Byłam bardzo zdziwiona jego tak mocną reakcją. Wpis Janusza bardzo mnie zdziwił. Najbardziej uderzył mnie fragment o dewiacjach, było mi bardzo przykro. Zastanawiałam się, jak się czują osoby homoseksualne. (...) Żadna z osób, z która rozmawiałam, nie wypowiedziała się pozytywnie o wpisie Janusza. Były osoby, których bezpośrednio dotyczył i dziwiły się, bo przecież pracowały z powodem na co dzień. Wyczułam u nich spadek energii i motywacji. Sama oczekiwałam reakcji pracodawcy, wyjaśnienia tej sytuacji, bo odebrałam wpis jako dyskryminację tych osób. Liczyłam, że powód złoży jakieś przeprosiny lub doda komentarz w tej sprawie- opowiadała Bożena N., teamliderka zespołu, w którym pracował powód.
Uważałam Janusza za dobrego człowieka i pracownika, nie potrafiłam zrozumieć intencji tego komentarza zawierającego jego osobistą opinię, naruszająca godność osób homoseksualnych. Zapytałam go, dlaczego umieścił taki komentarz. Odpowiedział, że jest głęboko wierzący i jego wiara nie pozwala mu na akceptację prawd homoseksualnych oraz przytoczył fragmenty Biblii. Powiedziałam, że też jestem wierząca, zapytałam, czy uznaje uczucia innych pracowników. Powiedział, że to jego poglądy i się ich nie wyrzeknie. (...) Zgłosiło się do mnie pięcioro pracowników, z tego trzy o orientacji homoseksualnej ze skargami, że są przerażone, boją się o swoje życie. Jedna z nich mówiła, że nie wie, czy "nie zostanie ukatrupiona za rogiem". Jedna z pań podkreślała, że wcześniej nieraz rozmawiała z nim o swojej dziewczynie i teraz odebrała jego wpis, że takie osoby jak ona powinny umrzeć
Kobieta podkreślała, że kancelaria prawna współpracująca z Ikeą wydała opinię, że zwolnienie jest zgodne z prawem, a jego podstawą było pierwsze zdanie rozpoczynające wpis powoda, naruszające kodeks Ikei. Pracowniczka podkreśla, że zanim wypowiedzenie zostało wręczone Januszowi K., poczekano kilka dni, aby dać mu szansę na reakcję. On jednak nie podjął żadnych działań w sprawie wpisu.
Adwokat powoda z Ordo Iuris pytał świadkinię o źródła jej wiary, skoro deklaruje się jako wierząca osoba, czy czytała Biblię i czy stanowisko Konferencji Episkopatu Polski bądź Kongregacji Wiary w sprawie osób homoseksualnych jest dla niej wiążące. Kobieta odpowiedziała: "Czytałam Biblię, ale nie pamiętam cytatów dotyczących osób homoseksualnych. Personalnie jako katolik brałam pod uwagę wiarę powoda, przy zwolnieniu, ale od dziecka byłam uczona akceptacji i poszanowania drugiego człowieka".
(jg)
Piątek, 13.11.2020 Ruszył proces mężczyzny zwolnionego z IKEI za grożenie osobom LGBT cytatami z Biblii
Środa, 27.10.2021 Nie ma zgody na szerzenie w społeczeństwie nienawiści - poznański sąd w sprawie kierowcy homofobicznej furgonetki
Środa, 13.10.2021 Sąd Najwyższy nie ma żadnych uwag do projektu Kai Godek "Stop LGBT"
Wtorek, 29.06.2021 Zespół Atlasu Nienawiści stanie przed sądem. Pierwsze dwie rozprawy już w lipcu
Poniedziałek, 21.06.2021 Wyrok w sprawie pobicia reportera OKO.press podczas pracy - jaką karę dostali homofobiczni sprawcy?
Czy ja bronię komuś wierzyć? Gdzie? Kiedy? Proszę mnie zacytować, jeśli popełniłem tą potworność!
