Korespondencja z Londynu
Kolejny głos poparcia w walce o prawa osób homoseksualnych w Rosji i na Ukrainie? "Nie zmienię przekonań nawet jeśli ucierpi na tym moja kariera" - powiedziała ukraińska gwiazda muzyki pop Kamaliya, która w ostatni weekend wystąpiła podczas parady w Berlinie. O artystce pisze z Londynu Andrew Wrobel.
- Andrew Wrobel -
"W życiu jest tyle innych trudności i przeszkód, nie ma więc powodu, żeby dodatkowo utrudniać innym życie, szczególnie wtedy, kiedy się kochają" - mówi Kamaliya, ukraińska gwiazda pop podbijająca Europę, która aktywnie walczy o prawa gejów i lesbijek, szczególnie na Ukrainie, gdzie są oni postrzegani jako obywatele trzeciej kategorii.
Kamaliyę z “tęczowym” lakierem na paznokciach spotykam w Warszawie. Zatrzymała się tu na chwilę w drodze do Berlina, gdzie następnego dnia wystąpiła z okazji Christopher Street Day, odbywającej się co roku parady osób LGBT, organizowanej z okazji upamiętnienia wydarzeń z 27 czerwca 1969 roku, kiedy policja przeprowadziła nalot na gejowski pub Stonewall Inn przy Christopher Street w nowojorskiej dzielnicy Greenwich Village. Wydarzenie to zapoczątkowało amerykański i światowy ruch emancypacji LGBT.
Berlińska parada to jednak nie pierwsza tego typu impreza z udziałem Kamaliyi. W ubiegłych latach gwiazda wystąpiła m.in. na paradach w Bristolu i Manchesterze oraz na wyborach Mr Gay w RPA.
Jej poparcie dla osób homoseksualnych wychodzi także poza koncerty. Przy każdej okazji, bez względu na to czy dotyczy to wypowiedzi polityków, czy zapowiedzi nowych rozwiązań prawnych, wokalistka daje do zrozumienia, że jest przeciwna homofobii i że ludzie, niezależnie od orientacji seksualnej, są ludźmi i z tego powodu należy się im szacunek. Tym, którzy obrażają się na jej słowa mówi “to nie moja publiczność dlatego nie zależy mi na ich opinii".
“Mam bardzo wielu fanów wśród gejów na całym świecie" - podkreśla. “Nie zamierzam zmieniać swoich przekonań nawet jeśli miałoby to negatywnie wpłynąć na moją karierę" - dodaje Kamaliya.
Podczas parady w Berlinie z dumą opublikowała na swoim profilu na Facebooku zdjęcie z przedstawicielem społeczności LGBT, który przyjechał na Christopher Street Day z Ukrainy.
Polska społeczność LGBT nie miała jeszcze specjalnego koncertu Kamaliyi, ale artystka zamierza przyjechać znowu nad Wisłę już w sierpniu i ponownie we wrześniu. Do tej pory jedyny duży większy występ ukraińskiej gwiazdy pop miał miejsce w ubiegłym roku, podczas koncertu Top of the Top w Sopocie, gdzie Kamaliya walczyła o Bursztynowego Słowika. Publiczność porwała do tańca przebojem "I’m Alive", jednym z jej największych przebojów.
Wideoklip do tego utworu ma ponad 45 mln wyświetleń na Youtube, najwięcej w Niemczech, Hiszpanii i w Polsce. Inny przebój, "Butterflies", został wyświetlony 40 mln razy. W listopadzie 2012 roku dotarł na pierwsze miejsce UK Music Weekʼs Club Chart. Najnowszy singiel "Never Wanna Hurt You", zremiksowany przez DJ Fedde'go Le Granda, wskoczył na pierwsze miejsce UK Urban Chart.
Największe hity Kamaliyi pochodzą z albumu "Club Opera", którego twórcą jest Jörn-Uwe Fahrenkrog-Petersen, słynny niemiecki muzyk, kompozytor i producent muzyczny. Utwory klubowe zawierają motywy zaczerpnięte z muzyki klasycznej, m.in. z "Madame Butterfly" czy "Jeziora Łabędziego".
Aktualnie artystka, która może się pochwalić pięcio-oktawowym głosem, pracuje nad kolejną płytą.
"Tym razem będzie to trochę inna koncepcja. Też będzie to pewnego rodzaju miks. Wydaje mi się, że to bardzo spodoba się moim fanom… Planuję potem jednak wrócić do połączenia klasyki i muzyki pop" - mówi Kamaliya.
Zamiast zajmować się szukaniem igły w stogu siana na portalach internetowych, napisz list do PWN albo zadzwoń do Miodka... może wytłumaczy.
PWN - "gwiazda" - osoba sławna i podziwiana.
Kamaliya jest znana nie tylko jako piosenkarka, ale też z reality show. Może dlatego, że jej popularność nie jest mała ma status gwiazdy?