Prof. Roman Leppert zwraca się do studentów LGBT
"Przyszło mi na myśl, aby udzielić wsparcia nieheteronormatywnym studentom, których znam, z którymi miałem okazję współpracować, a którzy teraz przeżywają trudne chwile" - pisze prof. dr hab. Roman Leppert z Uniwersytetu Kazimierza Wielkiego w Bydgoszczy i jest to wsparcie, jakie potrzebujemy w czasach nagonki.
Prof. dr hab. Roman Leppert jest kierownikiem katedry Wydziału Pedagogiki na Uniwersytecie Kazimierza Wielkiego w Bydgoszczy. Mężczyzna, ucząc niehateronormatywnych studentów i studentki, postanowił pokazać im swoje wsparcie w czasie nagonki, prowadzanej przez partie rządząca i ubiegającego się o reelekcję prezydenta, który swoją kampanię oparł na hejcie wobec osób LGBT.
"Pamiętacie Państwo zapewne wystąpienie sędziego Sądu Najwyższego - Profesora Włodzimierza Wróbla, gdy kandydował na funkcję Pierwszego Prezesa SN. Profesor w tym wystąpieniu zwrócił się bezpośrednio do swoich studentów, argumentując dlaczego warto być sędzią w naszym kraju. Przypomniałem sobie o zastosowanym przez Profesora Wróbla rozwiązaniu gdy przyszło mi na myśl, aby udzielić wsparcia nieheteronormatywnym studentom, których znam, z którymi miałem okazję współpracować, a którzy teraz przeżywają trudne chwile" - napisał Leppert na Facebooku.
Profesor w wypowiedzi zwraca się bezpośrednio do swojej studentki, Wiktorii, która w artykule Gazety Wyborczej ujawniła się jako osoba nieheteronormatywna.
Leppert, zatroskany o los studentów i studentek, napisał: "Gdy usłyszałem w ubiegłym tygodniu z ust najważniejszej osoby w państwie, że LGBT to nie ludzie, to ideologia, od razu pomyślałem sobie o Wiktorii, o tym, co czuje, co przeżywa, słysząc takie słowa. Nie miałem odwagi spytać Jej o to od razu. Spytałem wczoraj. Wiktoria odpowiedziała na moje pytanie słowami: "Strach. Złość. Bezsilność. Ogromną, przytłaczającą bezsilność"".
"Wiktorio (i wszyscy pozostali, którzy określacie siebie mianem nieheteronormatywnych), chcę napisać jedno: dorastałem w czasach, gdy jednym z najpopularniejszych polskich poetów był Edward Stachura, którego tekstami się wówczas zaczytywałem. To u Niego przeczytałem po raz pierwszy słowa: "Dla wszystkich starczy miejsca pod wielkim dachem nieba", głęboko te słowa we mnie wówczas zapadły. Jestem przekonany, że dla wszystkich starczy miejsca w Polsce. Czuję się źle wiedząc, że boisz się tego, co teraz się dzieje. Podobnie jak Profesor Wróbel przekonywał swoich studentów o potrzebie bycia sędzią ja chcę Ci powiedzieć, że Twoje miejsce jest tutaj, w Bydgoszczy, w Polsce. Chcę Ci powiedzieć, że nie jesteś jakąkolwiek ideologią, że jesteś osobą, którą - tak się szczęśliwie złożyło - miałem okazję na swojej drodze spotkać, i uznaję to za coś normalnego" - deklaruje prof. Leppert.
(kb)