Minęło 10 lat i NBC ma dla nas niespodziankę – sitcom „Will & Grace” wróci z kolejnymi 10. odcinkami. Will Truman, Grace Adler, Karen Walker i Jack McFarland znów nas będą bawić i zaskakiwać! Premiera – sezon 2017/2018. Wydaje nam się jednak, że to nie jedyny serial, który mógłby wrócić. Zapraszamy do naszego subiektywnego (i sentymentalnego) rankingu!
Tak, tak, wiemy, że dobry serial to taki, który musi się kiedyś skończyć. Żebyśmy mieli niedosyt, żebyśmy tęsknili za bohaterami… Czasem udaje się przedłużyć produkcję i… nastaje płacz oraz zgrzytanie zębów. Jednak w przypadku „Will & Grace” trzymamy mocno kciuki, żeby się udało.
Twórcy serialu, Mat Mutchnick i David Kohan, będą producentami, a reżyserią zajmie się wciąż James Burrows.
„Dave i ja jesteśmy absolutnie urzeczeni, że możemy dowiedzieć się, co bohaterowie myślą o 2017 roku!” – mówią.
Rodzi się zatem pytanie,
czy potrzebujemy wskrzeszenia sitcomu? Czasy się zmieniły. Coming outy przestają dziwić, osoby transpłciowe biorą udział w międzynarodowych kampaniach, świat jest zachwycony. Geje są wszędzie! Są tacy, co twierdzą, że trzęsą światem. Lesbijki? Jest Ellen – pewnie pod przykryciem także współrządzą światem.
Queer stał się trochę codziennością, trochę narzędziem marketingu. Jest nas dużo w mainstreamie, czy więc potrzebujemy w związku z tym seriali, które kiedyś faktycznie były częścią społecznej zmiany, a teraz stałyby się tylko zwykłą rozrywką? Oczywiście, wówczas również nią były. Ale w innym wymiarze. Branża filmowa LGBT ma się bardzo dobrze. Mamy głos, świat stał się przystępniejszy, milszy, bardziej tolerancyjny. No może po części, biorąc pod uwagę na przykład Donalda Trumpa, o polskiej polityce nie mówiąc.
Było słodko-gorzko, teraz wróćmy na chwilę do przeszłości i radości. Czy w związku z tym, że "Will & Grace" wracają, nadszedł czas na inne wielkie comebacki? Czy zamiast tworzyć nowe, nie powinniśmy się zachwycić raz jeszcze "starym", a może powinniśmy je właśnie wznawiać? Przygotowaliśmy dla Was krótkie,
subiektywne zestawienie naszych ulubionych produkcji telewizyjnych, za którymi tęsknimy.
Roseanne – 1988-1997
Zaczynamy od tego, co pamiętać mogą najstarsi... Żartujemy oczywiście. Tematyka LGBT – wreszcie zostaje pokazana. Niby zwyczajna amerykańska rodzina, a jednak wyjątkowa. Dużo uśmiechu i wdzięczności. Odwaga w poruszaniu kwestii prawa gejów i lesbijek, aborcji, przemocy domowej, biedy… Kto by pomyślał, że byle sitcom, a tu takie zaangażowanie. A jednak.
Pomoc domowa (The Nanny) - 1993-1999
Stąd się wzięła nasza polska niania Frania Maj. Ale nie o niej. Fran Drescher ze swoim urzekającym śmiechem przez 146 odcinków. Kto jej nie pamięta? Dziewczyna z Queens w Nowym Jorku, obsesyjnie zakręcona na punkcie Barbry Streisand, Eltona Johna, Cher, Joan Collins, Bette Middler, Elizabeth Taylor. Fran Fine, C. C., producent z Broadwayu, Maxwell Sheffield (i jego garnitury), dzieciaki i Niles, kamerdyner. Fran Drescher wpisała się w historię gejów, lesbijek, queeru pełną parą! I dużo śmiechu. Chcemy więcej!
