Aktywistki sprzeciwiły się homofobii duchownego
Sytuacja miała miejsce na Wolnym Uniwersytecie Brukselskim, gdzie abp Leonard brał udział w debacie na temat wolności słowa i granic bluźnierstwa. W trakcie rozmów do sali weszły cztery aktywistki FEMENu (organizacja założona przez Annę Hucoł w Kijowie. Sprzeciwia się m.in. przemocy wobec kobiet, homofobii czy seks-turystyce na Ukrainie).
Kobiety weszły do sali krzycząc: „Stop homofobii!”. Miały także mały transparent, na którym widniało identyczne hasło. Oblały arcybiskupa święconą wodą, używając do tego plastikowych flakoników w kształcie Matki Boskiej. Całe zamieszanie miało miejsce około 2 min. Po tym czasie, kobiety zostały wyprowadzone przez kilku mężczyzn.
„To akcja przeciwko homofobii pana Leonarda, ale nie zgadzamy się także z innymi jego poglądami, choćby dotyczącymi aborcji” - mówiła jedna z kobiet z FEMENu agencji BELGA.
Arcybiskup uchodzi za skrajnie konserwatywnego człowieka, przez co zyskał przydomek „belgijskiego Ratzingera”. Warto również dodać, że abp Leonard w wywiadzie dla jednej z belgijskich gazet powiedział, że homoseksualiści powinni żyć w celibacie, co po części sprowokowało atak feministek.
Episkopat belgijski potępił działania organizacji, ale nie zamierza zgłaszać sprawy do odpowiednich organów.
(dd)
Takie słowo jak "skrobanie" jest nieaktualne, to relikt przeszłości. W krajach cywilizowanych aborcji dokonuje się w sposób bardzo humanitarny, nie ma tam ani szarpania, ani rozlewu czyjejkolwiek krwi.
Wojowanie o embriona jest porównywalne z walką o jajko. Dlaczego człowiek który robi sobie jajecznicę nie zostanie oskarżony o znęcanie się nad zwierzętami? Bo jajko to nie zwierze. Jakie to proste, prawda?
Wspaniały cytat Eriksona.
No a teraz dalej, minusujcie mnie, ciemnogrodzie ;]
bartholomev jest bardzo złym człowiekiem. To przez takich jak on są wojny na świecie i takie straszne zamachy jak w Bostonie. Źli ludzie nie mają litości...
I chyba czas najwyższy zakończyć dyskusję, bo bzdur mam już przesyt. Dobranoc.
Takie słowo jak "skrobanie" jest nieaktualne, to relikt przeszłości. W krajach cywilizowanych aborcji dokonuje się w sposób bardzo humanitarny, nie ma tam ani szarpania, ani rozlewu czyjejkolwiek krwi.
Wojowanie o embriona jest porównywalne z walką o jajko. Dlaczego człowiek który robi sobie jajecznicę nie zostanie oskarżony o znęcanie się nad zwierzętami? Bo jajko to nie zwierze. Jakie to proste, prawda?
a to nie jest tak wg księży że to ona prowokowała i jest winna?
I ksiądz nie ochrzci bo to dziecko nie zostało poczęte z miłości :) Nie dawno w Mojej parafii tak ostatnio jeden mądry stwierdził :)