Strona główna Aktualności Społeczność
Profile Grupy Przewodnik Wydarzenia Wsparcie
Ogłoszenia
Towarzyskie Pokoje i mieszkania Praca Ogłoszenia drobne Edukacja Pozostałe Dodaj
Queeroteka
Książki Filmy i seriale Quizy Patronat Queer.pl
Magazyn
Artykuły Galerie Tematy Tagi
Kontakt Reklama Regulamin
Queer.pl Portal osób LGBT+
Menu
Logowanie Rejestracja
Magazyn
Artykuły Galerie Tematy Tagi
Wtorek, 11.06.2013, Aktualizacja: Czwartek, 02.04.2026

Przyjąć HIV na klatę

Podziel się Tweetnij Skomentuj (13)
Podziel się Tweetnij Skomentuj (13)

"Kto w Polsce ma HIV" Jakuba Janiszewskiego

HIV ma wiele mutacji – nie tylko w ściśle medycznym sensie. Janiszewski pokazuje, jak do tych „innych” mutacji dochodzi.

- Mariusz Kurc -

„Niech moja książka broni się sama” – mówi wielu pisarzy czy publicystów, odmawiając rozmowy o nich samych. Chowają się za własnymi dziełami, udają, że nie istnieją, bo istnieje tylko „czysta”, „obiektywna” prawda dzieła. W ten sposób de facto wykręcają się od odpowiedzialności za to, co napisali, a jednocześnie pozują na „przezroczystych” - tak jakby tylko własna wiedza i talent miały wpływ na ich dzieła, a nie również osobiste doświadczenia i emocje. Jakub Janiszewski jest na tym tle szokującym wyjątkiem.

Moje podstawowe obywatelstwo

Już w samym wstępie „Kto w Polsce ma HIV?” pisze:

„Jestem homoseksualnym mężczyzną. Czasem wydaje mi się, że to moje pierwsze i najbardziej podstawowe obywatelstwo. A skoro tak, to odruch stadny nakazuje mi dbać o moich ludzi, zważywszy, że HIV jak był, tak pozostał jednym z głównych gejowskich problemów. Toteż gdy myślę, dla kogo napisałem tę książkę (poza oczywistym stwierdzeniem, że dla siebie samego), skojarzenia prowadzą mnie właśnie w stronę mężczyzn reprezentujących tę samą, co ja, mniejszość. Do nich najbardziej chciałem dotrzeć, bo od nich się zaczęło – tak moje pisanie, jak i sama epidemia”.

I na tym nie koniec. Dalej Jakub pisze o swym własnym doświadczeniu życia z trzema mężczyznami, którzy mają HIV. Opowiada nie tylko o faktach: poznałem, poszliśmy do łóżka, powiedział mi o HIV itd., ale również o tym, co wtedy czuł, jak się zachował. O tym, jak nie wiedział, jak się zachować; w jak nowej sytuacji się znalazł i jak sobie z nią nie radził oraz jak sobie z nią w końcu poradził. I jeszcze o tym, jak te wszystkie doświadczenia i emocje doprowadziły go do tego, że postanowił wziąć HIV za rogi – nie uciekać w przerażeniu, nie ulec paraliżowi, tylko wziąć pod lupę – i przyjąć HIV na klatę. Wszystko to w sytuacji, gdy sam jest minusem – co jednak, jak pokazuje dobitnie, nie sprawia, że HIV go nie dotyczy.

Tak więc otrzymujemy reportażowo-publicystyczny miks wiedzy o HIV/AIDS w Polsce napisany z pasją i polemicznym drygiem przez dziennikarza geja, który ma za sobą trzy związki z facetami z HIV. Jeśli tego punktu widzenia nie kupujecie, krzyżyk wam na drogę. Jeśli kupujecie, tak jak ja kupuję, to przed Wami lektura fascynująca, choć niełatwa. „Kto w Polsce ma HIV?” czyta się doskonale, chwilami wręcz jak thriller, tyle że nie z „dreszczykiem” emocji, który mija wraz z ostatnią stroną książki, tylko z dreszczem, z którym zostajemy długo po lekturze.