Przyjaciele (Friends) - 1994-2004
Kto tego nie zna? To nie tylko sitcom, to stan umysłu. Wielokrotnie nagradzany, oglądany przez dziesiątki milionów na całym świecie. Phoebe, Monica, Chandler, Joey i Ross. Dochodzi Rachel. Wszystko się zmienia. U nich – każdego dnia. Wydaje nam się, że nie ma co za dużo pisać – każdy zna paczkę z Manhattanu. Plotki o wznowieniu serialu pojawiają się co jakiś czas, wszystko jednak wskazuje na to, że pozostaje nam wspominać stare przygody.
Ally McBeal - 1997-2002
Prawniczka i jej otoczenie pełne dziwaków. Ally ma 30 lat, zaczęła nową pracę w kancelarii „Cage & Fish”. Ma bogatą wyobraźnię, która czas dominuje jej zachowanie. Z reguły zawsze. Dlatego ona staje się narratorem. Trochę melodramatu, trochę komedii. Klasyka.
Seks w wielkim mieście (Sex and the City) - 1998-2004
Wiecznie żywy. Legenda. Cztery bohaterki, dużo gejów, dużo queeru, dużo kampu. Mówimy oczywiście o serialu, nie o filmach pełnometrażowych. Carrie Bradshaw, narratorka, główna bohaterka. Miranda Hobbes Brady – cyniczna prawniczka, los pokazał, że fortuna kołem się toczy. Charlotte York – wszystko musi być idealne, przede wszystkim mąż. I Samantha Jones – odważna, otwarta, seksualnie wyzwolona. A Ty, którą bohaterką jesteś?
Queer as Folk - obie wersje: brytyjska (1999-2000) i amerykańska (2000-2005)
Z całą pewnością kultowy serial, który „dał homoseksualiście seksualność na ekranie”. Pittsburg. Przygody paczki przyjaciół: pięciu gejów i pary lesbijek. I matka fag-hug. I prawdziwe życie: coming outy, rozczarowania, zakochania i złamane serca. W całości homo. Wbrew temu, do czego przywykł ówczesny świat. Może wreszcie Michael byłby z Brianem.
Sześć stóp pod ziemią (Six Feet Under) - 2001-2005
Tematyki LGBT zbyt wiele nie ma, ale serial wyjątkowy i kultowy. David Fisher, jego problem z własną seksualnością, związek z policjantem, dziwaczna rodzina. I ten zakład pogrzebowy – fenomenalne połączenie. Jest o śmierci, o miłości, o codzienności. Tytuł odnosi się do ludzkich emocji i uczuć, które dławimy. Według krytyków serial, zaraz po „Rodzinie Soprano”, zmienił oblicze produkcji telewizyjnej.
Mała Brytania (Little Britain) - 2003-2007
Zaczęło się od radia. Matt Lucas i David Williams stworzyli więc także show telewizyjne. Brak spójnej fabuły, żart, śmiech, brytyjskie (absurdalne) poczucie humoru. Jest Lou i Andy, para przyjaciół, nieudaczników. No może nie do końca. Dresiara Vicky, premier i jego asystent Sebastian, bezrobotny Daffyd, terapeutka Marjorie, transseksualistki Emily i Florence i inni. Nie będziemy się rozpisywać, oglądać.
Słowo na L (The L Word) - 2004-2009
70 odcinków lesbijek! Bette, Tina, Jenny, Alice, Kit, Shane i cała reszta. Dramy, przygody, radości, smutki. Takiego show potem już nie było. Hollywood, związki, macierzyństwo, problemy z alkoholem i narkotykami, homofobia… Miało być „earthlings” (slang: lesbijka) wyszło słowo na „l” – i tytuły odcinków były na „l”.
