Nasz program jest otwarty na osoby o każdej orientacji, tworzymy go w duchu tolerancji LGBTQ+. Nastawiamy się na różnorodność - płeć, orientacja czy wiek uczestnika nie ma dla nas znaczenia. Chcemy pokazać, że świat nie jest czarno biały, tylko ma wszystkie kolory tęczy- czytamy na Instagramie "Magii Nagości".
Piątek, 03.09.2021 Polska wersja programu "Magia Nagości" już dzisiaj zadebiutuje na kanale Zoom TV
Czwartek, 21.10.2021 Rozpoczął się casting do drugiej polskiej edycji show "Magia nagości". Zoom TV stawia na większą różnorodność uczestników
Poniedziałek, 10.05.2021 Polska wersja "Magii nagości" z osobami LGBT w Zoom TV się jednak nie pojawi? Były skargi do KRRiT
Czwartek, 25.03.2021 Zoom TV szuka osób LGBTQ do polskiej edycji programu "Magia nagości"
Środa, 22.04.2020 Pierwszy zwiastun nowego queerowego programu "Legendary"
Pytam poważnie, kto wg. Ciebie ma decydować o tym, co emituje TV? Rynek jest pewnym odzwierciedleniem tego, co chcą oglądać ludzie (i na co ich stać). Jeśli społeczeństwo polskie chce oglądać egzekucje (o co je zresztą podejrzewam…) to będzie. Nawet jeśli będzie to miało bardzo negatywne skutki.
Nie ma żadnego punktu docelowego. Liczy się droga: poprawność rozumowania, trzymanie się faktów. Dyskusja nie służy narzuceniu komuś takiej, czy innej opinii, tylko uzyskaniu konstruktywnych wniosków.
Zastanowiłbym się więc, dzwońcu nr 94, w jaki punkt docelowy mierzysz i do czego dążysz.
A co to znaczy dla społeczeństwa, to np.: https://cor.sgh.waw.pl/bitstream/handle/20.500.12182/(...)llowed=y
A kto ma kazać? Rząd? Elity kulturalne?
A co to znaczy dla społeczeństwa, to np.: https://cor.sgh.waw.pl/bitstream/handle/20.500.12182/(...)llowed=y
* którym podobno "nie pogardzasz", ale to jednak Ty użyłeś określenia "motłoch". Ciekawe, prawda... ;) ?
Ja nie pogardzam motłochem, tak jak dzwoniec z numerem 94.
Komercjalizację, banalizację, zaniżanie poziomu i niszczenie kultury wprowadzano w TVP odgórnie i świadomie po 1989 roku. To nie byłą decyzja ludzi, ani rynku - ale decyzja polityczna. Dobrym przykładem może być zniszczenie bardzo dobrych programów dla dzieci i młodzieży ('Telewizji dziewcząt i chłopców', związana z osobą Macieja Zimińskiego i całą plejadą wybitnych - rzeczywiście - twórców kultury). Wbrew opinii dzieci, wbrew opinii dorosłych, wbrew opinii twórców i pedagogów - władze TVP z demokratą Drawiczem zamykały programy stare i dobre. W tym samym czasie (1990) minister edukacji (również demokrata solidarnościowy) wprowadził - rozporządzeniem (instrukcją) - religie do szkół (2 godziny tygodniowo). Decyzję zaskarżyła do do Trybunału Konstytucyjnego profesor Ewa Łętowska, ale TK odrzucił skargę (wg TK 'instrukcja nie jest sprzeczna z ustawą, ponieważ rozumienie świeckości i neutralności państwa w Rzeczypospolitej Polskiej różni się od tego z okresu PRL.')
Chciałby się za Silnym (bohaterem książki Doroty Masłowskiej) powtórzyć "Co ja, wychowany na komiksach i lekcjach religii, mogę z tego wszystkiego zrozumieć!' I w sumie o to chodziło: łatwiej manipulować ludźmi niewykształconymi. Niewykształconymi nie z własnej woli, tylko że zamknięto im drogę do wykształcenia. Poprzez decyzje jak wyżej napisałem, poprzez niszczenie bibliotek i ośrodków kultury na wsiach oraz małych miasteczkach. Jeszcze gorzej, bo oznaczało to oddawanie kultury masowej i np. kolonii dla dzieci w ręce kościoła i zależnych od niego instytucji.
Oswaja bezmózgie gówno ludzkie z nagością. To gorsze niż Hitler, ale zawsze jakiś plus. Dobrze nie będzie nigdy.
Program jest tworzony w duchu komercjalizacji ludzkiego ciała. Realne kontakty międzyludzkie zostają sprowadzone do prymitywnego poziomu rynkowej atrakcyjności. Celem kiczowatego przekazu, oddziałującego na najniższe instynkty jest trafienie do jak największej liczby konsumentów i maksymalizacji zysków właścicieli ZoomTV.
Bardzo płytka uwaga. Trąci szukaniem kozła ofiarnego.
To nie wina ani ZoomTV, ani rynku, ani telewizji w ogóle, że ludzie mają takie niewysublimowane gusta, jak Ty... (patrz: uwagi DSoS o sapioseksualności)
Program jest tworzony w duchu komercjalizacji ludzkiego ciała. Realne kontakty międzyludzkie zostają sprowadzone do prymitywnego poziomu rynkowej atrakcyjności. Celem kiczowatego przekazu, oddziałującego na najniższe instynkty jest trafienie do jak największej liczby konsumentów i maksymalizacji zysków właścicieli ZoomTV.
Większość ludzi dobiera innych na podstawie wyglądu. Tylko, że w ubraniu. Cały tinder się na tym opiera. Tutaj też wystarczy zajrzeć w ogłoszenia. Już sam fakt, że dodano opcje wzrostu i wagi o czymś świadczy. Z tych 2 parametrów mniej więcej oszacujesz sylwetkę. Jeśli chodzi o treść, to w większości ogłoszeń masz określone czy ma być "męska" czy "kobieca" jak odpiszesz to się dowiadujesz, że nie chodzi im o charakter, a tylko i wyłącznie wygląd. Dodaj sobie ogłoszenie z samego maila, a później z ładnym zdjęciem zobaczysz różnice w ilości odpowiedzi.
Ten program ma tak naprawdę więcej sensu od np. tindera, bo nie można oszukać wyglądu makijażem czy photoshopem.
Czasem jak przeglądam jakieś fotki na tym portalu to wszystkie wyglądają dla mnie tak samo, albo wałkowana do porzygu seksualizacja, albo zdjęcia zwykłe. Obie kategorie nie przejawiają żadnej kreatywności czy pomysłu na siebie. Jak się jakimś cudem ktoś trafi to pustki twórcze w kwestionariuszu i nie ma o czym zagadać. Jak się czasem trafi to nadal często rozmowa trafia na ścianę nudy. Jeśli czepisz się, że patrzę na zdjęcie, to na co mam patrzeć? Ciekawych grafik w profilowych nie ma prawie nikt. Nazwy użytkowników też standardowe.
W pracy czy w barze częściej mi się trafia ciekawa rozmowa z osobą homo/bi seksualną niż tutaj. Dla mnie mięso to jest mięso dopóki nie okaże się, że w czaszce jest atrakcyjna galaretka. Tak doprawione mięsko dopiero staje się atrakcyjne. No jednak 90% ludzi nie jest sapioseksualna. Więc mogę sobie ponarzekać na hierarchie wartości świata. Ale to nie oznacza, że taka konstrukcja jest głupia. Jest po prostu naturalna. Moje narzekanie się skończyło, możecie łapkować w dół.