Strona główna Aktualności Społeczność
Profile Grupy Miejsca Wydarzenia Wsparcie
Ogłoszenia
Towarzyskie Pokoje i mieszkania Praca Ogłoszenia drobne Edukacja Pozostałe Dodaj
Queeroteka
Książki Filmy i seriale Quizy Patronat Queer.pl
Magazyn
Artykuły Galerie Tematy Tagi
Kontakt Reklama Regulamin
Queer.pl Portal osób LGBT+
Menu
Logowanie Rejestracja
Magazyn
Artykuły Galerie Tematy Tagi
Środa, 05.10.2005, Aktualizacja: Środa, 25.03.2015

Wielcy i niezapomniani: Maria Komornicka

Podziel się Tweetnij Skomentuj (12)
Podziel się Tweetnij Skomentuj (12)

Czyli Piotr Odmieniec Włast

Biografia Marii Komornickiej vel Piotra Odmieńca Własta to jedna z najbardziej tajemniczych, tragicznych i wzruszających historii jakie widziała polska literatura. Nic dziwnego, że Komornicka z twórczyni jeszcze za życia kompletnie zapomnianej, a wręcz pogrzebanej stała się dziś bohaterką wspomnień, książek, sztuk teatralnych i prac naukowych. W 1938 r. Tadeusz Boy-Żeleński przygotowując leksykon "Młoda Polska. Wybór poezji", pisał do Kazimierza Czachowskiego z prośbą o informacje m.in. na temat daty śmierci Marii Komornickiej. Skoro znawca tej miary co Boy ponad dziesięć lat przed śmiercią poetki był przekonany, że ona nie żyje, inni prawdopodobnie nie pamiętali, że kiedykolwiek istniała.

- Krzysztof Tomasik -

Komornicka urodziła się w 25 VII 1876 roku w Grabowie pod Kozienicami. Odebrała staranne, domowe wykształcenie i szybko odkryty został jej talent literacki. Uznana niemal za "cudowne dziecko" już jako 16-latka debiutowała opowiadaniami w "Gazecie Warszawskiej". Dwa lata później wyszedł zbiór "Szkice". Wówczas wyjechała studiować do Cambridge, skąd wróciła po niespełna pół roku. W 1895 r. wspólnie z dużo starszymi i bardziej znamienitymi kolegami: Wacławem Nałkowskim i Cezarym Jellentą wydała "Forpoczty" - manifest, który miał zwiastować nadejście nowego w literaturze. Okres do 1907 r. był dla Komornickiej dość płodny, publikowała zarówno poezję, prozę, jak i cenione artykuły krytyczne w słynnej "Chimerze".

Jan Lorentowicz wspominał ją po latach: "Urody była miernej. Drobna, ubrana skromnie, wywierała wrażenie raczej młodego chłopca, co jeszcze bardziej podkreślały krótkie, po męsku ostrzyżone włosy, dość rzadkie w owch czasach u kobiet." Trudno stwierdzić jakiego okresu życia Komornickiej może dotyczyć ten opis, zachowało się tylko jedno jej zdjęcie na którym włosy ma akurat długie, zebrane z tyłu głowy. Inni współcześni nic nie piszą o "męskim" wyglądzie, więc mało prawdopodobnie by faktycznie różniła się znacznie od ówczesnych kobiet. Jeszcze bardziej zagadkowe niż wygląd było małżeństwo, które Komornicka zawarła z Janem Lemańskim w czerwcu 1898 roku. Ten starszy o 10 lat poeta okazał się osobnikiem z poważnymi problemami psychicznymi, powodowany zazdrością już w czasie podróży poślubnej próbował postrzelić żonę. W roku 1900 ogłoszono oficjalną separację pary. W późniejszej twórczości Lemańskiego coraz wyraźniejsza stawała się obsesyjna niechęć do kobiet. Pod koniec życia pracował jako cenzor filmowy w Ministerstwie Spraw Wewnętrznych. Zmarł w 1933 r., niedługo po kolejnej próbie samobójczej.

