Strona główna Aktualności Społeczność
Profile Grupy Miejsca Wydarzenia Wsparcie
Ogłoszenia
Towarzyskie Pokoje i mieszkania Praca Ogłoszenia drobne Edukacja Pozostałe Dodaj
Queeroteka
Książki Filmy i seriale Quizy Patronat Queer.pl
Magazyn
Artykuły Galerie Tematy Tagi
Kontakt Reklama Regulamin
Queer.pl Portal osób LGBT+
Menu
Logowanie Rejestracja
Magazyn
Artykuły Galerie Tematy Tagi
Piątek, 03.02.2012, Aktualizacja: Poniedziałek, 23.03.2015

Kto był kim w prasie gej-les

Podziel się Tweetnij Skomentuj (9)
Podziel się Tweetnij Skomentuj (9)

Mały wykaz pseudonimów

W czasach, kiedy nie było mowy o coming oucie, bo ujawnienie homoseksualizmu groziło reperkusjami w różnej postaci, geje i lesbijki musieli skrywać się pod pseudonimami. Występując w mediach lub pisząc do pism skierowanych do mniejszości seksualnych, skrywali się pod wymyślnymi nazwiskami lub po prostu redukowali własne dane do imion albo inicjałów. Było tego na tyle dużo, że kiedyś powinien powstać pełny wykaz pseudonimów, swoiste kto był kim w społeczności gejowsko-lesbijskiej lat 80. i 90. XX wieku, tak jak istnieje słownik pseudonimów drugiego obiegu z okresu PRL. Sam jestem bardzo ciekawy kto krył się pod niektórymi co bardziej wymyślnymi nazwiskami, np. Marek Mrok z "Inaczej"€. Tymczasem warto przypomnieć najciekawsze pseudonimy, które już zostały ujawnione przez samych zainteresowanych, czasem razem z wyjaśnieniem skąd się wzięły.

- Krzysztof Tomasik -

KRZYSZTOF T. DARSKI
Pod takim pseudonimem w 1985 roku Dariusz Prorok, ówczesny nieformalny lider mniejszości seksualnych, opublikował w "€žPolityce€" tekst "Jesteśmy inni€". Jego prekursorstwo polegało nie tylko na tym, że po raz pierwszy homoseksualista zabrał głos w wysokonakładowej prasie, ale także sposobie w jaki się wypowiedział. Darski nie tylko opisał sytuację wykluczenia i poniżenia społecznego, ale też prognozował, że skutkiem dyskryminacji będzie utrudniona walka z epidemią HIV/AIDS. Artykuł "Jesteśmy inni" wywołał swoistą burzę medialną, listy słali czytelniczki i czytelnicy, polemiczny głos zabrał także ówczesny rzecznik rządu Jerzy Urban, który (również pod pseudonimem, jako Jan Rem) stwierdził, że zamieszczony tekst był jednym z "najgłupszych i najbardziej podłych jakie kiedykolwiek wydrukowała 'Polityka'".

TOMASZ DEHNEL
Jednym z głosów w debacie zapoczątkowanej tekstem "Jesteśmy inni"€ był artykuł "Szukam przyjaciela"€ Tomasza Dehnela zamieszczony w 1986 r. w "Prawie i Życiu"€. Dehnel pisał tam m.in.: homoseksualiści znów zostali zepchnięci do szaletów, skąd co jakiś czas wygania ich milicja. […] Szaletowe kontakty budzą wstręt wśród "€žnormalnej"€ części społeczeństwa. Ale taką samą reakcję wywołują u ogromnej większości bezpośrednio zainteresowanych. Lecz cóż innego pozostaje. Na dobrą sprawę - nic. Pod pseudonimem Tomasz Dehnel skrywał się ceniony poety i krytyk literacki Tadeusz Olszewski. Nie był to zresztą jedyny pseudonim Olszewskiego.

TOMASZ SELEDYN
Tadeusz Olszewski był wyraźnie przywiązany do imienia "Tomasz"€, bo wykorzystał je także w swoim drugim pseudonimie. Jako Tomasz Seledyn wystąpił będąc redaktorem naczelnym jednego z pierwszych pism gejowsko-lesbijskich na polskim rynku - "Okay"€, które zaczęło się ukazywać od sierpnia 1990 roku. Co ciekawe, w pierwszych trzech numerach znalazły się fragmenty nieopublikowanej wtedy jeszcze powieści "€žZatoka ostów"€ autorstwa... Tadeusza Olszewskiego. Jako Seledyn pisał jeszcze do gejowskiego pisma "€žKabaret".