„Kto w Polsce ma HIV” ma gejowską perspektywę, co nie znaczy, że nie jest hetero-friendly. Bodaj najbardziej przejmująca jest historia Ani, 29-letniej singielki, która w 2010 r. zmarła w Polsce na AIDS. To się u nas zdarza? Tak. Wykształconym, uświadomionym? Też.

Janiszewski opisuje cały proces postrzegania AIDS – od gejowskiego raka i kazań księży o karze boskiej za grzech sodomii przez społeczno-medialny szok spowodowany hivowym coming outem heteryka Magica Johnsona na początku lat 90. aż do całego przewartościowania myślenia o „grupach ryzyka”. A także o zaletach i wadach takiego myślenia. I tysiącu implikacji tegoż myślenia. Janiszewski pokazuje, w jak wiele złożonych zagadnień HIV wchodzi z butami – włącznie z samym jądrem gejowskiej tożsamości. Bo gdy epidemia AIDS wybuchła w pierwszej połowie lat 80., założenie prezerwatywy przez geja było bardzo „niegejowskim” zachowaniem. Ten gej dopiero co wywalczył sobie prawdziwą seksualną wolność – prawo do tego, by uprawiać seks z kim chce, gdzie chce i kiedy chce - i z tego prawa radośnie, na masową skalę i z wieloma partnerami - korzystał (patrz m.in.: świetny dokument „Gay sex in the 70s”).

HIV wielofunkcyjny i multizadaniowy

Jakub Janiszewski ogarnia możliwie jak najwięcej aspektów związanych z HIV/AIDS – a jest ich niemało. Uwikłanie HIV/AIDS w politykę, emancypację, socjologię, medycynę i wiele innych dziedzin jest tyleż fascynujące, co zatrważające. A do tego jeszcze, cholera, moralność. Moralność wirusa? Niestety.

Janiszewski to całe uwikłanie pokazuje – ma się wręcz wrażenie, że od HIV nie sposób się odizolować, nie sposób o nim zapomnieć.

W rozdziałach „głosy z offu” czytamy indywidualne ludzkie historie – heteryczki zarażonej przez swego chłopaka, narkomana, który przez lata ignorował HIV, geja, który nie wierzył, że jego od dawna zarażony chłopak może go okłamywać itd.

Janiszewski cofa się do początków epidemii w Polsce i opisuje smutne historie sprzed niemal ćwierćwiecza, gdy chorzy na AIDS nie mieli się gdzie podziać a lokalizacje kolejnych ośrodków budziły ostry sprzeciw lokalnych społeczności. Robimy też skok za Ocean – gdzie Larry Kramer i organizacja ACT UP poruszały niebo i ziemię, alby poruszyć amerykański rząd. Ronaldowi Reaganowi słowo „AIDS” przeszło przez usta po raz pierwszy w 1987 r., gdy liczbę ofiar liczono już w setkach tysięcy. To nie tylko wirus HIV zabijał – zabijała – i zabija nadal – również homofobia. I nie tylko (a nawet i nie przede wszystkim) gejów.

Janiszewski pokazuje też żonglowanie danymi na temat liczby zachorowań czy liczby nosicieli HIV wytrącając nas, czytelników, z błogostanu wiedzy o tym, że problem HIV/AIDS w Polsce jest trzymamy w ryzach. Kwestionuje też polski sukces w radzeniu sobie z epidemią i pyta, dlaczego tak niewiele osób w naszym kraju - w porównaniu np. z Francją – ma za sobą choćby jeden test na HIV. Dekonstruuje polską strukturę „zarządzania” walką z HIV/AIDS, w tym przede wszystkim Krajowe Centrum ds. AIDS i konkurujące ze sobą organizacje pozarządowe. Zostawia nas z dylematem: najprawdopodobniej jest dużo gorzej niż oficjalnie się mówi, ale jak bardzo źle jest?

