"Choroba zwana mężczyzną" - taki prowokacyjny tytuł nosi artykuł, jaki ukazał się niedawno w niemieckim tygodniku Der Spiegel. Męskie zarodki są słabsze niż żeńskie, chłopcy są wrażliwsi niż dziewczęta, mężczyźni mają tendencję do agresji, łamania prawa i wcześnie umierają. Na dodatek chromosom Y, który jest decydujący dla naszej płci jest bublem natury. Mężczyzna jako gatunek powoli wymiera - twierdzą genetycy. Brzmi to tak szokująco, jak wiadomość, że Wszechświat nie jest wieczny - bo przecież proces, o jakim mowa trwa od setek milionów lat. Mamy więc jeszcze trochę czasu. Tym niemniej, warto zapoznać się z najnowszymi teoriami naukowymi, nawet jeśli ich przekaz nie nastraja optymistycznie. Oto co pisze niemiecki tygodnik:
Kiedy słynnemu amerykańskiemu genetykowi Dawidowi Page wydawało się że odkrył męski gen, nazwał go DP 1007. Ironia, na jaką sobie pozwolił została szybko odkryta. DP to przecież inicjały jego nazwiska, a 007 - to słynny agent James Bond, kwintesencja męskiej jurności. Page się pomylił. Prawdziwy męski gen został odkryty dopiero dwa lata później przez brytyjskich naukowców. Page nie dał się zniechęcić, nie spoczął na laurach i wczesnym latem 2002 roku przedstawił pełen zapis genetyczny męskiego chromosomu Y. Genetyczni detektywi wpadli jednocześnie na trop straszliwej tragedii: Chromosom Y kurczy się! W ciągu ubiegłych 300 milionów lat stracił on już jedną trzecią swej pierwotnej masy. Wydaje się zatem nieuniknione, że płeć męska skazana jest na zagładę. Pytanie tylko: Kiedy?
Przekonanie, że mężczyźni są pomyłką natury zdobywa wśród genetyków coraz więcej zwolenników. Bryan Sykes z uniwersytetu w Oxfordzie który zbadał DNS pobrane z kości prehistorycznych szkieletów mówi: "Najtragiczniejszy fakt z życia wszystkich mężczyzn to taki, że przychodzimy na świat z wbudowanym defektem". Steve Jones z University College w Londynie, autor wielu książek twierdzi, że "począwszy od ilości plemników w spermie aż po pozycję społeczną posiadaczy chromosomu Y - wszystko się redukuje".
Każda męska komórka jest dowodem fuszerki. Podczas gdy u kobiet znajdujemy dwa silne chromosomy X - które są niemal identyczne i w miarę potrzeby służyć mogą jako "zapasowa kopia", mężczyźni z jednym tylko, krótkim chromosomem Y jawią się jako niesolidnie wykonana odmiana rodzaju żeńskiego. Mutacje i procesy degeneracyjne są u nich nieuniknione i przenoszone w długim łańcuchu generacyjnym z ojca na syna. Bryan Sykes zapowiada, że za mniej więcej 5000 generacji czyli za około 125 tysięcy lat mężczyźni znikną całkowicie z powierzchni ziemi.
Tak się składa, że ci sami naukowcy, którzy przepowiadają mężczyznom tak smutny koniec, nie ustają w wysiłkach by uczynić go zbędnym. Techniki jakie wymyślili to "klonowanie" lub produkowanie sztucznej spermy z żeńskich komórek. Jeśli wszystko pójdzie gładko, to już niebawem mężczyzna będzie całkowicie zbyteczny nawet jako rozpłodowiec. Możliwy jest jednak jeszcze inny scenariusz: Natura zaplanowała wymarcie nie tylko mężczyzny, ale całej ludzkości. Sykes zwraca uwagę, że historia Ziemi zna wiele przypadków zniknięcia gatunków, które królowały przedtem przez dziesiątki i setki milionów lat.
Nosiciele wybrakowanego chromosomu Y są biologicznie znacznie słabsi od kobiet. Żyją przeciętnie sześć lat krócej niż one - choć nie wiadomo jeszcze dlaczego. Niebezpieczeństwo gwałtownej śmierci grozi młodym mężczyznom o wiele częściej niż ich rówieśniczkom. Częste wypadki samochodowe wydają się by pochodną gorszej kontroli doznań zmysłowych i motoryki, co prowadzi do ryzykownych zachowań. W wieku dojrzewania, mężczyźni przechodzą przez najbardziej niebezpieczny okres życia. Chłopcy stają się agresywni, eksperymentują z narkotykami i alkoholem. Jednocześnie jednak zachowują większą niż dziewczęta wrażliwość, co prowadzi do samobójstw. W 2000 roku aż 8131 mężczyzn popełniło w Niemczech samobójstwo a tylko 2934 kobiet. Podobne proporcje odkryć można badając oceny dziewcząt i chłopców w szkole. Co roku powtarza klasę dwa razy więcej niż chłopców. Steve Jones jest przekonany, że trudności te wywołane są wpływami środowiskowymi, jednakże "od samych narodzin, mężczyźni zmagać się muszą z swym genetycznym dziedzictwem".