ADAM SARMACKI
Łódzki "€žKabaret"€ (1989-90) był przede wszystkim dziełem dwóch osób: Adama Sarmackiego i Koli Azowskiego. O ile ten drugi odpowiadał głównie za zdjęcia i oprawę graficzną, ten pierwszy pisał większość tekstów. Adam Sarmacki to pseudonim pisarza Witolda Jabłońskiego, znanego wówczas z "Gorących uczynków"€ (1988), pierwszej polskiej powieści w której wszyscy bohaterowie to homo- lub biseksualiści. Nota bene w "Kabarecie" znalazły się także teksty podpisane Dawid Promyk (tak się nazywał główny bohater "€žGorących uczynków"€). Jako Adam Sarmacki Jabłoński zapowiedział jeszcze gejowską powieść "Kochanek czerwonej gwiazdy"€, która miała być opublikowana w 1992 roku, a ukazała się.... 19 lat później.

MIKOŁAJ BOJARSKI
Włodzimierz Antos (1956-94) to jedna z najbarwniejszych postaci gejowsko-lesbijskiej społeczności początku lat 90. Dziennikarz kulturalny związany z licznymi tytułami prasowymi, który wraz ze zmianą systemu w 1989 roku postanowił założyć gejowskie wydawnictwo. Głównym produktem oficyny było pismo "€žOkay"€ (1990-93), ale w ofercie znajdował się także kalendarz z nagimi mężczyznami na rok 1991 i tomiki wierszy homoerotycznych (w tym samego Antosa). Jako Mikołaj Bojarski Antos przeprowadził wywiad z tancerzem i choreografem Witoldem Grucą, tym nazwiskiem podpisywał też niektóre ogłoszenia, np. "€žZdecydowanie kupię atestowane obrazy i rysunki Olgi Boznańskiej oraz rysunki Mai Berezowskiej"€. Bojarski, znany pisarz, jest także głównym bohaterem nieopublikowanej powieści Antosa - "€žGłębszy oddech"€.

ANDRZEJ BUL
W ten sposób swoje nazwisko skracał Andrzej Bulski (1962-2007), kolejny przedwcześnie zmarły działacz gejowsko-lesbijski. Przez całe życie związany z Poznaniem, był założycielem i redaktorem naczelnym miesięcznika "€žInaczej"€, które ukazywało się przez 12 lat, do 2002 roku. Jako prezes wydawnictwa Softpress wydawał także inne pisma gejowskie: "€žInterhom"€, "On i On"€ i "Adama"€. Przez pierwsze trzy lata ukazywania się "€žInaczej" widniał w stopce redakcyjnej jako Andrzej Bul.

JERZY TRĘBICKI
W 1981 roku Jerzy Nasierowski siedział w więzieniu za kradzieże dokonywane wraz ze swoim kochankiem. Wówczas ukazała się jego pierwsza powieść "Jasnozielono-ciemno"€, a Teatr Powszechny w Warszawie wystawił sztukę "Tył do przodu"€. Obie pod nazwiskiem panieńskim jego matki -€“ Trębicka, podobnie jak późniejszy bestseller "€žZbrodnia i..."€ opisujący romans z 17-letnim hydraulikiem, śledztwo i pobyt w areszcie. Dopiero po '89 roku Nasierowski zaczął publikować pod własnym nazwiskiem, które zresztą znalazło się nawet w tytułach jego skandalizującego tryptyku: "€žNasierowski, ty pedale, ty Żydzie", "€žNasierowski, ty antychryście", "Nasierowski, ty..."€.

EWA KRONHAUS
Lesbijskie opowiadania publikowane w pismach "Filo"€ i "Inaczej" podpisywane były nazwiskiem Kronhaus. Dopiero wraz z pierwszą książką "€žLustro"€ (1998) narodziła się Ewa Schilling, ale to także nie jest prawdziwe nazwisko autorki, które genezę swoich pseudonimów wyjaśniła niedawno w wywiadzie dla "€žRepliki"€: Nigdy nie przepadałam za moim nazwiskiem z dowodu. Za to imię zawsze mi się podobało, czuję się z nim idealnie. Na początku pisałam pod nazwiskiem panieńskim mamy, ale potem znajoma męczyła: pisanie dla "€žInaczej"€ to jedno, "€žnormalna"€ literatura - drugie. Wreszcie, choć nie do końca przekonana, posłuchałam jej. A teraz tak już się zżyłam z "€žSchilling"€, że często tak o sobie myślę.