Przedstawia historię ewolucji języka o AIDS, która ma wpływ na… samą chorobę (przykład pierwszy z brzegu: wielu mężczyzn, którzy uprawiają seks z innymi mężczyznami, nie myślało o sobie jako o „gejach”, w związku z tym puszczali mimo uszu całą medialną gadkę o tym, że „geje są grupą ryzyka” – bo przecież geje to nie oni…)

Wyśmiewa niektóre uświadamiające kampanie społeczne o AIDS, pokazując ich ideologiczny, w Polsce często katolicki, rodowód.

Opisuje subkulturę bug chasers, czyli tych, którzy uprawiając seks bez zabezpieczenia celowo grają w HIVową ruletkę. Nie pomija gejów, których kręci barebacking.

Wspomina Simona Molla, który zaraził wiele swych partnerek w Polsce (Janiszewski napisał o nim wcześniej reportaż). Nie wspomina natomiast – i trochę szkoda – Karola El-Kashifa, który jako pierwszy w naszym kraju zrobił coming out. Jako pierwszy w 2010 r. – i jak dotąd jedyny.

Jeśli pod koniec lektury ma się wrażenie chaosu, to… chyba dobrze, chyba o to chodziło. HIV jest wszak wielofunkcyjny i multizadaniowy.

Bardzo ciężkie słowo

„Marzy mi się, żeby HIV znormalniał. Żeby był traktowany jak nieodoczynność nerek albo tarczycy. To jest choroba i to smutne. Na pewno. Ale to bierzmo moralne czyni wszystko nieznośnym. Sprawia, że mówienie o tym kosztuje tak wiele. W Polsce „HIV” jest naprawdę bardzo, bardzo ciężkim słowem” – mówi jeden z „głosów z offu. Za tytułowanym pytaniem książki kryje się, jak sądzę, postulat, by HIV oswoić, oddemonizować, a jednocześnie nie bagatelizować i nie ignorować. Kto ma w Polsce HIV? Nie wiadomo.

Książka Janiszewskiego jest jednak czymś więcej niż „rozpracowaniem” HIV w naszym kraju. Jest również na przykład opowieścią o seksie, o którym Janiszewski pisze bez sensacji, bez żenady, jak o normalnej czynności życiowej – ale z pełną świadomością tego, że ta perspektywa jest dość unikalna. Bo zwykle w Polsce seks jest zaprzęgnięty w sto moralnych znaczeń, z którymi mamy same kłopoty.

A więc, parafrazując Jana Pietrzaka, chodziłoby o to, żeby seks był tylko seksem, HIV – tylko wirusem, a AIDS – tylko chorobą. Tak między innymi odczytuję książkę Janiszewskiego. Którą polecam – przeczytacie jednym tchem i na pewno nie będziecie się świetnie bawić.

