Debata bez kamieni
"Mniejszość seksualna w Krakowie" - pod takim hasłem przebiegało wczorajsze Forum Głębokiej Demokracji, w którym przedstawiciele Kościoła, nauki oraz mieszkańcy miasta debatowali z osobami deklarującymi przynależność do mniejszości seksualnych. Na spotkaniu nie pojawili się zaproszeni do dyskusji przedstawiciele władz miasta i krakowscy radni.
- Organizacje gejowsko-lesbijskie nie zamierzają robić rewolucji. Chcieliśmy pokazać, że jesteśmy, że nie zamierzamy się ukrywać i chcemy wyjść z piwnicy, do której chciały nas wepchnąć władze miasta. Oczekujemy jedynie tego, by zamiast kamieni i wyzwisk, ludzie okazywali szacunek do naszej odmienności - mówiła Anna Gruszczyńska, szefowa krakowskiego oddziału Kampanii Przeciw Homofobii, która odniosła się do wydarzeń związanych z krakowskim marszem tolerancji.
- Dla mnie w tym wszystkim zabrakło kultury. Część społeczeństwa pokazała, że jak ktoś ma odmienne zdanie, to zostanie zakrzyczany. To jest jakaś nasza tragedia, z którą musimy sobie poradzić. Ja nie czuję niechęci do ludzi, którzy nie podzielają moich poglądów - stwierdził ks. prof. Stanisław Obirek SJ.
- Uważam, że jak ktoś chce być inny, to niech będzie, ale w czterech ścianach, a nie żeby wiedział o tym cały Kraków. Mam dwie wnuczki, nie chcę żeby wmawiano im, że jak żyje mężczyzna z mężczyzną i wychowuje dzieci, to jest dobrze - oburzała się jedna z mieszkanek Krakowa.
Inny z uczestników dyskusji, zorganizowanej przez Stowarzyszenie "Forum Głębokiej Demokracji", zaproponował, by stworzyć w Krakowie "organ składający się z ludzi kompetentnych, którzy zajmą się problemami mniejszości seksualnych".
Żałowano, że na sali zabrakło przedstawicieli władz miasta. Sugerowano, by odbyła się kolejna debata, ale już z ich udziałem.
(Dziennik Polski)