Pójście przynajmniej raz w roku na msze celem przyjęcia komunii jest poniekąd podyktowane właśnie przez wiarę. Przyzwoity katolib po prostu będzie dążył do jakiejś zmiany chociażby przez nie dawanie na tacy, ale mówienie że ktoś przyzwoity nie jest bo chce się wspólnie modlić to nadużycie. Pamiętaj że kościół to nie tylko organizacja ale i wspólnota. Gdy na którejś uczelni trafi się pedofil nie mówimy, że studenci przychodząc na zajęcia do innego wykładowcy są nieprzyzwoici. Mogą bojkotować inne zajęcia, nie wspierać uczelni, ale nie przestaną się uczyć. Masz np. taki KUL, wielu z ludzi tam pracujących i studiujących nie popiera działań KK, ale co mają zrobić? Najlepsze co mogą robić to krzewić naukę na dostępnym terenie.
Troche kiepskie porownanie. Na uczelni pedofil nie jest chroniony przez uczelnie czy MEN, w kk jest chroniony przez instytucje kk, czyli wspierajac kk w jakiejkolwiek formie jest wspieraniem dzialan instytucji kk, wiec nie ma tu tlumaczenia "bo wspolnota, kosciol to ludzie". Nie. Chodzac tam wspierasz ta zgnilizne. Przyzwoity czlowiek walnie drzwiami i pojdzie modlic sie na lake lub do lasu, a zindoktrynowany baran, ktory nie ma myslec, bedzie tam lazil.
Kolega Andro nadal tam chodzi, a przeciez to sodomita...i jakis masochista xD
Pedofilia może nie, ale drobniejsze rzeczy są też odsuwane od opinii publicznej ze względu na wizerunek uczelni. Tak działa instytucjonalizacja. Masz np. sprawę budzyńskiej ze śląskiego. Myślisz że uczelnia nie wiedziała o jej poglądach? W końcu i tak sama odeszła z uczelni, a nie została z niej wyrzucona. Sprawa ciągnęła się długo, a uczelnia sama z siebie nie chciała reagować (tak się składa, że akurat w tym czasie mieszkałam mieszkałam w Katowicach i zwyczajnie kilka razy miałam okazje posłuchać od jednej ze studentek jak wyglądała sprawa w praktyce, w zasadzie od niej się zaczęło, w zasadzie postawą studentów też była rozczarowana).
Jeszcze raz zaznaczę, wiara katolicka wymaga uczestnictwa w eucharystii co jest dla wielu katolików bardzo ważnym elementem tejże wiary.
No tak, drobniejsze rzeczy jak poglady moga byc tolerowane, i w przeciwienstwie do tuszowania pedofilii, nie jest to powod do opuszczania uczelni, wiec nadal kiepski przyklad.
Tak, to napisalem. Wierni to stado baranow stawiajacych urojone sakramenty nad moralnoscia, bo tak im wmowiono, ze to wazne. Oni nie maja myslec.
Więc po co w ogóle coś zmieniać, skoro tylko ważne rzeczy się liczą. Po co momu przepis o mowie nienawiści, przecież to tylko czyjeś wyrażanie poglądów... Po co robić aferę, że ktoś odmawia nam człowieczeństwa i jeszcze o tym naucza... Po co queer o tym pisał...
Właśnie przez takich jak Ty wielu umiarkowanych chrześcijan stawia znak równości między ateistą, a fanatykiem... Widać, że nigdy nie zastanawiałeś się nad istotą moralności tak jak większość fanatyków religijnych.
a kto powiedzial, ze nie nalezy z tym walczyc? Ja tylko pisze, ze przyklad byl idiotyczny.
Gdzie tuszowanie pedofilii a gdzie wyrazanie kontrowersyjnych pogladow.
z tego drugiego powodu nikt nie bedzie skreslal calej uczelni, a z powodu pierwszego, no coz, zajmie sie takimi prokuratura. W przypadku kk bojkot wiernych jest wskazany.
Nie znam tych umiarkowanych, znam tylko heretykow.
Nie przez talich jak ja, przez kosciol, ktory wmawia im jaki to ateizm jest zly, jako przyklady podajac Stalina i Hitlera.
Tak, jest sie nad czym zastanawiac, normalnie debaty filozoficzne mozna toczyc na temat czym jest moralnosc xD
Słyszałeś o czymś takim jak mechanizm? W normalnych krajach głoszeniem takich poglądów i zachęcaniem do nich innych też zajmuje się prokuratura. Rozumiem, że nie oburzają cie słowa, że nie jesteśmy równi ludziom normalnym i wcale nie uważasz, że mogą powodować ataki już nie tylko słowne. Były już nie raz różnego typu akcje bojkotu różnych firm ze względu na homofobie, z tego co mówisz to niepotrzebnie.