Jakub Janiszewski – „Kto w Polsce ma HIV?”, Krytyka Polityczna 2013

Książka jest także dostępna w sklepie Prideshop.pl
OCEŃ ARTYKUŁ
Podoba mi się (64)
la-czita dusiaxo probiren naschkatze xfire burykotek krzysiek2991 shirubia dzesa sappho
Nie podoba mi się (1)
daniel97
Komentarze (13)
HEJT STOP!Zapoznaj się z warunkami dodawania komentarzy
Komentuj
Moja ikona
Dodaj komentarz
Komentarz od osoby niezalogowanej pojawi się po akceptacji moderatora.
Dozwolone znaczniki (BBCode):
[b], [i], [u], [url], [url=], [mail], [mail=], [color=], [code], [quote]
Ikona
19.06.2013 20:44 vito212121
A dlaczego skromność jest zaletą? Jeśli skromność polega na niewerbalizowaniu swoich zalet to jest to oszukiwanie innych a nie bycie skromnym, bo przez to ukrywamy przed innymi jacy jesteśmy.
cytuj zgłoś 0 0
Ikona
19.06.2013 20:16 wer00
Zapowiada się całkiem ciekawie. I fakt, okładka niezła. :)
cytuj zgłoś 0 0
Ikona
16.06.2013 12:37 Oliveira
"No chyba ze pozna tak mądrych ludzi jak ja"
I skromnych, i skromnych.
cytuj zgłoś 0 0
Ikona
15.06.2013 21:22 vito212121
I powiem Ci wiecej - ten dziennikarz juz nigdy nie stworzy udanego związku. Za dużo błędów. No chyba ze pozna tak mądrych ludzi jak ja i ma potencjał który ci mądrzy w nim rozwiną.
cytuj zgłoś 0 1
Ikona
15.06.2013 21:20 vito212121
Hehehe nazywasz kogoś kto ma udany związek kimś kto nie zna sie na miłości a kogoś kto miał kilka nieudanych - kimś kto zna sie na miłości??? No chyba to ewidentnie absurdalne.
cytuj zgłoś 0 0
Ikona
15.06.2013 21:17 Moomin
vito212121:
Rożne rzeczy sie dzieją ale trzeba kierować sie rozsądkiem a on podpowiada najbardziej racjonalne poglądy. Mozesz powiedzieć ze boisz sie zejść z łóżka bo mozesz sobie złamać nogę - jest to możliwe ale b mało dlatego tego nie bierzemy pod uwagę.
Tak samo ze związkami. Jeśli ktos jest wciąż młody i miał trzy nieudane związki to tylko w drodze wyjątku powodem mogą byc inne okoliczności niż niezdolność do miłości po jego stronie lub po drugiej stronie ale wtedy po jego stronie slepota ze tego nie widział kiedy decydował sie na związek.

Wydaje mi się, że nie wiesz o czym mówisz. Jeśli Twój pierwszy związek się udał i trwa... good for you! Ale to Cię nie upoważnia do tego, żeby oceniać innych, którym nie wyszło. Może po prostu brak Ci doświadczenia, skoro Tobie się to nie przydarzyło nigdy.
cytuj zgłoś 2 0
Ikona
15.06.2013 21:08 vito212121
Rożne rzeczy sie dzieją ale trzeba kierować sie rozsądkiem a on podpowiada najbardziej racjonalne poglądy. Mozesz powiedzieć ze boisz sie zejść z łóżka bo mozesz sobie złamać nogę - jest to możliwe ale b mało dlatego tego nie bierzemy pod uwagę.
Tak samo ze związkami. Jeśli ktos jest wciąż młody i miał trzy nieudane związki to tylko w drodze wyjątku powodem mogą byc inne okoliczności niż niezdolność do miłości po jego stronie lub po drugiej stronie ale wtedy po jego stronie slepota ze tego nie widział kiedy decydował sie na związek.
cytuj zgłoś 0 0
Ikona
15.06.2013 20:58 Moomin
vito212121:
Bardzo dobry artykuł. Kurc to wie co ciekawe!!! Brawo!!! Książka wygląda na bardzo interesującą. Przeczytam. Janiszewskiego kojarzę z tok fm i lubię jego audycje.
Mam tyko jedno zastrzeżenie do Janiszewskiego - miał już 3 związki czyli do miłości to on się nie nadaje a akurat ja najwyżej cenię gejów w związkach na całe życie. Jak mój!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Gejów umiejących kochać i kochających a nie takich co to skończy się chemia to szukają kolejnej chemii. Jakkolwiek nie potępiam takich tylko to nie mój świat. Mając do wyboru geja z kwiatka na kwiatek ale bardzo mądrego a geja w związku na zawsze gdzie jest miłość ale głupszego wolę tego drugiego - cenniejsze są bowiem dla mnie uczucia niż mądrość.