W pierwszych sześciu tygodniach po poczęciu, męskie i żeńskie embriony wyglądają identycznie. Oba posiadają rodzaj gruczołów i kanalików, z których rozwiną się ich organy rozrodcze. Potem u niektórych wkracza do akcji proteina o nazwie SRY (Sex-determining Region of the Y-Chromosome). Nazwali ją tak jej odkrywcy, dwaj biolodzy - Peter Goodfellow i Robin Lovell-Badge. Przeprowadzili oni następujący eksperyment: do zapłodnionych komórek jajowych myszy wstrzyknięta został SRY. Komórki przeniesiono do macicy. Pośród 93 myszek które przyszły niebawem na świat, naukowcy znaleźli jedną, która posiadając dwa chromosomy X zachowywała się jak typowy samczyk. Okazało się, że samiczka posiadała całkowicie wykształcone męskie jądra. W przypadku embriona ludzkiego, działanie SRY ogranicza się do zaledwie kilku godzin. Ten czas wystarczy jednak, by nieuchronnie przestawić zwrotnicę rozwoju. W dwunastym tygodniu życia płodowego pojawiają się jądra i penis. Rozwój ciała odbywa się odtąd pod wpływem męskiego hormonu o nazwie testosteron. Owa metamorfoza ma najwyraźniej fatalne skutki dla samopoczucia i zdrowia.
Jeśli zatem ludzkość balansuje na krawędzi katastrofy, to dlaczego jeszcze nie wymarł? Odpowiedź brzmi: Seks!
Seks - to nic innego jak nieustanne mieszanie materiału genetycznego. Niektóre gatunki są samowystarczalne, jak pewien rodzaj samorodnej jaszczurki. Jednak 99,9 procent wszystkich zwierząt zna tylko jeden sposób przedłużania gatunku - właśnie seks. A do niego potrzebni są samcy. Genetyk Jones powiada, że "są oni nieefektywni i marnują mnóstwo energii, jeśli już jednak powstali nie można się ich tak łatwo pozbyć". Dla genetyków płeć męska to jedynie pomost pomiędzy różnymi liniami żeńskimi. Mężczyźni służą jako wehikuł, transportujący geny od jednej samicy do drugiej. Z punktu widzenia parazytologów, samce są szkodnikami żerującymi na samicach. Zapłodnienie jawi się im jak atak pasożyta, który wykorzystuje zasoby energetyczne komórki jajowej aby niczym wirus złożyć w niej swój własny DNS. Dalszy proces ciąży i porodu odbywa się całkowicie na koszt matki. Zadanie ojca kończy się w chwili złożenia jednego jedynego mikroskopijnego plemnika. Spełniając swe zadanie, płeć męska przedłuża sens swego istnienia. Na jak długo?
Jak wyglądałby świat bez mężczyzn? Czy mógłby być rajem - bez wojen, bez przestępstw, agresji i gwałtu? Pocieszające - że nie mamy szans by się o tym przekonać.
Na podstawie Der Spiegel opracował Krzysztof Wagner
fajnie jest mieć córkę bo jest wrażliwsza
dziewczynki mają wiele zalet
choćby generalnie to że szybciej mówią.
od chłopców przykre ale prawdziwe
oczywiście ja wiele razy spotkałem uprzejmych mężczyzn
ale mężczyzna nie wczuje się w się tak jak kobieta
w sytuację drugiej osoby no z wyjątkiem mojego taty
to wolę kobiety bo wczuwają się w sytuację drugiej osoby.
faceci chociaż nie wszyscy mają wszystko w dupie
to wolę kobiety bo wczuwają się w sytuację drugiej osoby.
"Tak się składa, że ci sami naukowcy, którzy przepowiadają mężczyznom tak smutny koniec, nie ustają w wysiłkach by uczynić go zbędnym. Techniki jakie wymyślili to "klonowanie" lub produkowanie sztucznej spermy z żeńskich komórek." to ciekawe
"Nosiciele wybrakowanego chromosomu Y są biologicznie znacznie słabsi od kobiet. Żyją przeciętnie sześć lat krócej niż one - choć nie wiadomo jeszcze dlaczego."
Idiotyczny argument, nie sądzisz?
"W 2000 roku aż 8131 mężczyzn popełniło w Niemczech samobójstwo a tylko 2934 kobiet." w Nimeczech w ogóle jest najwięcej samobójstw, ale to moze przez to, ze tam pewno emigrantów jest? A emigują faceci, za praca, proste?
Rumun wyjeżdza i co? I sie zabija, bo jest Rumnunem. Ja tam mu się nie dziwię
Podobne proporcje odkryć można badając oceny dziewcząt i chłopców w szkole. Co roku powtarza klasę dwa razy więcej niż chłopców." a mimo to faceci rządzą światem, zgłaszają wielokrotnie wiecej patentów, jest ich wiecej wśród wybitnych artystów, kucharzy, naukowców
"W pierwszych sześciu tygodniach po poczęciu, męskie i żeńskie embriony wyglądają identycznie." a potem następuje dalsza ewolucja i wytwarza sie facet
"własny DNS" DNS? A może tym razem DNA? DNS to serwer słuzacy zmianie numerków na adresy Domanin Name Server
Jestem kobietą po trzydziestce i nie wyobrażam sobie świata bez mężczyzn. Byłoby to okropnie smutne. Zatem, niech żyją mężczyźni, a ponieważ są od nas słabsi, powinnyśmy otaczać ich czułością i pozwolić im wierzyć, że to Oni rządzą światem.