Nieudane małżeństwo utwierdziło tylko opinię o Komornickiej jako skandalistce i ekcentryczce, ale nie miało znaczącego wpływu na jej tryb życia. Przełomem był dopiero rok 1907, Maria przeistoczyła się wówczas w Piotra Odmieńca Własta. Miało to miejsce w Poznaniu, gdzie zatrzymała się jadąc z matką do Kołobrzegu. Wcześniej kazała sobie wyrwać wszystkie zęby, by uzyskać nowy kształt twarzy, teraz dopełniła dzieła paląc damski strój i przywdziewając męski. Z krótko ostrzyżonymi włosami, które potem regularnie będzie skracać, staje się Piotrem i w ten sposób każe się do siebie zwracać. Tak rozpoczyna się wieloletnia tułaczka po zakładach dla obłąkanych, a potem miejscach odosobnienia u boku rodziny.

Dziś, niemal sto lat po wydarzeniach, które rozegrały się w poznańskim hotelu trudno wyjaśnić ten swoisty akt tansseksualizmu. Maria nie tylko stwierdziła, że jest mężczyzną, ale także uznała się za nowe wcielenie Piotra Własta, legendarnego założyciela rodu Dunin-Wąsowiczów z którego pochodziła jej matka. Nie był to zresztą przypadkowy wybór, już recenzje w "Chimerze" podpisywane były pseudonimem "Włast", potem przyszło zainteresowanie protoplastą rodu, aż wreszcie całkowite z nim utożsamienie.

Choć od 1903 roku Komornicka cierpiała na zaburzenia psychiczne, które po raz pierwszy dały o sobie znać w czasie pobytu w Paryżu, trudno uznać całą historię za atak choroby, decydujące wydają się raczej czasy w których przyszło jej żyć. Maria bardzo szybko osiągnęła bowiem praktycznie wszystko, co twórczyni pod koniec XIX wieku mogła osiągnąć. Mając świadomość, że przewyższa intelektualnie nie tylko wiele kobiet, ale i większość mężczyzn nie potrafiła odnaleźć się w kulturze w której tylko z powodu płci była właściwie podczłowiekiem, nie mogła brać udziału w wyborach, studiować, a nawet w pełni o sobie decydować. Z podobnym problemem musiała się zetknąć właściwie każda rozumniejsza kobieta epoki, niespełna 15-letnia Nałkowska pisała w "Dzienniku": "Mężczyzna może poznać pełnię życia, bo w nim żyje jednocześnie mężczyzna i człowiek. Dla kobiety zostaje tylko ułamek życia - musi być albo człowiekiem, albo kobietą." (5 XI 1899). Komornickiej w swoistej metamorfozie bardziej niż o stanie się mężczyzną chodziło właśnie o stanie się człowiekiem.

Ciekawe wydaje się porównanie różnic jakie zaszły w postrzeganiu świata przez Komornicką po przemianie w Piotra. Maria zdecydowała, że nie będzie mieć dzieci, a jej sztuka "Skrzywdzeni" prezentowała małżeństwo niczym wieczną walkę o władzę, nie brakowało tak drastycznych kwestii jak gwałt małżeński. Włast natomiast doceniał w pełni macierzyństwo, a w jego twórczości nie brakowało namiętnych erotyków. Podobnie z kwestią praw kobiet. Dla Komornickiej szczególnym ciosem było poznanie Anglii, która musiała wydawać się wcześniej emancypacyjnym rajem, a okazało się, że wiele zostało tam jeszcze do zrobienia, aby osiągnąć stan względnej równości; Piotr ze spokojem przyjmuje zmiany zachodzące w sytuacji kobiet, jest zresztą przekonany, że to raczej kwestia przyszłości.

Życie Piotra Odmieńca Własta trwało dłużej niż Marii Komornickiej. I choć oboje tworzyli, niewiele z jego twórczości ujrzało światło dzienne. Dziś znane są niektóre błagalne listy wysyłane z zakładu dla obłąkanych, nie mógł pojąć, że tylko z powodu stroju jest leczony i wykluczony ze społeczeństwa: "Dziwię się, że robisz mi wyrzuty o spódnicę. Nie zasługuję na to. Co do bluzki , to za ciasna. Peleryny używam" - pisał w 1907 do ukochanej matki, która przejęła kontrolę nad jego egzystencją i decydowała o dalszym zamknięciu. Nie przekonywały jej nawet najbardziej rozpaczliwe zapewniania: "przecie WARYATEM NIGDY NIE BĘDĘ, - choćbyście spiętrzyli nade mną cały stos 'dowodów' najautentyczniejszych." (17 VI 1909).

