich
:)) pogdybać sobie zawsze mozna :)) a czy realistycznie czy nie to inna sprawa
Piecze on w ten sposob dwie pieczenie: utrzymuje czesc spoleczenstwa w poczuciu winy, aby tym latwiej mogl nim rzadzic i powoduje najwiekszy chyba na swiecie naplyw kandydatow do seminariow duchownych.
Widzicie doskonale, ze KK sie umacnia z dnia na dzien. Spoleczenstwo nie reaguje, a znaczna jego czesc nawet to pochwala. Sytuacja jest beznadziejna, choc, mimo wszystko, walka nie moze ustac. Niestety, trzeba dzialac, trzeba walczyc, nawet nie widzac swiatelka w koncu tego tunelu. Tak wygladala walka sufrazystek w Anglii, tak wygladala walka afro-amerykanow w Stanach, a pozniej walka gejow w tychze Stanach i w Zachodniej Europie. Oni juz cos tam osiagneli. Im tez mowiono, ze powinni, dla wlasnego dobra, siedziec cicho i czekac. Trwalo to dlugo i nie bylo latwe. Ale nic nie robiac nie doszliby nigdy do niczego.
Byc moze nie wszyscy lewicowcy chcieliby nam pomoc, gdyz walka z polska ciemnota moze byc bardzo niebezpieczna. Lecz sa wsrod nich tacy (jak Pani Senyszyn, pan Borowski, czy pani Szyszkowska), ktorzy nie boja sie nas brac w obrone. Uszanujmy takich ludzi, pomozmy im. Z pewmoscia to docenia.
Trzeba się jednak cieszyć, że nie jest prowadzona tak otwarta walka przeciwko mniejszością s. Tusk woli się nie narażać, gdy nie musi, ani jednym, ani drugim.
A może po prostu nie ma większych różnic pomiędzy lgbt a resztą społeczeństwa. lgbt tak samo dają się łapać na wyborczą propagadnę i dokonują wyborów wbrew swoim interesom.
Srata ta ta ta !
Sprawnemu politykowi nie przeszkadza kryzys w słuzbie zdrowia i inne 'kryzysy' które ponoć nam wieszcza ...analitycy.
Mozna zajmować się pielęgniarkami, lekarzami i spadkami indeksów na giełdzie jak ktos jest rzeczywiście
przygotowany do rządzenia i nie szuka fikcyjnych przeszkód żeby nic nie zrobić.
Argumenty które przytaczasz które maja uniemożliwić zajmowanie sie problematyką społeczno-obyczjową oraz LGBT są lekko mówiąc nietrafione, i tak to własnie wygląda. Czy ty odnówisz chodzenia do pracy i np wychodzenia na spacer z psem i robienia zakupów bo ... tak bardzo sa nagłosnione wszelakie kryzysy a w szpitalach nawet ktoś ciagle umiera???
Zapewnie nie - bo wszystkie sprawy w zyciu toczą się wielopłaszczyznowo i niezaleznie od siebie.
I tak to wygląda.