To już oficjalne: Ricky Martin ma nowego chłopaka. Panowie pojawili się w sobotę na brazylijskiej gali amfAR. Kim jest wybranek piosenkarza?
Wybrankiem Martina jest londyński artysta, Jwan Yosef. Yosef ma syryjskie korzenie, wychował się w Szwecji. Chociaż tabloidy już od pewnego czasu plotkowały o ich związku (a sami panowie umieszczali swoje wspólne zdjęcia w mediach społecznościowych), w sobotę oficjalnie pojawili się razem na brazylijskim beneficie na rzecz organizacji amfAR. Na czerwonym dywanie pozowali trzymając się za ręce - Ricky umieścił też zdjęcie z Yosefem na Instagramie, podpisując je: Yup.
Jak Wam się podoba nowy chłopak Ricky'ego Martina?
Zdjęcie zamieszczone przez użytkownika Jwan Yosef (@jwanyosef)
Ricky Martin wyszedł z szafy w 2010 roku. W 2008 roku został ojcem bliźniaków, które urodziła mu matka zastępcza. „Nie chcę rzucać komunałów, czy brzmieć jak kolejny ojciec, który mówi o bezwarunkowej miłości, ale ludzie, tak to jest! Ciągle o tym słyszysz, ale kiedy to poczujesz – to staje się silniejsze i silniejsze każdego dnia, to po prostu niesamowite” – mówił Ricky Martin w 2011 roku.
W styczniu 2014 roku Martin rozstał się z Carlosem Gonzalezem Abellą.
Dodam też na marginesie, nie aspiruje do roli twojego wymarzonego męża, więc nie licz na to że zacznę się bawić w adorowanie twoich "śmieszny jesteś " "nie wiesz co myślę "" właśnie nie rozumiesz " uszczęśliwiaj nimi kogoś innego
Tak to odczytałeś, bardzo współczuję. Nie wiem skąd pomysł..nawet nie odnosiłem tego do Ciebie. Ale nie bój się, nie jesteś nawet w moim fizycznym typie...a co dopiero mentalnym. Powodzenia w wyrywaniu twinków w tarnówku, 19-stku ^^
Raczej próbujesz wpisać mnie w schemat a ja zwyczajnie zauważyłem,że news "nowy partner kogośtam" nic nowego, związki czasem się rozpadają a w wypadku osób popularnych takie info staje się sensacją. Nie ma sensu podawać kontrprzykładów one celebrytom nie pomogą a przeciętny odbiorca i tak wiedzie własne życie
nie wiesz nawet co ja myślę, a zakładasz...heh, śmieszny jesteś
Właśnie dlatego, że nie bawie się we wróża Macieja bazuje na tym co napiszesz a nie na tym co sobie pomyślałeś Dodam też na marginesie, nie aspiruje do roli twojego wymarzonego męża, więc nie licz na to że zacznę się bawić w adorowanie twoich "śmieszny jesteś " "nie wiesz co myślę "" właśnie nie rozumiesz " uszczęśliwiaj nimi kogoś innego
Raczej próbujesz wpisać mnie w schemat a ja zwyczajnie zauważyłem,że news "nowy partner kogośtam" nic nowego, związki czasem się rozpadają a w wypadku osób popularnych takie info staje się sensacją. Nie ma sensu podawać kontrprzykładów one celebrytom nie pomogą a przeciętny odbiorca i tak wiedzie własne życie
nie wiesz nawet co ja myślę, a zakładasz...heh, śmieszny jesteś
To się jeden tata dzieciom zmienił. Ładnie to tak rodzinę rozbijać?
Zapytaj posłów prawicowych, oni żony zmieniają co parę sezonów
dlaczego patrzysz na tych co czynią to samo lub są jeszcze "gorsi"? czemu nie spojrzysz i nie porównasz ich do tych par które w wierności i miłości trwają ze sobą od 30-50 lat? oczywiście, orientacja tu nie ma nic do rzeczy
A jaki będzie miało sens i jakie będzie miało to znaczenie jeśli przytoczę historie życia jakiegoś Waldorfa czy innych zacnych homoseksualistów z długim małżeńskim stażem? Żadnego, RM rozstał się z exem teraz jako rasowy celebryta objawia światu nowego partnera. Ot i tyle
Taki którego własnie nie rozumiesz...a jaki sens ma to co wcześniej napisałeś? Bo ja go nie widzę.
Raczej próbujesz wpisać mnie w schemat a ja zwyczajnie zauważyłem,że news "nowy partner kogośtam" nic nowego, związki czasem się rozpadają a w wypadku osób popularnych takie info staje się sensacją. Nie ma sensu podawać kontrprzykładów one celebrytom nie pomogą a przeciętny odbiorca i tak wiedzie własne życie
To się jeden tata dzieciom zmienił. Ładnie to tak rodzinę rozbijać?
Zapytaj posłów prawicowych, oni żony zmieniają co parę sezonów
dlaczego patrzysz na tych co czynią to samo lub są jeszcze "gorsi"? czemu nie spojrzysz i nie porównasz ich do tych par które w wierności i miłości trwają ze sobą od 30-50 lat? oczywiście, orientacja tu nie ma nic do rzeczy
A jaki będzie miało sens i jakie będzie miało to znaczenie jeśli przytoczę historie życia jakiegoś Waldorfa czy innych zacnych homoseksualistów z długim małżeńskim stażem? Żadnego, RM rozstał się z exem teraz jako rasowy celebryta objawia światu nowego partnera. Ot i tyle
Taki którego własnie nie rozumiesz...a jaki sens ma to co wcześniej napisałeś? Bo ja go nie widzę.
To się jeden tata dzieciom zmienił. Ładnie to tak rodzinę rozbijać?