Wybawieniem od zakładów dla obłąkanych okazał się wybuch wojny w 1914 roku. Przeniesiono go wówczas do rodzinnego Grabowa, gdzie mógł żyć nikomu nie wadząc i nie mając kontaktu ze światem. Tam powstało najważniejsze dzieło Własta, zbiór poezji z lat 1917-27 "W Grabowie podczas wojny. Xięga poezji idyllicznej" do dzisiaj pozostający w rękopisie, a dedykowany matce. Prof. Bogdan Zakrzewski wspominał, że Piotr był przyjaznym i bardzo ciekawym rozmówcą, jedynym warunkiem było, aby zwracając się do niego zachowywać męską formę.

W Grabowie Włast przeżył trzydzieści lat. Jego monotonne życie powoli dobiegało kresu, ostatnie lata spędził w domu starców, chory, nie mogąc ze względu na artretyzm wstawać z łóżka. Nie żyła już wówczas matka, były mąż, ojciec, Nałkowski, Jellenta. Nie wiadomo czy to kapitulacja czy jakaś wewnętrzna przemiana sprawia, że listy i kartki do siostry znowu zaczyna podpisywać imieniem "Maria". Czasem pojawia się nawet żeńska forma gramatyczna, czasem połączenie znajdują wszystkie używane w ciągu całego życia nazwiska. List z 14 XII 1947 podpisuje: "Maria Komornicka-Lemańska (P.O.Włast = Piotr Odmieniec Włast)." Żartem losu można nazwać śmierć Komornickiej/Własta akurat w Dzień Kobiet, umiera 8 marca 1949 roku.

Swoisty powrót z wygnania Komornickiej i zainteresowanie jej twórczością, a przede wszystkim biografią, pojawiło się już w latach 60. Wówczas powstało pionierskie studium Marii Podrazy-Kwiatkowskiej, a także wyszedł zbiór "Miscellanea z pogranicza XIX i XX wieku" w dużej mierze poświęcony Komornickiej. Historia poetki była inspiracją dla Tadeusza Różewicza do napisania sztuki "Białe małżeństwo", którą na początku lat 90. przeniosła na ekran Magdalena Łazarkiewicz. Decydujący okazał się jednak słynny szkic Marii Janion "Gdzie jest Lemańska?!" z 1979 roku, a przede wszystkim powtórne go opublikowanie wraz z kolejnym studium o Komornickiej w książce "Kobiety i duch inności". Dwa lata później ukazała się monografia Edwarda Bonieckiego "Modernistyczny dramat ciała. Maria Komornicka". W ubiegłym roku wyszła książka Katarzyny Ewy Zdanowicz "Kto się boi Marii K.? Sztuka i wykluczenie".

Pod koniec lat 90. Komornicką bliżej zainteresowała się także Izabela Filipiak. Poświęciła jej swoją pracę doktorską, a także sztukę teatralną "Księga Em", która ukazała się niedawno w formie książkowej. Sama autorka tak scharakteryzowała dramat: "Księga Em dotyczy życia i transgresji Marii Komornickiej, znaczącej postaci polskiej moderny. Tytułowa Em jest jej scenicznym alter ego. Źródłami dla tego przedsięwzięcia były wypowiedzi i listy Marii Komornickiej (później Piotra Własta) do matki, przewrotne narracje z Księgi poezji idyllicznej, a także własna inwencja i fantazja." Powoli, ale konsekwentnie spełnia się przepowiednia Własta z jednego z listów do matki: "Jestem absolutnie pewien, że prędzej czy później doczekam się rehabilitacji, która niejednego spiorunuje, a nawet bardzo wielu niezłych ludzi okryje płomieniami wstydu lub bladością niepowetowanego żalu." (27 VI 1909).

Między badającymi życie Komornickiej nie ma zgody czym był jej akt transseksualizmu. Czy dziś po prostu poddałaby się operacji zmiany płci? Wówczas, gdy nie było takiej możliwości, przemiana musiała dokonać się tylko aktem woli. Największym przeciwnikiem takiej interpretacji jest Edward Boniecki, poruszający się wokół takich kategorii jak "płeć duchowa" i nie przyjmujący do wiadomości, że być może cała filozoficzna nadbudowa stworzona przez poetkę była wynikiem niemożności rozwiązania tej kwestii inaczej niż tylko w wymiarze kulturowym. Znaczące jest zresztą określenie "Odmieniec", wybrane i dodane do nowego imienia i nazwiska.