I utwierdzasz ich w przekonaniu, że kościół mówi prawdę, że albo moralny wierzący albo fanatyczny ateista.
Masz tak zamknięty umysł i bezrefleksyjne postrzeganie świata, że faktycznie potrzebujesz moralnego systemu wartości który mówi co dobre, a co złe. Skoro nie religijne to pewnie jakieś inne grono ludzi dyskretnie je podaje i łykasz bez zastanowienia.
Bo na temat moralności już od starożytności prowadzi się debaty filozoficzne? Na tym wyrosła cała nasza cywilizacja... Ale to trzeba mieć jakąś wewnętrzną chęć bycia moralnym i szukania odpowiedzi. Wiele osób wierzących szuka tej odpowiedzi w biblii i tekstach świętych które nota bene często odwołują się bądź polemizują z nurtami filozoficznymi np. starożytnego Rzymu. Ale do tego trzeba poczytać coś więcej niż nisz demotywatory internetowych napinaczy którzy chcą przelać swoją frustracje i niezadowolenie z życia na kościół. Bo chcą się poczuć lepsi nie stając się lepszymi, a gnojąc innych. Poczytaj sobie książki Dawkinsa, jego dyskusje czy Hitchensa i porównaj sobie jej poziom do swoich wypocin. Tak oni otwarcie atakują religię, ale robią to w cywilizowany sposób.
Jestem ateistą i ani chrześcijanie ani muzułmanie nie mają mnie za zło wcielone. I nikt mnie nie porównuje do Hitlera.
To juz twoje domysly. Ja nic takiego nie napisalem. Odnosilem sie do idiotycznego porownania, i tyle.
Nie ja ich utwierdzam, to robi kosciol i media, ktore ogladaja. Ja sie stykam tylko z heretykami.
Tak, lykam je bez zastanowienia, dlatego karmiony religijna moralnoscia, ze wszystkich stron, nie majac zadnej innej opcji, odrzucilem to. Taki ze mnie pelikan.
Wiesz, to juz jest bezczelnosc z twojej strony.
Toczono, ale to nie znaczy, ze teraz ja musze rozmyslac nad takimi oczywistosciami.
Tak, oni wystepuja publicznie, pisza ksiazki, sa zmani. Gdyby byli bardziej agresywni to mogliby sie narazic tym milosiernym muzulmamom i chrzescijanom, a i tak maja z tego powodu nieprzyjemnosci, i to ze strony lewicy. To znaczy, teraz tylko jeden z nich.
Moze dlatego, ze nie mieszkasz w Polsce.
Ty sobie badz tym milym homoAteista, ktorego ci muzulmanie i chrzescijanie uczyli by latac z dachu, gdyby nie przyjeli swieckich wartosci, a ja bede tym niemilym i nieprzyjemnym, ktory gardzi religia.
To mnie przeraża
Chyba napiję się melisy.
Czy ja bronię komuś wierzyć? Gdzie? Kiedy? Proszę mnie zacytować, jeśli popełniłem tą potworność!
Pójście przynajmniej raz w roku na msze celem przyjęcia komunii jest poniekąd podyktowane właśnie przez wiarę. Przyzwoity katolib po prostu będzie dążył do jakiejś zmiany chociażby przez nie dawanie na tacy, ale mówienie że ktoś przyzwoity nie jest bo chce się wspólnie modlić to nadużycie. Pamiętaj że kościół to nie tylko organizacja ale i wspólnota. Gdy na którejś uczelni trafi się pedofil nie mówimy, że studenci przychodząc na zajęcia do innego wykładowcy są nieprzyzwoici. Mogą bojkotować inne zajęcia, nie wspierać uczelni, ale nie przestaną się uczyć. Masz np. taki KUL, wielu z ludzi tam pracujących i studiujących nie popiera działań KK, ale co mają zrobić? Najlepsze co mogą robić to krzewić naukę na dostępnym terenie.
