Pink od dawna nie ukrywa swojego poparcia dla ludzi LGBT i ich praw. Podczas koncertu w Sydney artystka wzięła od fanów tęczową flagę, z którą tańczyła. Nie wszystkim ta spontaniczna akcja się spodobała: na Twitterze wyzwano Pink od... lesbijek. "Jeżeli piszecie do mnie i nazywacie mnie lesbijką - w ogóle mnie to nie obraża. To komplement! Większość moich ulubionych ludzi to lesbijki, więc..." - odpowiedziała Pink na Twitterze.
Poniedziałek, 25.08.2014 MTV VMA 2014: Sia, Miley i Beyonce (wideo)
Środa, 29.05.2024 Chris Martin z Coldplay chwalony za solidarność z osobami LGBTQ. Dumnie wymachiwał tęczową flagą na koncercie BBC
Wtorek, 28.09.2021 Grimes rozstała się z Elonem Muskiem i planuje lesbijską komunę w kosmosie
Czwartek, 03.09.2020 Wielki triumf Lady Gagi na gali VMA i... sześć kosmicznych strojów wraz z maskami!
Wtorek, 22.10.2019 Miley Cyrus: nie musicie być homo, na świecie są dobrzy faceci, musicie ich tylko znaleźć
I jednocześnie nasuwa się ocena inteligencji wyznawcy takiej religii, nie tylko samej religii :) Dzieci się nie czepiam, bo im powiesz, że św. Mikołaj daje prezenty, to uwierzą, takie są prawa dzieciństwa, one lubią sobie wyobrażać, że istnieje jakiś bajkowy świat. Ale jak dorosły mi się wykłóca, że jest jakaś bozia, cuda na kijku i wszyscy powtarzają "bo tak jest w biblii", a jakby się urodzili w innym kraju to by mówili, że inna bozia istnieje, bo tak jest napisane w innej książce i ta bozia katolicka to jakieś bajki, to prosty dowód, że ktoś nie korzysta z tego co ma pod kopułą. Więc akurat religie faktycznie można oceniać, bo nikt się z tym nie rodzi. Nawet jeśli wychowuje się w środowisku religijnym tak jak ja, to jestem żywym przykładem, że naturalnym następstwem dojrzewania przy otwartym umyśle jest dojście do wniosku, że religie to bajki, z tym że i tak nikogo nie dyskryminuję z powodu wiary, dopóki nie próbuje odebrać mojej wolności przykazaniami swojej religii. A sama przynależność do jakiejś rasy czy dana orientacja niczego nie zmienia. Miłość, związki, zdrady są takie same, pary miewają dzieci, jedyna różnica, że nie będzie to biologiczne dziecko obydwóch osób, a najwyżej jednej, co nie ma znaczenia moim zdaniem.
A tak do tematu, to fajnie ośmieszyła tych, co mówią, jak to nasze związki zniszczą świętość małżeństwa. Ile % hetero się rozwiodło co najmniej raz, ile jest przemocy, ile jest wpadek i nieszczęśliwych dzieci. U nas by tego było mniej, może nie rozwodów, ale przemoc? Pewnie się zdarza, ale przynajmniej szanse są bardziej wyrównane, a nie że chłop leje, a kobita nic nie zrobi ze strachu przed silniejszym. Dla mnie związki hetero są prawie że skazane na nierówność i różne zgrzyty na tym tle, i mogą sobie z tym poradzić tylko, gdy oboje są inteligentni i nie mają myślenia stereotypowego na temat płci, a słysząc rozmowy znajomych, większość żyje takimi stereotypami na co dzień. I oczywiście u nas nie ma wpadek, a dzieci w domach dziecka powinny się modlić, żeby gejów i lesbijek było na świecie jak najwięcej ;)
Religie to zespoły baśni, mitów, ideologii i filozofii, które realnie wpływają na rzeczywistość, i z tego powodu powinny podlegać ocenie. Zwłaszcza jeśli są powodem świętych krucjat i wojen. Jeśli ktoś w imię swojej religii wysadza się w powietrza zabijając ludzi, albo chce mi zakazać kupna prezerwatywy to ja mam prawo oceniać jego religię. Jeśli święte pisma pochwalają niewolnictwo, albo są nośnikami poglądów szowinistycznych albo homofobicznych, to nie rozumiem czemu nie miałbym oceniać danej religii.
Orientacja to fakt, nie komplement bądź wyzwisko.
Chyba popadamy w jakiś obłęd. Rasa, religia, orientacja seksualna w ogóle nie powinna ulegać ocenie ...
To że popieram legalizacje marihuany nie znaczy że jestem narkomanką po prostu według mnie to nie jest ryjący banie narkotyk oczywiście w normalnych ilościach.