MAREK JAWORSKI
Andrzej Selerowicz od 1976 roku mieszkał poza granicami Polski, ale wciąż działał na rzecz równouprawnienia osób LGBT, m.in. przesyłając pismo "€žEtap"€ i ksero tłumaczonych przez siebie gejowskich książek. Funkcjonował pod pseudonimem Marek Jaworski, wydał pod nim także książkę "€žRosa Liebe unter dem Roten Stern: zur Lage d. Lesben u. Schwulen in Osteuropa"€ (1984).

WALDEMAR ST. Z.
W ten sposób Włodzimierz Antos przedstawił Waldemara Zboralskiego, przewodniczącego Warszawskiego Ruchu Homoseksualnego, gdy w 1987 r. zrobił z nim wywiad opublikowany w "Kurierze Polskim"€. St. to oczywiście skrót od drugiego imienia Stanisław, takie samo nosił zresztą Antos. Zazwyczaj jednak dziennikarze przedstawiali Zboralskiego po prostu jako "W."€ lub "€žW.Z."€. W wywiadzie dla "€žPolityki"€ właśnie jako "W.Z."€ mówił w 1988 roku: Nie widzę powodów do wstydu, skrępowania z powodu mego homoseksualizmu, tak samo jak ich nie widzę w przypadku mężczyzn heteroseksualnych mających szczególny pociąg np. do blondynek lub kobiet o obfitych kształtach. Moja orientacja jest po prostu trochę rzadsza, choć z badań wynika, że nie tak znów bardzo.

anka zet
To jedyny z wymienionych pseudonimów, który wciąż funkcjonuje. Kiedyś Anna Zawadzka podpisywała tak swoje opowiadania w "€žInaczej"€, dziś prowadzi wydawnictwo "Anka Zet studio"€ znane m.in. z albumu "€žKiedy kobieta kocha kobietę"€. Podczas ostatnich wyborów wielu zdziwiło się widząc kartę do głosowania, gdy okazało się, że znana od lat działaczka LGBT naprawdę nazywa się Jolanta Anna Zawadzka.

OCEŃ ARTYKUŁ
Podoba mi się (36)
magenta wentworth night_whisper blacksun sylwia_87 tosia38 tomaisin piotrk dirtyminds pixel
Nie podoba mi się (0)
Komentarze (9)
HEJT STOP!Zapoznaj się z warunkami dodawania komentarzy
Komentuj
Moja ikona
Dodaj komentarz
Komentarz od osoby niezalogowanej pojawi się po akceptacji moderatora.
Dozwolone znaczniki (BBCode):
[b], [i], [u], [url], [url=], [mail], [mail=], [color=], [code], [quote]
Ikona
16.02.2012 3:06 vito212121
Zgadzam się, brakuje czasopisma dla gejów a Replika nie jest dobra, jest nudna i polityczna za bardzo.
cytuj zgłoś 0 1
tomaisin
16.02.2012 2:40 tomaisin (55) katowice
> ja również pamiętam te tytuły prasowe i najbardziej mi brakuje właśnie "Inaczej" a także "Filo" (pózniej "Facet"). Czytałem je prawie od początku ukazywania się na rynku. Inaczej było niesamowite ze względu na ciekawy profil publicystyczno - kulturalno - oświatowy w temacie LGBT więc pięknie było zagłębić się co miesiąc w kolejnym numerze i podobnie było zresztą z Filo. Dobry prasowo to był czas w Polsce po zmianie ustrojowej. Pytam czy obecnie mamy jakiś tak ambitny tytuł dla nas oprócz niskonakładowej i nie zawsze do zdobycia "Repliki" ? Nie, niestety. Wszystko co jest to po prostu porno. A ja bym przylgnął do dobrej lektury bo ekran mnie nie jara. Dobrze że autor Tomasik pisze o książkach - jest duży wybór więc czytajmy. tomek (Chorzów)
cytuj zgłoś 0 0
Ikona
15.02.2012 16:12 Aga
@halina: Ewa Niziołek.
cytuj zgłoś 0 0
marthy
04.02.2012 19:42 marthy (42) Gorzów
A ja najbardziej lubiłem felietony publikowane w "Inaczej" pod pseudonimem Piotr Corto. Poruszał kwestie, których często nie śmiałem nazwać po imieniu lub nie zdawałem sobie sprawy z ich istnienia. Miałem około siedemnastu lat i było to dla mnie naprawdę ważne przeżycie, szczególnie że wtedy nie miałem z kim porozmawiać na takie tematy. Czasem czytałem jego teksty po kilka razy, niektóre pamiętam do dziś. Szkoda, że ta gazeta już się nie ukazuje.
cytuj zgłoś 3 0
gayowaty
03.02.2012 22:36 gayowaty (62)
rozumiem że Krzysztof Tomasik chce byc na sile objektywny ale nawisko Nasierowskiego powinno byc wykreslone z bazy lgbt raz na zawsze , niech sczeznie na śmietniku historii
cytuj zgłoś 4 1
rojza_genendel
03.02.2012 16:39 rojza_genendel (44) Kraków
"W 1981 roku Jerzy Nasierowski siedział w więzieniu za kradzieże dokonywane wraz ze swoim kochankiem."
Zdaje mi się że siedział za współudział w zabójstwie, ale mogę się mylić...
cytuj zgłoś 2 0
walpurg
03.02.2012 16:35 walpurg (53) Między Katowicami a Krakowem
No i niegdysiejszy pseudonim Dehnel po kilku latach okazał się prawdziwym nazwiskiem innego pisarza. Rzeczywistość jest jednak zabawna.