Troche kiepskie porownanie. Na uczelni pedofil nie jest chroniony przez uczelnie czy MEN, w kk jest chroniony przez instytucje kk, czyli wspierajac kk w jakiejkolwiek formie jest wspieraniem dzialan instytucji kk, wiec nie ma tu tlumaczenia "bo wspolnota, kosciol to ludzie". Nie. Chodzac tam wspierasz ta zgnilizne. Przyzwoity czlowiek walnie drzwiami i pojdzie modlic sie na lake lub do lasu, a zindoktrynowany baran, ktory nie ma myslec, bedzie tam lazil.
Kolega Andro nadal tam chodzi, a przeciez to sodomita...i jakis masochista xD
Pedofilia może nie, ale drobniejsze rzeczy są też odsuwane od opinii publicznej ze względu na wizerunek uczelni. Tak działa instytucjonalizacja. Masz np. sprawę budzyńskiej ze śląskiego. Myślisz że uczelnia nie wiedziała o jej poglądach? W końcu i tak sama odeszła z uczelni, a nie została z niej wyrzucona. Sprawa ciągnęła się długo, a uczelnia sama z siebie nie chciała reagować (tak się składa, że akurat w tym czasie mieszkałam mieszkałam w Katowicach i zwyczajnie kilka razy miałam okazje posłuchać od jednej ze studentek jak wyglądała sprawa w praktyce, w zasadzie od niej się zaczęło, w zasadzie postawą studentów też była rozczarowana).
Jeszcze raz zaznaczę, wiara katolicka wymaga uczestnictwa w eucharystii co jest dla wielu katolików bardzo ważnym elementem tejże wiary.
No tak, drobniejsze rzeczy jak poglady moga byc tolerowane, i w przeciwienstwie do tuszowania pedofilii, nie jest to powod do opuszczania uczelni, wiec nadal kiepski przyklad.
Tak, to napisalem. Wierni to stado baranow stawiajacych urojone sakramenty nad moralnoscia, bo tak im wmowiono, ze to wazne. Oni nie maja myslec.
Więc po co w ogóle coś zmieniać, skoro tylko ważne rzeczy się liczą. Po co momu przepis o mowie nienawiści, przecież to tylko czyjeś wyrażanie poglądów... Po co robić aferę, że ktoś odmawia nam człowieczeństwa i jeszcze o tym naucza... Po co queer o tym pisał...
Właśnie przez takich jak Ty wielu umiarkowanych chrześcijan stawia znak równości między ateistą, a fanatykiem... Widać, że nigdy nie zastanawiałeś się nad istotą moralności tak jak większość fanatyków religijnych.
a kto powiedzial, ze nie nalezy z tym walczyc? Ja tylko pisze, ze przyklad byl idiotyczny.
Gdzie tuszowanie pedofilii a gdzie wyrazanie kontrowersyjnych pogladow.
z tego drugiego powodu nikt nie bedzie skreslal calej uczelni, a z powodu pierwszego, no coz, zajmie sie takimi prokuratura. W przypadku kk bojkot wiernych jest wskazany.
Nie znam tych umiarkowanych, znam tylko heretykow.
Nie przez talich jak ja, przez kosciol, ktory wmawia im jaki to ateizm jest zly, jako przyklady podajac Stalina i Hitlera.
Tak, jest sie nad czym zastanawiac, normalnie debaty filozoficzne mozna toczyc na temat czym jest moralnosc xD
Słyszałeś o czymś takim jak mechanizm? W normalnych krajach głoszeniem takich poglądów i zachęcaniem do nich innych też zajmuje się prokuratura. Rozumiem, że nie oburzają cie słowa, że nie jesteśmy równi ludziom normalnym i wcale nie uważasz, że mogą powodować ataki już nie tylko słowne. Były już nie raz różnego typu akcje bojkotu różnych firm ze względu na homofobie, z tego co mówisz to niepotrzebnie.
I utwierdzasz ich w przekonaniu, że kościół mówi prawdę, że albo moralny wierzący albo fanatyczny ateista.
Masz tak zamknięty umysł i bezrefleksyjne postrzeganie świata, że faktycznie potrzebujesz moralnego systemu wartości który mówi co dobre, a co złe. Skoro nie religijne to pewnie jakieś inne grono ludzi dyskretnie je podaje i łykasz bez zastanowienia.
