Prawie 17 lat po morderstwie Matthew Sheparda, jego rodzice udostępnili listy, które otrzymali po śmierci syna: wśród nich znalazły się listy m.in. od Billa Clintona i wdowy po Martinie Lutherze Kingu, działaczki społecznej, Coretty Scott King. 12 października (poniedziałek) minie 17 lat od tego wydarzenia.
Matthew Shepard został zamordowany w 1998 roku, w Laramie, w stanie Wyoming. Jego rodzice, Judy i Dennis, założyli fundację, zajmującą się walką z przestępstwami motywowanymi nienawiścią, promocją równości oraz pomocą osobom LGBTQ.
Judy i Dennis udostępnili ostatnio listy, które masowo otrzymywali po śmierci syna. Wśród nich znalazły się listy m.in. od Billa Clintona i wdowy po Martinie Lutherze Kingu, działaczki społecznej, Coretty Scott King. "Epidemiczna brutalność, która zabrała waszemu synowi życie i spowodowała tyle bólu waszej rodzinie musi być skonfrontowana i powstrzymana. Amerykanie muszą ciężej pracować, by wyeliminować chorą kulturę przemocy, która dotyka naszych najlepszych obywateli" - napisała Coretta Scott King. "Ta bezmyślna przemoc i nienawiść boli nas wszystkich, ale nie wszyscy przechodzą przez to co wy" - dodawał Bill Clinton. Wśród listów nie brakuje też wzruszających osobistych opowieści, czy takich jak obok - od małej Judy.
"Nie mogę przestać myśleć o tym, że to mogłem być ja, to mogłem być ja... Chociaż... To byłem ja, on był mną, on był nami wszystkimi" - napisał Paul.
12 października (poniedziałek) minie 17 lat od śmierci Matthew Sheparda. 1 grudnia chłopak obchodziłby 39 urodziny.
(red)