Gotowe na wszystko (Desperate Housewives) - 2004-2012
Nie trzeba chyba przedstawiać. Wisteria Lane. Komedia, dramat, kryminał, thriller… Bohaterki: matki, żony, kochanki. Gabrielle, była modelka, Bree, pani idealna, Lynette, twarda jak skała, Susan – naiwna, głupiutka. I ich sąsiedzi. Czy nie jest tak, że każdy z nas jest gotowy na wszystko? Budujemy wizerunek idealnych, a za ścianami naszych domów, mieszkań? Niech nikt z nas nie dostanie listu: „Wiem, co zrobiłaś/-eś. Robi mi się od tego niedobrze. Zamierzam to powiedzieć innym”. Bo może zdarzyć się nieszczęście.
Bracia i siostry (Brothers and Sisters) - 2006-2011
Rodzinnie i komicznie. Niezwykła rodzina, nieźle wykombinowane relacje między rodzeństwem a nadopiekuńczą matką. Rewelacja. Cudowna Sally Field, jako matka, która musi ogarnąć niesforną grupkę dzieci – w tym zakręconego Kevina, który szczęśliwie poślubia Scotty’ego i adoptują dziecko. Plaster miodu na serce. Amerykańskie happy endy – może czasem irytujące, ale działają. I najsłodsze oświadczyny e-v-e-r! Pomysł geja, Jona Robina, reżyseria gejowska, Grega Barlantiego.
Glee - 2009-2015
Szczerze, sami nie wiemy, czy chcielibyśmy kontynuacji serialu. Ryan ma sporo na głowie teraz, a w trakcie trwania produkcji „AHS” to „Glee” ucierpiało najbardziej. Ale nie ma co rozpaczać – pierwsze trzy sezony to była niezła rozrywka. Nie dla każdego, co wynika z wyboru konwencji, ale było radośnie, czasem smutno, dużo śpiewania i amerykańskiego kiczu. I klimat amerykańskiego liceum. Nie ukrywamy, że dzięki dzieciakom z liceum Williama McKinleya w Limie w stanie Ohio, przypomnieliśmy sobie sporo hitów! Czego tam nie było! Miał być postmodernistyczny musical, okazało się, że może być i lekko, i łatwo, i przyjemnie.
Vicious - 2013-2015
Brytyjski sitcom. Freddie i Stuart są ze sobą od 49 lat. I tak jak się mocno kochają, tak i mocno się nienawidzą. Śmiechu co niemiara. I do tego paczka zakręconych przyjaciół. I przystojny sąsiad. Ian McKellen, Derek Jacobi, Frances de la Tour, Marcia Warren, Philip Voss i Iwan Rheon, który gra sympatycznego chłopaka. Jeżeli potrzebujesz pomocy, by nie kojarzył Ci się z psychopatycznym Ramsayem – tym bardziej musisz zobaczyć. Znamy BBC, wiemy, że będziemy czekać na trzeci sezon latami, ale niech się pojawi.
A może przestać borykać się z potrzebami nowych sezonów i stworzyć nowy serial z miksem wszystkich postaci z wymienionych seriali? To by dopiero była opera mydlana! A na poważnie, ten spis kultowych już seriali to może być pomysł na samotny wieczór albo spotkanie ze znajomymi. Ale i na wieczór z ukochanym/ukochaną. Świat się zmienia, więc bądźmy na bieżąco, a od czasu do czasu powspominajmy to, co minęło.
A co Wy wspominacie najlepiej?
(ar)
A Kurt, Blaine czy historia niedoszłego samobójcy-homofoba, który sam okazał się gejem i odrobina dobrej muzyki i przyjaźni też nie zaszkodzili. ^^
A Kurt, Blaine czy historia niedoszłego samobójcy-homofoba, który sam okazał się gejem i odrobina dobrej muzyki i przyjaźni też nie zaszkodzili. ^^
Dokładnie! do dzisiaj jak słyszę "Don't stop believin'" to łezka się w oku kręci ;)