Zapytaj posłów prawicowych, oni żony zmieniają co parę sezonów
dlaczego patrzysz na tych co czynią to samo lub są jeszcze "gorsi"? czemu nie spojrzysz i nie porównasz ich do tych par które w wierności i miłości trwają ze sobą od 30-50 lat? oczywiście, orientacja tu nie ma nic do rzeczy
A jaki będzie miało sens i jakie będzie miało to znaczenie jeśli przytoczę historie życia jakiegoś Waldorfa czy innych zacnych homoseksualistów z długim małżeńskim stażem? Żadnego, RM rozstał się z exem teraz jako rasowy celebryta objawia światu nowego partnera. Ot i tyle
Poszukałem w sieci informacji na temat Jwana Yosefa i po niedługim czasie wspólnie z moim starym doszliśmy do wniosku, że jego prace musieliśmy widzieć w realu. Tak więc w ruch poszło pudło z sentymentami z którego wygrzebaliśmy ulotkę z przełomu kwietnia i maja 2014 roku z informacjami o malarskiej wystawie grupowej pt. "The Rhetoric of Painting" wydaną przez Galleri BON w Sztokholmie. Właśnie tam swoje prace wystawiał między innymi Jwan Yosef. Ową imprezę zapamiętałem z dwóch powodów, poznaliśmy na niej osobiście Jenny Åkerlund szwedzką artystkę której prace można tam było podziwiać i z powodu obrazów Jima Thorella, które przykuwały uwagę pod każdym względem. Szczerze przyznam, że obrazów Yosefa nie pamiętam co nie znaczy, że nie były godne zapamiętania po prostu trudno jest zapamiętać wszystko. Tak czy owak na podstawie tego co można zobaczyć w sieci talentu mu odmówić nie można. Co do kwestii "podobania się" każdy z nas ma jakiś swój ideał, według mnie facet jest atrakcyjny, wygląda bardzo sympatycznie tyle, że to nie jest Joseph Gordon-Levitt.
Tak to odczytałeś, bardzo współczuję. Nie wiem skąd pomysł..nawet nie odnosiłem tego do Ciebie. Ale nie bój się, nie jesteś nawet w moim fizycznym typie...a co dopiero mentalnym. Powodzenia w wyrywaniu twinków w tarnówku, 19-stku ^^
nie wiesz nawet co ja myślę, a zakładasz...heh, śmieszny jesteś
Właśnie dlatego, że nie bawie się we wróża Macieja bazuje na tym co napiszesz a nie na tym co sobie pomyślałeś
Dodam też na marginesie, nie aspiruje do roli twojego wymarzonego męża, więc nie licz na to że zacznę się bawić w adorowanie twoich "śmieszny jesteś " "nie wiesz co myślę "" właśnie nie rozumiesz " uszczęśliwiaj nimi kogoś innego
nie wiesz nawet co ja myślę, a zakładasz...heh, śmieszny jesteś
dlaczego patrzysz na tych co czynią to samo lub są jeszcze "gorsi"? czemu nie spojrzysz i nie porównasz ich do tych par które w wierności i miłości trwają ze sobą od 30-50 lat? oczywiście, orientacja tu nie ma nic do rzeczy
A jaki będzie miało sens i jakie będzie miało to znaczenie jeśli przytoczę historie życia jakiegoś Waldorfa czy innych zacnych homoseksualistów z długim małżeńskim stażem? Żadnego, RM rozstał się z exem teraz jako rasowy celebryta objawia światu nowego partnera. Ot i tyle
Taki którego własnie nie rozumiesz...a jaki sens ma to co wcześniej napisałeś? Bo ja go nie widzę.
Raczej próbujesz wpisać mnie w schemat a ja zwyczajnie zauważyłem,że news "nowy partner kogośtam" nic nowego, związki czasem się rozpadają a w wypadku osób popularnych takie info staje się sensacją. Nie ma sensu podawać kontrprzykładów one celebrytom nie pomogą a przeciętny odbiorca i tak wiedzie własne życie
dlaczego patrzysz na tych co czynią to samo lub są jeszcze "gorsi"? czemu nie spojrzysz i nie porównasz ich do tych par które w wierności i miłości trwają ze sobą od 30-50 lat? oczywiście, orientacja tu nie ma nic do rzeczy
A jaki będzie miało sens i jakie będzie miało to znaczenie jeśli przytoczę historie życia jakiegoś Waldorfa czy innych zacnych homoseksualistów z długim małżeńskim stażem? Żadnego, RM rozstał się z exem teraz jako rasowy celebryta objawia światu nowego partnera. Ot i tyle
Taki którego własnie nie rozumiesz...a jaki sens ma to co wcześniej napisałeś? Bo ja go nie widzę.
dlaczego patrzysz na tych co czynią to samo lub są jeszcze "gorsi"? czemu nie spojrzysz i nie porównasz ich do tych par które w wierności i miłości trwają ze sobą od 30-50 lat? oczywiście, orientacja tu nie ma nic do rzeczy
A jaki będzie miało sens i jakie będzie miało to znaczenie jeśli przytoczę historie życia jakiegoś Waldorfa czy innych zacnych homoseksualistów z długim małżeńskim stażem? Żadnego, RM rozstał się z exem teraz jako rasowy celebryta objawia światu nowego partnera. Ot i tyle
Tak - i dlatego właśnie oni mają z prawicą tyle samo wspólnego co Ty.
Masz rację, ale tylko połowicznie
ja nie mam nic wspólnego z prawicą, oni są prawicą a nawet samą istotą tutejszej, zakłamanej prawicy
Co do kwestii "podobania się" każdy z nas ma jakiś swój ideał, według mnie facet jest atrakcyjny, wygląda bardzo sympatycznie tyle, że to nie jest Joseph Gordon-Levitt.