Komornicka przewija się niemal przez całe, prowadzone ponad pół wieku "Dzienniki" Zofii Nałkowskiej. Życie Nałkowskiej to właściwie przeciwieństwo biografii Komornickiej, gdy ta pierwsza domagała się na Zjeździe Kobiet Polskich w 1907 roku prawa do wolności erotycznej na równi z mężczyznami, ta druga w tym samym roku kobiecość porzuciła. Początkowo Komornicka była swoistym wzorem do naśladowania dla Zofii, dodatkowo nobilitowanym przez znajomość z ojcem Wacławem Nałkowskim. Potem były nawet próby flirtowania z Janem Lemańskim, scharakteryzowanym jako "ponury pan", wreszcie pojawiają się informacje o tragicznym losie poetki, 3 III 1914 Nałkowska zapisze: "Ciężko mi pomyśleć, gdzie podział się cudny talent i pochmurna dusza Komornickiej, zamkniętej od wielu lat w domu obłąkanych."
Wspomnienia będą wracać jeszcze wielokrotnie, jedno z ostatnich zanotowanych w "Dzienniku" warto przytoczyć w całości: "Pamięć wydobywa z głębin taką rzecz: mam lat jedenaście, jest letni wieczór, Górki. Siedzimy pod młodymi brzozami na najwyższej górce z Marynią Komornicką. Mówię swoje zachwyty nad Hamsunem, którego czytałam wówczas Pana i Głód. Jest tam opisany strach przed obłędem. Wyznaję jej, że to mnie nie przekonywa. Boję się różnych chorób, ale nigdy obłędu - tak jakoś pewna jestem swego mózgu, samego procesu myśli. A ona odpowiada, że zna ten strach. I ja milknę - myśląc, że widocznie powiedziałam źle (rozmowa była popisem z mej strony, bo Marynia była dorosła, wydała już swe Szkice i jej przyjaźń uważałam za bardzo obowiązującą). I oto po latach całych pięćdziesięciu wiem o niej, że jest obłąkana od wielu lat, zapewne już nie żyje." (29 VIII 1946).
OCEŃ ARTYKUŁ
Podoba mi się (1)
rojza_genendel
Nie podoba mi się (0)
Komentarze (12)
HEJT STOP!Zapoznaj się z warunkami dodawania komentarzy
Komentuj
Moja ikona
Dodaj komentarz
Komentarz od osoby niezalogowanej pojawi się po akceptacji moderatora.
Dozwolone znaczniki (BBCode):
[b], [i], [u], [url], [url=], [mail], [mail=], [color=], [code], [quote]
Ikona
23.04.2012 12:00 Karol gol
Podejrzewam jaki los spotka mój przed chwilą tu zamieszczony komentarz. Już zostałem zbanowany w Kurierze Lubelskim po tym jak wielokrotnie wykpiłem artykuły zamieszczane przez jej naczelnego ,no i Dziennik Wschodni gdzie pozim kunsztu dziennikarskiego sięga dna.
cytuj zgłoś 0 0
Ikona
23.04.2012 11:55 Karol gol
To fakt ... dzisiaj Komornicka ,albo jak kto woli Włast byłaby zapewne posłanką z ramienia partii Ruchu Palikota i siedząc obok Grodzkiej decydowałaby o losach Państwa Polskiego. Bo dzisiaj w tym państwie do psychiatryków wysyła się profesorów i biskupów którzy są odmiennego zdania niż np.: Biedroń,Szczuka,Grodzka,Nowicka czy sam pryncypał Palikot.
Można do dostrzec na innym przykładzie - to dla tych młodszych którzy byli obserwatorami programy "Mam talent " - iluż wystąpiło tam
grubo ponadprzeciętnych indywidualności - a kto zrobił największą karierę ? ......Szpak -który dał się przerobić na wronę i już nie śpiewał a wystarczy że krakał jak mu nakazono. Wspaniały ,głęboki głos młodziutkiej Madzi Welc spożytkowano do śpiewania kolęd.
Polacy ,ktoś stara się za wszelką cenę zrobić z Was idiotów....kto ? - na to pytanie musicie odpowiedzieć sobie sami.