Bo na temat moralności już od starożytności prowadzi się debaty filozoficzne? Na tym wyrosła cała nasza cywilizacja... Ale to trzeba mieć jakąś wewnętrzną chęć bycia moralnym i szukania odpowiedzi. Wiele osób wierzących szuka tej odpowiedzi w biblii i tekstach świętych które nota bene często odwołują się bądź polemizują z nurtami filozoficznymi np. starożytnego Rzymu. Ale do tego trzeba poczytać coś więcej niż nisz demotywatory internetowych napinaczy którzy chcą przelać swoją frustracje i niezadowolenie z życia na kościół. Bo chcą się poczuć lepsi nie stając się lepszymi, a gnojąc innych. Poczytaj sobie książki Dawkinsa, jego dyskusje czy Hitchensa i porównaj sobie jej poziom do swoich wypocin. Tak oni otwarcie atakują religię, ale robią to w cywilizowany sposób.
Jestem ateistą i ani chrześcijanie ani muzułmanie nie mają mnie za zło wcielone. I nikt mnie nie porównuje do Hitlera.
Czy ja bronię komuś wierzyć? Gdzie? Kiedy? Proszę mnie zacytować, jeśli popełniłem tą potworność!
Pójście przynajmniej raz w roku na msze celem przyjęcia komunii jest poniekąd podyktowane właśnie przez wiarę. Przyzwoity katolib po prostu będzie dążył do jakiejś zmiany chociażby przez nie dawanie na tacy, ale mówienie że ktoś przyzwoity nie jest bo chce się wspólnie modlić to nadużycie. Pamiętaj że kościół to nie tylko organizacja ale i wspólnota. Gdy na którejś uczelni trafi się pedofil nie mówimy, że studenci przychodząc na zajęcia do innego wykładowcy są nieprzyzwoici. Mogą bojkotować inne zajęcia, nie wspierać uczelni, ale nie przestaną się uczyć. Masz np. taki KUL, wielu z ludzi tam pracujących i studiujących nie popiera działań KK, ale co mają zrobić? Najlepsze co mogą robić to krzewić naukę na dostępnym terenie.
Troche kiepskie porownanie. Na uczelni pedofil nie jest chroniony przez uczelnie czy MEN, w kk jest chroniony przez instytucje kk, czyli wspierajac kk w jakiejkolwiek formie jest wspieraniem dzialan instytucji kk, wiec nie ma tu tlumaczenia "bo wspolnota, kosciol to ludzie". Nie. Chodzac tam wspierasz ta zgnilizne. Przyzwoity czlowiek walnie drzwiami i pojdzie modlic sie na lake lub do lasu, a zindoktrynowany baran, ktory nie ma myslec, bedzie tam lazil.
Kolega Andro nadal tam chodzi, a przeciez to sodomita...i jakis masochista xD
Pedofilia może nie, ale drobniejsze rzeczy są też odsuwane od opinii publicznej ze względu na wizerunek uczelni. Tak działa instytucjonalizacja. Masz np. sprawę budzyńskiej ze śląskiego. Myślisz że uczelnia nie wiedziała o jej poglądach? W końcu i tak sama odeszła z uczelni, a nie została z niej wyrzucona. Sprawa ciągnęła się długo, a uczelnia sama z siebie nie chciała reagować (tak się składa, że akurat w tym czasie mieszkałam mieszkałam w Katowicach i zwyczajnie kilka razy miałam okazje posłuchać od jednej ze studentek jak wyglądała sprawa w praktyce, w zasadzie od niej się zaczęło, w zasadzie postawą studentów też była rozczarowana).
Jeszcze raz zaznaczę, wiara katolicka wymaga uczestnictwa w eucharystii co jest dla wielu katolików bardzo ważnym elementem tejże wiary.
No tak, drobniejsze rzeczy jak poglady moga byc tolerowane, i w przeciwienstwie do tuszowania pedofilii, nie jest to powod do opuszczania uczelni, wiec nadal kiepski przyklad.
Tak, to napisalem. Wierni to stado baranow stawiajacych urojone sakramenty nad moralnoscia, bo tak im wmowiono, ze to wazne. Oni nie maja myslec.
Więc po co w ogóle coś zmieniać, skoro tylko ważne rzeczy się liczą. Po co momu przepis o mowie nienawiści, przecież to tylko czyjeś wyrażanie poglądów... Po co robić aferę, że ktoś odmawia nam człowieczeństwa i jeszcze o tym naucza... Po co queer o tym pisał...