Ale dostrzegam pewien brak. Być może jednak to brak zamierzony, więc nie będę wchodził w konkrety.
cytuj zgłoś 0 0
Ikona
03.02.2012 16:26 vito212121
To istnieje od 88 roku polska powieść gdzie wszyscy bohaterowie sa homo lub bi.......? A to zaskoczenie, no to trzeba ja przeczytać!
cytuj zgłoś 1 1
Ikona
03.02.2012 14:14 halina
A jak naprawdę nazywa się Ewa Schilling?
cytuj zgłoś 1 0
Krzysztof Tomasik
Autor
Krzysztof Tomasik
Stały publicysta Queer.pl, badacz polskiego homoseksualizmu, biografista
Autor książek "Homobiografie" (2008) i "Gejerel" (2012), redaktor zbioru PRL-owskich reportaży "Mulat w pegeerze" (2011). Na Uniwersytecie Krytycznym Krytyki Politycznej w Warszawie prowadzi zajęcia z cyklu "Inna strona polskiego kina", wraz z Mariuszem Kurcem współgospodarz programu "Lepiej późno niż wcale" w radiu Tok Fm.
TAGIWięcej
andrzej selerowicz ewa schilling historia lgbt kultura prasa lgbt tadeusz olszewski waldemar zboralski witold jabłoński
Powiązane
Obraz Poniedziałek, 27.07.2015 "Niniejszym oświadczam, że jestem homoseksualistą od urodzenia..." Obraz Piątek, 20.03.2015 Różowe lata osiemdziesiąte Obraz Wtorek, 10.05.2022 Podcast o polskiej historii LGBTQ+: Jest 1996 rok, pierwsze co wpisuję w przeglądarkę, to oczywiście "gej" Obraz Czwartek, 15.11.2018 33 lata temu zaczęła się Akcja Hiacynt Obraz Wtorek, 26.06.2018 Wernisaż w... garderobie Kim Lee
Inne tematy
Lesbinton: w Poznaniu powstał klub badmintonowy dla lesbijek Wtorek, 10.03.2026 Lesbinton: w Poznaniu powstał klub badmintonowy dla lesbijek
Sąd Najwyższy Ukrainy uznał parę jednopłciową za rodzinę. Co to właściwie zmienia? Środa, 11.03.2026 Sąd Najwyższy Ukrainy uznał parę jednopłciową za rodzinę. Co to właściwie zmienia?
Kontakt Reklama Regulamin
Social media
Polub na Facebooku Obserwuj na Twitterze Instagram
© 1996-2026 Queermedia.pl, ISSN 2299-9019 Polityka prywatnościUstawienia prywatności