Jeżeli ktoś się ze mną nie zgadza to może zaprzeczy temu że za granicą nie mamy przylepionej łatki ; pijaków ,złodziei, nieuków do pomywaka i podcierania tyłków,morderców współodpowiedzialnych za holokaust,
cytuj zgłoś 0 1
Ikona
09.11.2007 20:44 Vedis
Oczywiście , że to była kwestia buntu, a raczej słabości psychicznej, żaden transeksualizm. Na pewno by nie zrobiła tego w dzisiejszych czasach.
cytuj zgłoś 0 0
Ikona
24.04.2007 15:15 missM
Ciekawą kwestią, jżeli chodzi o Komornicką jest, czy jeśli żyłaby w dzisiejszych czasach, to czy również podjęłaby próbę zmiany płci. Mianowicie czy tak naprawdę czuła się mężczyzną, czy po prostu był to wyraz buntu i "z musu" podjęła tę decyzję, gdzyż w innym wypadu nie mogłaby w ogóle publikować.
cytuj zgłoś 0 0
Ikona
29.11.2006 14:45 paula
Poszukuję dzieł Marii Komornickie, głównie "Szkiców" i "Biesy", jeżeli wiecie, gdzie można te książki zdobyć proszę dajcie znać! pozdrawiam paula4day_(at)_poczta.fm
cytuj zgłoś 0 0
Ikona
08.11.2006 17:21 Marcin Deptuch
Dzdiadowe...do dupy
cytuj zgłoś 0 0
Ikona
16.10.2006 16:10 Marcin
Świetny, szalenie interesujący artykuł. Tak dobre teksty nie często można znaleźć. Pozdrawiam
cytuj zgłoś 0 0
Ikona
24.01.2006 8:13 marta
zachćam do zapoznania się z problemem pośrednim - mianowicie - jesli mówimy o Komornickiej mamy na mysli kwestie m.in transseksualizmu, ja polcam również książki poświęcone przekleństwu androgyni- to mało znany problem i dlatego tak bardzo ciekawy
cytuj zgłoś 0 0
michal77michal
16.11.2005 18:19 michal77michal (49)
dwanaście lat temu nie było niestety. Ale cieszę się że coś się zmieniło w tej kwestii! :-)
cytuj zgłoś 0 0
Ikona
16.11.2005 15:46 Aqa
w moim podręczniku do Młodej Polski jest :P
cytuj zgłoś 0 0
  • 1
  • 2
Krzysztof Tomasik
Autor
Krzysztof Tomasik
Stały publicysta Queer.pl, badacz polskiego homoseksualizmu, biografista
Autor książek "Homobiografie" (2008) i "Gejerel" (2012), redaktor zbioru PRL-owskich reportaży "Mulat w pegeerze" (2011). Na Uniwersytecie Krytycznym Krytyki Politycznej w Warszawie prowadzi zajęcia z cyklu "Inna strona polskiego kina", wraz z Mariuszem Kurcem współgospodarz programu "Lepiej późno niż wcale" w radiu Tok Fm.
TAGIWięcej
historia lgbt maria komornicka piotr włast
Powiązane
Obraz Czwartek, 22.01.2026 25 lat dumy i buntu. Rusza rejestracja na jubileuszową Paradę Równości 2026! Obraz Wtorek, 20.01.2026 „Ciotowskie dziady” we Wrocławiu. Kultowe „Lubiewo” wreszcie trafia na scenę w swoim mieście Obraz Piątek, 10.01.2025 Gus Van Sant zaangażowany w thriller psychoseksualny zainspirowany postacią kochanka cesarza Hadriana Obraz Piątek, 24.05.2024 "Rubyfruit Jungle" - kultowa powieść lesbijska lat 70-tych wreszcie w polskim tłumaczeniu! Obraz Poniedziałek, 20.11.2023 Pierwsze queerowe muzeum w Polsce ruszy ze wsparciem nowego mecenasa
Inne tematy
Lesbinton: w Poznaniu powstał klub badmintonowy dla lesbijek Wtorek, 10.03.2026 Lesbinton: w Poznaniu powstał klub badmintonowy dla lesbijek
Sąd Najwyższy Ukrainy uznał parę jednopłciową za rodzinę. Co to właściwie zmienia? Środa, 11.03.2026 Sąd Najwyższy Ukrainy uznał parę jednopłciową za rodzinę. Co to właściwie zmienia?
Kontakt Reklama Regulamin
Social media
Polub na Facebooku Obserwuj na Twitterze Instagram
© 1996-2026 Queermedia.pl, ISSN 2299-9019 Polityka prywatnościUstawienia prywatności