Właśnie przez takich jak Ty wielu umiarkowanych chrześcijan stawia znak równości między ateistą, a fanatykiem... Widać, że nigdy nie zastanawiałeś się nad istotą moralności tak jak większość fanatyków religijnych.
a kto powiedzial, ze nie nalezy z tym walczyc? Ja tylko pisze, ze przyklad byl idiotyczny.
Gdzie tuszowanie pedofilii a gdzie wyrazanie kontrowersyjnych pogladow.
z tego drugiego powodu nikt nie bedzie skreslal calej uczelni, a z powodu pierwszego, no coz, zajmie sie takimi prokuratura. W przypadku kk bojkot wiernych jest wskazany.
Nie znam tych umiarkowanych, znam tylko heretykow.
Nie przez talich jak ja, przez kosciol, ktory wmawia im jaki to ateizm jest zly, jako przyklady podajac Stalina i Hitlera.
Tak, jest sie nad czym zastanawiac, normalnie debaty filozoficzne mozna toczyc na temat czym jest moralnosc xD
Czy ja bronię komuś wierzyć? Gdzie? Kiedy? Proszę mnie zacytować, jeśli popełniłem tą potworność!
Pójście przynajmniej raz w roku na msze celem przyjęcia komunii jest poniekąd podyktowane właśnie przez wiarę. Przyzwoity katolib po prostu będzie dążył do jakiejś zmiany chociażby przez nie dawanie na tacy, ale mówienie że ktoś przyzwoity nie jest bo chce się wspólnie modlić to nadużycie. Pamiętaj że kościół to nie tylko organizacja ale i wspólnota. Gdy na którejś uczelni trafi się pedofil nie mówimy, że studenci przychodząc na zajęcia do innego wykładowcy są nieprzyzwoici. Mogą bojkotować inne zajęcia, nie wspierać uczelni, ale nie przestaną się uczyć. Masz np. taki KUL, wielu z ludzi tam pracujących i studiujących nie popiera działań KK, ale co mają zrobić? Najlepsze co mogą robić to krzewić naukę na dostępnym terenie.
Troche kiepskie porownanie. Na uczelni pedofil nie jest chroniony przez uczelnie czy MEN, w kk jest chroniony przez instytucje kk, czyli wspierajac kk w jakiejkolwiek formie jest wspieraniem dzialan instytucji kk, wiec nie ma tu tlumaczenia "bo wspolnota, kosciol to ludzie". Nie. Chodzac tam wspierasz ta zgnilizne. Przyzwoity czlowiek walnie drzwiami i pojdzie modlic sie na lake lub do lasu, a zindoktrynowany baran, ktory nie ma myslec, bedzie tam lazil.
Kolega Andro nadal tam chodzi, a przeciez to sodomita...i jakis masochista xD
Pedofilia może nie, ale drobniejsze rzeczy są też odsuwane od opinii publicznej ze względu na wizerunek uczelni. Tak działa instytucjonalizacja. Masz np. sprawę budzyńskiej ze śląskiego. Myślisz że uczelnia nie wiedziała o jej poglądach? W końcu i tak sama odeszła z uczelni, a nie została z niej wyrzucona. Sprawa ciągnęła się długo, a uczelnia sama z siebie nie chciała reagować (tak się składa, że akurat w tym czasie mieszkałam mieszkałam w Katowicach i zwyczajnie kilka razy miałam okazje posłuchać od jednej ze studentek jak wyglądała sprawa w praktyce, w zasadzie od niej się zaczęło, w zasadzie postawą studentów też była rozczarowana).
Jeszcze raz zaznaczę, wiara katolicka wymaga uczestnictwa w eucharystii co jest dla wielu katolików bardzo ważnym elementem tejże wiary.
No tak, drobniejsze rzeczy jak poglady moga byc tolerowane, i w przeciwienstwie do tuszowania pedofilii, nie jest to powod do opuszczania uczelni, wiec nadal kiepski przyklad.
Tak, to napisalem. Wierni to stado baranow stawiajacych urojone sakramenty nad moralnoscia, bo tak im wmowiono, ze to wazne. Oni nie maja myslec.