Czemu przyczepiasz do człowieka łatkę?
Przecież to, że był w trzech związkach nie znaczy, że nie chce miłości na całe życie. Nie znaczy to również tego, że nie nadaje się do miłości, albo skacze z "kwiatka na kwiatek". Różne rzeczy się dzieją. Nie zawsze w związku wychodzi.
cytuj zgłoś 2 0
Ikona
13.06.2013 22:27 pluszowapanda
falkenberg:
pluszowapanda:
jaka śliczna minimalistyczna okładka ♥

Do tego jest matowa!


matowość dodaje jej charakteru.
cytuj zgłoś 0 0
Ikona
13.06.2013 21:19 falkenberg
pluszowapanda:
jaka śliczna minimalistyczna okładka ♥

Do tego jest matowa!
cytuj zgłoś 1 0
  • 1
  • 2
Mariusz Kurc
Autor
Mariusz Kurc
Stały publicysta Queer.pl, redaktor naczelny pisma „Replika”, członek Kampanii Przeciw Homofobii i Grupy Inicjatywnej ds. Związków Partnerskich
Z Krzysztofem Tomasikiem prowadzi w radiu TOK FM audycję "Lepiej późno niż wcale" o tematyce LGBT, z Bartoszem Żurawieckim prowadzi Klub Filmowy LGBT w Krytyce Politycznej w Warszawie.
TAGIWięcej
ACT UP AIDS barebacking epidemia HIV Jakub Janiszewski Krajowe Centrum ds. AIDS Krytyka Polityczna Kto w Polsce ma HIV? Kultura Larry Kramer literatura Magic Johnson Polska profilaktyka reportaż seksualność Społeczeństwo Zdrowie
Powiązane
Obraz Czwartek, 01.12.2022 Najlepsze filmy o walce z epidemią HIV na Światowy Dzień (Walki z) AIDS Obraz Piątek, 01.12.2017 Dziś Światowy Dzień AIDS Obraz Środa, 01.12.2010 Obchody Światowego Dnia AIDS 2010 Środa, 20.04.2005 Profilaktyka AIDS/HIV dla kobiet Obraz Wtorek, 28.11.2000 Światowy Dzień Walki z AIDS
Inne tematy
Pierwsze gejowskie małżeństwo w Bundestagu - nie zgadniecie w jakiej partii ... Środa, 24.06.2026 Pierwsze gejowskie małżeństwo w Bundestagu - nie zgadniecie w jakiej partii ...
Obejrzałem dla Was serial „Proud", żebyście... też musieli Piątek, 12.06.2026 Obejrzałem dla Was serial „Proud", żebyście... też musieli
Ipsos LGBT+ Pride 2026: można mówić, nie wolno się całować. Polski paradoks akceptacji Piątek, 26.06.2026 Ipsos LGBT+ Pride 2026: można mówić, nie wolno się całować. Polski paradoks akceptacji
Rosja: wyroki więzienia za prowadzenie baru LGBT - show drag queen to ekstremizm! Wtorek, 30.06.2026 Rosja: wyroki więzienia za prowadzenie baru LGBT - show drag queen to ekstremizm!
Turcja: Masowe zatrzymania podczas Marszów Równości w Stambule i Izmirze Poniedziałek, 29.06.2026 Turcja: Masowe zatrzymania podczas Marszów Równości w Stambule i Izmirze
Senat przyjął ustawę o osobie najbliższej. Ostateczna decyzja w rękach prezydenta. Czwartek, 25.06.2026 Senat przyjął ustawę o osobie najbliższej. Ostateczna decyzja w rękach prezydenta.
Kontakt Reklama Regulamin
Social media
Polub na Facebooku Obserwuj na X Instagram WhatsApp
© 1996-2026 Queermedia.pl, ISSN 2299-9019 Polityka prywatnościPolityka cookiesUstawienia prywatnościPrzerwij abonamentOdstąpienie od umowy







🌈
Odkryj więcej na Queer.pl
Zalogowani użytkownicy mogą oglądać zdjęcia innych osób, zakładać profile, komentować artykuły i oceniać filmy.
Dołącz do nas Zaloguj się