Więc po co w ogóle coś zmieniać, skoro tylko ważne rzeczy się liczą. Po co momu przepis o mowie nienawiści, przecież to tylko czyjeś wyrażanie poglądów... Po co robić aferę, że ktoś odmawia nam człowieczeństwa i jeszcze o tym naucza... Po co queer o tym pisał...
Właśnie przez takich jak Ty wielu umiarkowanych chrześcijan stawia znak równości między ateistą, a fanatykiem... Widać, że nigdy nie zastanawiałeś się nad istotą moralności tak jak większość fanatyków religijnych.
Czy ja bronię komuś wierzyć? Gdzie? Kiedy? Proszę mnie zacytować, jeśli popełniłem tą potworność!
Pójście przynajmniej raz w roku na msze celem przyjęcia komunii jest poniekąd podyktowane właśnie przez wiarę. Przyzwoity katolib po prostu będzie dążył do jakiejś zmiany chociażby przez nie dawanie na tacy, ale mówienie że ktoś przyzwoity nie jest bo chce się wspólnie modlić to nadużycie. Pamiętaj że kościół to nie tylko organizacja ale i wspólnota. Gdy na którejś uczelni trafi się pedofil nie mówimy, że studenci przychodząc na zajęcia do innego wykładowcy są nieprzyzwoici. Mogą bojkotować inne zajęcia, nie wspierać uczelni, ale nie przestaną się uczyć. Masz np. taki KUL, wielu z ludzi tam pracujących i studiujących nie popiera działań KK, ale co mają zrobić? Najlepsze co mogą robić to krzewić naukę na dostępnym terenie.
Troche kiepskie porownanie. Na uczelni pedofil nie jest chroniony przez uczelnie czy MEN, w kk jest chroniony przez instytucje kk, czyli wspierajac kk w jakiejkolwiek formie jest wspieraniem dzialan instytucji kk, wiec nie ma tu tlumaczenia "bo wspolnota, kosciol to ludzie". Nie. Chodzac tam wspierasz ta zgnilizne. Przyzwoity czlowiek walnie drzwiami i pojdzie modlic sie na lake lub do lasu, a zindoktrynowany baran, ktory nie ma myslec, bedzie tam lazil.
Kolega Andro nadal tam chodzi, a przeciez to sodomita...i jakis masochista xD
Pedofilia może nie, ale drobniejsze rzeczy są też odsuwane od opinii publicznej ze względu na wizerunek uczelni. Tak działa instytucjonalizacja. Masz np. sprawę budzyńskiej ze śląskiego. Myślisz że uczelnia nie wiedziała o jej poglądach? W końcu i tak sama odeszła z uczelni, a nie została z niej wyrzucona. Sprawa ciągnęła się długo, a uczelnia sama z siebie nie chciała reagować (tak się składa, że akurat w tym czasie mieszkałam mieszkałam w Katowicach i zwyczajnie kilka razy miałam okazje posłuchać od jednej ze studentek jak wyglądała sprawa w praktyce, w zasadzie od niej się zaczęło, w zasadzie postawą studentów też była rozczarowana).
Jeszcze raz zaznaczę, wiara katolicka wymaga uczestnictwa w eucharystii co jest dla wielu katolików bardzo ważnym elementem tejże wiary.
No tak, drobniejsze rzeczy jak poglady moga byc tolerowane, i w przeciwienstwie do tuszowania pedofilii, nie jest to powod do opuszczania uczelni, wiec nadal kiepski przyklad.
Tak, to napisalem. Wierni to stado baranow stawiajacych urojone sakramenty nad moralnoscia, bo tak im wmowiono, ze to wazne. Oni nie maja myslec.
Ludzie dedukują sobie na twój temat najgorsze rzeczy, bo jesteś fałszywy, a po fałszywcach wszystkiego można się spodziewać.
Nie sprzeciwiasz się w swoich komentarzach kościołowi czyli na 100 procent do niego chodzisz ( mniej lub bardziej regularnie)
We wszystkich swoich wpisach jesteś mętny i konformistyczny- często NIE JESTEŚ PO STRONIE OSÓB LGBT.
Nawet się cieszysz gdy osobom LGBT źle się dzieje ...Ty nie jesteś szczęśliwy to niech inni też nie będą!
Jako ateista też chodzę do kościoła, na chrzciny, śluby i pogrzeby, co w tym złego? Mam przedkładać nienawiść ponad własną rodzinę?
To jest przykład erystyki. Czy jak kto woli błąd logiczny. Jeśli A wynika z B nie oznacza, że B wynika z A. Przykład: redakcja Queer to osoby LGBT i/lub gay friendly, ale nie każda osoba LGBT i gay friendly jest w redakcji Queer. Chyba to jest logiczne.
Andro często staje w komentarzach w mojej obronie gdy są "argumenty" ad personam, wpisuje się w LGBT, więc andro często JEST po stronie LGBT.
Swoją drogą idea anty rasizmu, anty homofobii polega na tym żeby nie oceniać człowieka za tym kim jest, a za to co robi. Ocenianie jednoznacznie negatywnie więc kogoś na podstawie tego czy uważa się za katolika czy nie, nie różni się niczym od myślenia przeciętnego homofoba czy rasisty. Jeśli uznajesz kogoś za potwora, bo metody których używa są potworne, to kim jesteś walcząc z nim dokładnie takimi samymi metodami? Należy odróżnić sprawiedliwość od zemsty.
Ludzie dedukują sobie na twój temat najgorsze rzeczy, bo jesteś fałszywy, a po fałszywcach wszystkiego można się spodziewać.
Nie sprzeciwiasz się w swoich komentarzach kościołowi czyli na 100 procent do niego chodzisz ( mniej lub bardziej regularnie)
We wszystkich swoich wpisach jesteś mętny i konformistyczny- często NIE JESTEŚ PO STRONIE OSÓB LGBT.
Nawet się cieszysz gdy osobom LGBT źle się dzieje ...Ty nie jesteś szczęśliwy to niech inni też nie będą!
Czy ja bronię komuś wierzyć? Gdzie? Kiedy? Proszę mnie zacytować, jeśli popełniłem tą potworność!
Pójście przynajmniej raz w roku na msze celem przyjęcia komunii jest poniekąd podyktowane właśnie przez wiarę. Przyzwoity katolib po prostu będzie dążył do jakiejś zmiany chociażby przez nie dawanie na tacy, ale mówienie że ktoś przyzwoity nie jest bo chce się wspólnie modlić to nadużycie. Pamiętaj że kościół to nie tylko organizacja ale i wspólnota. Gdy na którejś uczelni trafi się pedofil nie mówimy, że studenci przychodząc na zajęcia do innego wykładowcy są nieprzyzwoici. Mogą bojkotować inne zajęcia, nie wspierać uczelni, ale nie przestaną się uczyć. Masz np. taki KUL, wielu z ludzi tam pracujących i studiujących nie popiera działań KK, ale co mają zrobić? Najlepsze co mogą robić to krzewić naukę na dostępnym terenie.
Troche kiepskie porownanie. Na uczelni pedofil nie jest chroniony przez uczelnie czy MEN, w kk jest chroniony przez instytucje kk, czyli wspierajac kk w jakiejkolwiek formie jest wspieraniem dzialan instytucji kk, wiec nie ma tu tlumaczenia "bo wspolnota, kosciol to ludzie". Nie. Chodzac tam wspierasz ta zgnilizne. Przyzwoity czlowiek walnie drzwiami i pojdzie modlic sie na lake lub do lasu, a zindoktrynowany baran, ktory nie ma myslec, bedzie tam lazil.
Kolega Andro nadal tam chodzi, a przeciez to sodomita...i jakis masochista xD
Pedofilia może nie, ale drobniejsze rzeczy są też odsuwane od opinii publicznej ze względu na wizerunek uczelni. Tak działa instytucjonalizacja. Masz np. sprawę budzyńskiej ze śląskiego. Myślisz że uczelnia nie wiedziała o jej poglądach? W końcu i tak sama odeszła z uczelni, a nie została z niej wyrzucona. Sprawa ciągnęła się długo, a uczelnia sama z siebie nie chciała reagować (tak się składa, że akurat w tym czasie mieszkałam mieszkałam w Katowicach i zwyczajnie kilka razy miałam okazje posłuchać od jednej ze studentek jak wyglądała sprawa w praktyce, w zasadzie od niej się zaczęło, w zasadzie postawą studentów też była rozczarowana).
Jeszcze raz zaznaczę, wiara katolicka wymaga uczestnictwa w eucharystii co jest dla wielu katolików bardzo ważnym elementem tejże wiary.